----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

23 lipca 2026

Udostępnij znajomym:

Większość poradników finansowych zaczyna się od tego samego pytania: co zrobić z pierwszymi oszczędnościami? Kupić akcje, złoto, kryptowaluty, a może mieszkanie na wynajem? Robert Kiyosaki, autor jednej z najsłynniejszych książek o finansach osobistych, zaskoczył niedawno odpowiedzią. Twierdzi, że gdyby dziś stracił cały majątek i dostał na nowy start 10 tysięcy dolarów, nie zainwestowałby ani jednego centa.

Najpierw kupiłby… wiedzę

To może brzmieć jak slogan motywacyjny, ale w ustach człowieka, który od dziesięcioleci zachęca ludzi do inwestowania, jest to dość zaskakująca deklaracja.

Robert Kiyosaki od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych popularyzatorów edukacji finansowej na świecie. Jego książka Bogaty ojciec, biedny ojciec sprzedała się w dziesiątkach milionów egzemplarzy i została przetłumaczona na kilkadziesiąt języków. To właśnie ona spopularyzowała takie pojęcia jak budowanie aktywów, dochód pasywny czy niezależność finansowa. Z drugiej strony Kiyosaki od lat budzi również kontrowersje. Część ekonomistów zarzuca mu zbyt odważne prognozy, promowanie ryzykownych inwestycji i wielokrotne zapowiadanie nadchodzących krachów, które nie zawsze się sprawdzały.

Mimo to jego wypowiedzi nadal śledzą miliony ludzi na całym świecie.

Nie inwestuj, dopóki nie rozumiesz

W najnowszym wywiadzie Kiyosaki stwierdził, że największym błędem początkujących inwestorów jest pośpiech. Gdy pojawiają się pierwsze oszczędności, wiele osób od razu szuka „gorącej” spółki giełdowej, kupuje kryptowaluty, o których usłyszało od znajomych, albo oddaje pieniądze doradcy finansowemu, nie rozumiejąc, w co właściwie inwestuje.

Według niego właśnie wtedy najłatwiej o kosztowne pomyłki.

Zamiast szukać szybkiego zysku, radzi przeznaczyć pierwsze pieniądze na zdobycie wiedzy i umiejętności, które będą procentować przez całe życie. Mogą to być książki, kursy, szkolenia czy rozwijanie kompetencji związanych ze sprzedażą, negocjacjami, marketingiem lub analizą finansową. To właśnie one mają być fundamentem przyszłych inwestycji.

Jak podkreśla, problemem nie jest brak pieniędzy, lecz brak przygotowania do ich pomnażania.

Nie tylko pieniądze

Kiyosaki zwraca uwagę również na psychologię inwestowania. Jego zdaniem dwa największe zagrożenia to strach i chciwość. Strach sprawia, że ludzie przez lata trzymają oszczędności na nieoprocentowanych kontach, gdzie ich wartość stopniowo zjada inflacja. Chciwość z kolei prowadzi do pogoni za modnymi inwestycjami i obietnicami szybkiego zysku.

Historia pokazuje, że właśnie emocje są często przyczyną największych strat. Wielu inwestorów kupuje aktywa wtedy, gdy ich ceny są już bardzo wysokie, a sprzedaje w panice podczas spadków. Sama wiedza nie eliminuje emocji, ale pomaga podejmować bardziej świadome decyzje.

Nie trzeba zgadzać się ze wszystkim

Co ciekawe, sam Kiyosaki nie stosuje dziś w praktyce wyłącznie zasad, o których mówił w wywiadzie. Od lat inwestuje przede wszystkim w nieruchomości, posiada również złoto, srebro oraz bitcoiny. Regularnie krytykuje politykę banków centralnych i ostrzega przed inflacją, zachęcając do lokowania części majątku w aktywach materialnych.

Nie wszystkie jego prognozy się sprawdziły. Wielokrotnie zapowiadał wielkie załamania na rynkach finansowych, które albo nie nastąpiły, albo miały znacznie mniejszą skalę. Dlatego większość ekspertów radzi traktować jego wypowiedzi jako inspirację do przemyśleń, a nie gotową receptę na inwestowanie.

W tym jednym trudno się z nim nie zgodzić

Paradoks polega na tym, że spośród wszystkich porad Kiyosakiego właśnie ta najnowsza wydaje się najmniej kontrowersyjna. Coraz więcej znanych inwestorów podkreśla, że najlepszą inwestycją na początku nie są konkretne aktywa, lecz rozwój własnych umiejętności.

Warren Buffett od lat powtarza, że najlepszy zwrot z inwestycji przynosi inwestowanie w samego siebie. Podobnie wypowiadają się inni znani przedsiębiorcy i inwestorzy, wskazując, że wiedza i umiejętności są jedynym kapitałem, którego nie można stracić podczas giełdowego krachu.

To nie oznacza oczywiście, że kurs finansowy automatycznie uczyni kogoś bogatym. Wiedza nie zastąpi rozsądku ani doświadczenia. Jednak pozwala lepiej rozumieć ryzyko, unikać kosztownych błędów i świadomiej podejmować decyzje.

Może właśnie dlatego odpowiedź Kiyosakiego zaskakuje. Człowiek kojarzony z nieruchomościami, złotem i inwestowaniem twierdzi dziś, że gdyby zaczynał od zera, najpierw nie kupiłby żadnego z tych aktywów.

Opinie Roberta Kiyosakiego od lat dzielą ekspertów. Jego słowa warto traktować jako inspirację do refleksji nad własnymi finansami, a nie jako uniwersalną receptę na inwestowanie.

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor