Wielkanocny kiermasz na leki dla Gabrysi Łoś
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W wigilię Niedzieli Palmowej w restauracji „Szarotka” na terenie miejscowości Justice odbył się wielkanocny kiermasz, z którego dochód zostanie przeznaczony na zakup leków dla piętnastoletniej Gabrysi Łoś z Polski, u której zdiagnozowano raka lewej kości biodrowej. Dziewczynka potrzebuje leku, który nie jest w Polsce refundowany. Miesięczny koszt zakupu leku wynosi 12 tysięcy złotych. Powinien być podawany przez 24 miesiące. Chicagowska grupa wsparcia dziewczynki chce zebrać na ten cel około 80 tys. dolarów.

„To jest kiermasz na pomoc dla Gabrysi Łoś z Polski. Gabrysia jest wesołą, piękną, piętnastoletnią dziewczyną, u której w 2019 roku zdiagnozowano raka lewej kości biodrowej, mięsaka Ewinga. To złośliwy rak kości najczęściej ujawniający się pomiędzy 15 a 19 rokiem życia. Najczęstszym problemem tego schorzenia jest zbyt późna diagnoza, co sprawia, że w momencie rozpoznania istnieją przerzuty na inne organy. W przypadku Gabrysi było dosyć wczesne rozpoznanie, ale dziewczynkę czeka dwuletnie leczenie specyfikiem, którego nie refunduje polski Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia. Miesiąc leczenia kosztuje blisko 4 tysiące dolarów. W Wietrznym mieście powstała grupa wsparcia dla tej dziewczynki. Do tej pory udało nam się zebrać blisko 20 tysięcy dolarów” – powiedziała współorganizatorka kiermaszu Sylwia Cieśla.

Dolna sala bankietowa „Szarotki” zamieniła się w salon targowy. Swoje usługi i towary polecało ponad 20 drobnych firm i biznesów. „Nie spodziewaliśmy się takiego zainteresowania, jest po prostu tłoczno. Chcemy, żeby jeszcze więcej nas było. To nas cieszy, bo nasza podopieczna oczekuje pomocy w ratowaniu jej młodego życia. Mamy tutaj wiele wielkanocnych towarów i produktów. Mamy loterię fantową, w której do wylosowania jest wiele prezentów od naszych wystawców. Każdy chętny może zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z zajączkiem. Jestem wdzięczny wszystkim wystawcom za zaangażowanie się w naszą akcję i jej wsparcie” – powiedział organizator imprezy Tomasz Kowalczyk.

Na stoisku popularnego rękodzielnika, ludwisarza i odlewnika Stanisława Kulawiaka klienci mogli zaopatrzyć się w ozdoby strojów góralskich, spinki, parzenice, paski i inne. Agnieszka Batura wystawiała zajączki i gnomy świąteczne wykonane z różnych atrakcyjnych materiałów. Małgorzata Bieda promowała wiosenną ofertę kosmetyków znanej firmy. Specjalistka ubezpieczeń na życie Jessica Kluska zapraszała do loterii, w której do wylosowania były liczne karty upominkowe o wartości 50 dolarów. Dorota Marusarz prezentowała świąteczne przypinki z materiałów, a Ewa Stankiewicz i Barbara Bizub wystawiały gotowe upominki świąteczne na wielkanocne stoły. Ewelina Nędza-Chotarska polecała paniom produkty upiększające. Były również stoiska z stroikami świątecznymi, garderobą, kwiatami, napisami i kilka innych.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak