----- Reklama -----

Luxahaus Beyond

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

05 lipca 2022

Udostępnij znajomym:

Ceny w niektórych miastach spadają, w innych przestały rosnąć tak gwałtownie, a liczba domów na rynku wtórnym wzrasta wszędzie – to zdaniem ekspertów jednoznaczny dowód na powolną odbudowę amerykańskiego rynku nieruchomości. W okresie pandemii sytuacja wyglądała odwrotnie – ceny rosły, a domów i mieszkań na rynku było jak na lekarstwo.

"Niezwykłe warunki rynkowe pandemii dobiegły końca" - powiedział USA TODAY Lawrence Yun, główny ekonomista National Association of Realtors. "Sprzedający muszą po prostu zrozumieć, że niezależnie od tego, jaka była cena w zeszłym roku, nie mogą już podbijać cen o kolejne 20%. Stosując taką filozofię nie znajdą już kupców”. Ekspert zastrzega, że ceny domów w najbliższej przyszłości nie spadną drastycznie, a mogą powoli rosnąć. Dodatkowym problemem są wyższe stopy procentowe, które już wyhamowały rynek kredytów hipotecznych.

Domów sprzedaje się mniej, ale powodów jest kilka

Popandemiczne odbicie to z całą pewnością jeden z nich, ale nie jedyny. Liczba podpisywanych umów sprzedaży nieruchomości spadła w czerwcu w porównaniu z rokiem ubiegłym z powodu gwałtownych podwyżek stóp procentowych – mówi Nadia Evangelou, starsza ekonomistka NAR i dyrektor ds. prognozowania. Podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, których celem było zapanowanie nad galopującą inflacją, zaczynają wpływać na rynek mieszkaniowy, w tym na spadek przystępności cenowej. Chodzi przede wszystkim o wyższe raty kredytów hipotecznych i ich trudniejszą dostępność poprzez m.in. wyższe wpłaty własne. „Miesięczna rata kredytu hipotecznego wzrosła o około 800 dolarów od początku roku przy średniej cenie domu wynoszącej około $400,000” – szacuje Evangelou.

Jest więcej ofert na rynku

To kolejny dowód świadczący o odbudowie rynku. W skali kraju liczba ofert domów wystawionych na sprzedaż w czerwcu wzrosła o 19% w ciągu ostatniego roku - co stanowi największy wzrost w historii– tak wynika z raportu Realtor.com. To przełożyło się na prawie 100 tysięcy ofert domów wystawionych na sprzedaż więcej w porównaniu rok do roku.

"W zeszłym roku było dużo niepewności i wiele osób po prostu zostało w domu i wyremontowało swój dotychczasowy dom, a teraz ludzie szukają, aby zrobić kolejny krok i poprawić swoje warunki" - mówi Chad Snow, agent nieruchomości z Salt Lake City w Utah.

Czy ceny spadają?

Spadki cen są widoczne głównie w średniej wielkości metropoliach na Zachodzie, z których wiele stało się pandemicznymi oazami. Prawie połowa (48%) domów wystawionych na sprzedaż w Provo, Utah i Tacoma ma niższe ceny – tak wynika z danych portalu Redfin.

W San Francisco odnotowano jeden z największych spadków cen, zaraz za Detroit (7.6%). Zarówno w Nowym Jorku jak i w San Jose ceny mieszkań spadły w zeszłym tygodniu o 6%. Właściciele domów w Phoenix, Arizonie i Teksasie obniżyli swoje ceny ofertowe o około 4% - co według ekspertów z Redfin jest obiektywną przesłanką do stwierdzenia, że pandemiczny szał nieruchomościowy w Stanach Zjednoczonych dobiega końca.

fk

----- Reklama -----

MONITOR-KONKURS WAKACYJNY

----- Reklama -----

Obamacare po polsku 300 x 600

----- Reklama -----