Departament Policji Chicago (CPD) wydał w latach 2023–2025 aż 520,5 miliona dolarów więcej, niż przewidywały budżety zatwierdzone przez Radę Miasta. Wszystko wskazuje na to, że również w tym roku wydatki przekroczą zaplanowany poziom – już po raz szósty z rzędu. Burmistrz Brandon Johnson proponuje zwiększenie budżetu policji na 2027 rok do 2,24 miliarda dolarów.
Z dokumentów miejskich wynika, że administracja Johnsona, który objął urząd w połowie 2023 roku, chce zwiększyć przyszłoroczne wydatki na policję o około 6 procent, czyli 122,5 miliona dolarów. Dodatkowe środki mają przede wszystkim pokryć podwyżki wynagrodzeń wynikające z umów zawartych ze związkami zawodowymi reprezentującymi funkcjonariuszy.
Tymczasem CPD niemal na pewno przekroczy również tegoroczny budżet wynoszący 2,1 miliarda dolarów. Jednym z głównych powodów są koszty nadgodzin.
Według danych opublikowanych przez miejskie Biuro Inspektora Generalnego, tylko do końca września policjantom wypłacono 226,8 miliona dolarów za dodatkowe godziny pracy. To o 26,8 miliona więcej niż przewidziana na cały rok kwota 200 milionów dolarów.
Setki milionów na nadgodziny i odszkodowania
Kolejnym poważnym obciążeniem dla miejskich finansów są koszty ugód i odszkodowań związanych z zarzutami niewłaściwego postępowania funkcjonariuszy.
Jak wynika z analizy dokumentów przeprowadzonej przez WTTW News, od początku 2026 roku Chicago wydało już ponad 277 milionów dolarów na rozstrzygnięcie pozwów dotyczących różnego rodzaju nadużyć policyjnych. Tymczasem w tegorocznym budżecie zarezerwowano na ten cel zaledwie 82,5 miliona dolarów.
W projekcie budżetu na 2027 rok ponownie przewidziano 200 milionów dolarów na nadgodziny, natomiast kwotę przeznaczoną na ugody i odszkodowania zwiększono do 90 milionów dolarów.
Burmistrz Johnson proponuje jednocześnie zaciągnięcie dodatkowego długu w wysokości 481 milionów dolarów, aby pokryć zobowiązania wynikające z pozwów przeciwko funkcjonariuszom CPD.
Zgodnie z przedstawionym planem miasto miałoby pożyczyć 350 milionów dolarów w 2027 roku i kolejne 131 milionów w 2028 roku.
Jak poinformowała dyrektor finansowa miasta Ashlee Gabrysch, przy obecnych stopach procentowych samo zaciągnięcie pożyczki w wysokości 350 milionów dolarów oznaczałoby dodatkowe 190 milionów dolarów kosztów odsetkowych w ciągu siedmiu lat spłaty.
Ponad 1500 wakatów w policji
Pomimo rosnących wydatków CPD nadal zmaga się z brakami kadrowymi. Według miejskich danych w departamencie pozostaje ponad 1500 nieobsadzonych stanowisk.
Liczba zaprzysiężonych funkcjonariuszy spadła w ciągu ostatniego roku o mniej niż 1 procent, a od maja 2023 roku, kiedy Johnson objął urząd, zmniejszyła się o 2,5 procent.
W projekcie budżetu na 2027 rok przewidziano przekształcenie 132 nieobsadzonych stanowisk policyjnych w stanowiska cywilne. Według biura burmistrza pozwoli to skierować ponad 100 funkcjonariuszy z powrotem do pracy na ulicach, a jednocześnie zaoszczędzić miliony dolarów.
Kolejnych 368 etatów policyjnych pozostanie zamrożonych drugi rok z rzędu. Ma to przynieść oszczędności w wysokości 20,6 miliona dolarów.
Jednocześnie kierownictwo CPD planuje zatrudnić w 2027 roku około 600 nowych funkcjonariuszy, o czym poinformował członków komisji budżetowej pełniący obowiązki dyrektora budżetu Jonathan Ernst.
W Chicago około 20 procent pracowników departamentu policji nie posiada uprawnień policyjnych. Dla porównania w Nowym Jorku pracownicy cywilni stanowią 35 procent personelu policji, a w Los Angeles – 30 procent.
Ponad pół roku temu CPD opublikował długo oczekiwane wyniki analizy zatrudnienia, przygotowanej na podstawie federalnego nakazu sądowego dotyczącego reformy departamentu. Autorzy badania zalecili zastąpienie pracownikami cywilnymi osób zajmujących 600 stanowisk przeznaczonych obecnie dla zaprzysiężonych funkcjonariuszy.
W raporcie zalecono również zmianę sposobu rozmieszczania patroli, tak aby większa liczba policjantów była kierowana do dzielnic o najwyższej przestępczości w godzinach, w których najczęściej dochodzi do aktów przemocy.
Reforma policji nadal daleka od zakończenia
Zmiany kadrowe są częścią szerszej reformy chicagowskiej policji, prowadzonej pod nadzorem sądu federalnego.
Podstawą reformy jest tzw. consent decree, czyli wiążące porozumienie sądowe, które od ponad siedmiu i pół roku zobowiązuje CPD do zmian w szkoleniu, nadzorowaniu i dyscyplinowaniu funkcjonariuszy.
Nakaz ten jest następstwem federalnego dochodzenia z 2017 roku, które wykazało, że chicagowscy policjanci regularnie naruszali konstytucyjne prawa czarnoskórych i latynoskich mieszkańców miasta.
Z najnowszego raportu zespołu monitorującego realizację reform wynika, że CPD w pełni spełnił dotychczas jedynie 32 procent wymagań określonych w porozumieniu.
Tymczasem departament czekają również zmiany na najwyższym szczeblu kierownictwa.
Pełniący obowiązki komendanta Fred Waller ma w środę stanąć przed Komisją Budżetu i Operacji Rządowych Rady Miasta, aby przedstawić i uzasadnić projekt budżetu policji na 2027 rok, który ma zostać zwiększony o 122,5 miliona dolarów w porównaniu z 2026 rokiem, aby pokryć koszty podwyżek wynagrodzeń wymaganych przez porozumienia ze związkami zawodowymi reprezentującymi członków.
Waller ma kierować CPD tymczasowo do końca roku, podczas gdy Community Commission for Public Safety and Accountability prowadzi poszukiwania nowego, stałego komendanta.
Komisja ma czas do 12 listopada na przedstawienie burmistrzowi trzech finalistów. Johnson będzie miał następnie 30 dni na wybranie jednego z kandydatów lub odrzucenie wszystkich trzech, co oznaczałoby konieczność ponownego rozpoczęcia procedury.
Ostateczna nominacja będzie wymagała zatwierdzenia przez Radę Miasta.
Rosnące koszty funkcjonowania policji, wielomilionowe wydatki na nadgodziny i odszkodowania oraz powolne tempo reform stawiają władze Chicago przed trudnym wyzwaniem. Miasto musi znaleźć sposób na finansowanie bezpieczeństwa publicznego, jednocześnie ograniczając wydatki, które od lat przekraczają zatwierdzane budżety.