----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

23 lipca 2026

Udostępnij znajomym:

Ludzie na całym świecie żyją dziś dłużej niż kiedykolwiek wcześniej. Dobra wiadomość? Średnia długość życia systematycznie rośnie. Gorsza jest taka, że dodatkowe lata coraz częściej upływają pod znakiem przewlekłych chorób, bólu lub niepełnosprawności. Z najnowszych badań wynika, że przeciętny mieszkaniec Ziemi spędza obecnie ponad 10 lat życia w stanie gorszego zdrowia, a w Stanach Zjednoczonych ten okres jest jeszcze dłuższy i wynosi aż 14 lat.

Do takich wniosków doszli autorzy obszernego badania opublikowanego na łamach prestiżowego czasopisma The Lancet Public Health. Naukowcy przeanalizowali dane z 204 krajów i terytoriów z lat 1990–2023, porównując średnią długość życia z liczbą lat przeżywanych w pełnym zdrowiu.

Dłuższe życie nie zawsze oznacza lepsze życie

Badacze zwracają uwagę, że medycyna coraz skuteczniej ratuje ludzi przed chorobami, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu często kończyły się śmiercią. Dzięki temu żyjemy dłużej, ale wiele osób przez lata zmaga się z przewlekłymi schorzeniami, które obniżają jakość życia.

W 1990 roku przeciętny człowiek spędzał około 8,8 roku życia w gorszym zdrowiu. W 2023 roku było to już 10,7 roku – niemal o dwa lata więcej. Oznacza to wzrost o około 22 proc.

Autorzy badania określają tę różnicę mianem „luki chorobowości” – jest to okres pomiędzy długością życia a liczbą lat przeżytych w pełnym zdrowiu. W analizie okazało się, że luka ta powiększyła się w 203 spośród 204 badanych krajów.

USA na niechlubnym pierwszym miejscu

Może się wydawać, że mieszkańcy najbogatszych państw powinni cieszyć się najdłuższym życiem w dobrym zdrowiu. Wyniki badania pokazują jednak coś odwrotnego.

W krajach o najwyższych dochodach różnica między długością życia a długością życia w pełnym zdrowiu wynosi średnio 12,7 roku. Najgorzej wypadły Stany Zjednoczone.

Przeciętny Amerykanin może spodziewać się, że około 14 lat swojego życia spędzi z przewlekłymi problemami zdrowotnymi. To blisko 18 proc. całego przewidywanego życia.

Tuż za USA znalazły się Australia i Kanada, gdzie okres życia w gorszym zdrowiu wynosi odpowiednio 13,9 i 13,7 roku.

Z kolei najmniejszą lukę odnotowano m.in. w Nauru, na Wyspach Salomona i w Laosie. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy tych krajów są zdrowsi. Po prostu żyją krócej, więc mają mniej lat, w których mogłyby rozwinąć się przewlekłe schorzenia.

Nie rak i zawały, lecz codzienne dolegliwości

Największy wpływ na utratę zdrowych lat życia mają nie choroby, które najczęściej trafiają na pierwsze strony gazet, lecz przewlekłe dolegliwości utrudniające codzienne funkcjonowanie.

Pięć grup schorzeń odpowiada za ponad 57 proc. wszystkich lat przeżywanych w gorszym zdrowiu na świecie. Są to przede wszystkim:

  • bóle kręgosłupa oraz choroby stawów i układu kostnego,
  • depresja i zaburzenia lękowe,
  • utrata słuchu,
  • urazy związane z upadkami,
  • inne przewlekłe schorzenia ograniczające sprawność.

Badacze podkreślają, że problemy te nie muszą skracać życia, ale przez wiele lat znacząco obniżają jego jakość.

Kobiety żyją dłużej, ale częściej chorują

Badanie potwierdziło także dobrze znane zjawisko określane jako „paradoks zdrowia kobiet”.

Choć kobiety żyją dłużej od mężczyzn niemal we wszystkich krajach świata, więcej lat spędzają w gorszym stanie zdrowia.

W 2023 roku przeciętna kobieta przeżywała około 12,1 roku (czyli ok. 15,9% oczekiwanej długości życia) z przewlekłymi problemami zdrowotnymi. W przypadku mężczyzn było to 9,3 roku (około 13%).

Różnica ta utrzymywała się we wszystkich regionach świata oraz niezależnie od poziomu dochodów.

Co odbiera nam zdrowe lata?

Naukowcy wskazali również najważniejsze czynniki ryzyka, które mogą przyczyniać się do wydłużania okresu życia w gorszym zdrowiu.

W krajach rozwiniętych, takich jak Stany Zjednoczone, największe znaczenie mają:

  • nadwaga i otyłość,
  • podwyższony poziom cukru we krwi,
  • palenie tytoniu.

W biedniejszych regionach świata większą rolę odgrywają niedożywienie w dzieciństwie oraz zanieczyszczenie powietrza.

Autorzy podkreślają, że wiele z tych czynników można ograniczyć dzięki profilaktyce, zdrowemu stylowi życia i wcześniejszemu wykrywaniu chorób.

Nie wystarczy liczyć długości życia

Zdaniem autorów badania samo wydłużanie życia nie powinno być jedynym wyznacznikiem postępu medycyny.

Znacznie ważniejsze staje się pytanie, ile z tych dodatkowych lat przeżywamy w dobrym zdrowiu i z zachowaną sprawnością. Wyniki pokazują, że niemal wszystkie kraje świata stoją dziś przed tym samym wyzwaniem – nie tylko pomagać ludziom żyć dłużej, ale także sprawić, by te dodatkowe lata były jak najlepszej jakości.

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor