Dzień Żołnierzy Wyklętych
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W pierwszą niedzielę marca obchodziliśmy w Wietrznym Mieście Dzień Żołnierzy Wyklętych. Z tej okazji ojcowie jezuici oraz działaczki Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce zaprosili wiernych do uczestnictwa we mszy świętej sprawowanej w intencji pomordowanych bohaterów antykomunistycznej opozycji oraz na koncert patriotyczny poświęcony przypomnieniu sylwetek bohaterów. Gościem honorowym obchodów był generał, Cezary Wiśniewski z Ambasady RP w Waszyngtonie oraz wicekonsul Piotr Semeniuk.

Wartę honorową przy ołtarzu trzymali członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Ułanów Polskich im. Tadeusza Kościuszki. W świątyni obecni byli członkowie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej oraz członkowie grupy rekonstrukcyjnej z 5 Kresowej Dywizji Piechoty w barwach 15 Pułku Ułanów Poznańskich i 10 Pułku Dragonów I Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Nabożeństwo zakończyło odczytanie Apelu Poległych.

Przed koncertem w auli im. św. Jana Pawła II o zasługach Żołnierzy Niezłomnych mówił generał Cezary Wiśniewski przypominając, że ostatni z nich dotrwał w służbie ojczyźnie do 1963 roku. Okres bezpośrednio po wojnie był dla tych obrońców Polski szczególnie trudny. Większość z nich zamordowano w kazamatach Urzędu Bezpieczeństwa i NKWD. Zostali zakopani w bezimiennych mogiłach, które dopiero w obecnych czasach są odnajdowane. „Pamięć przetrwała jedynie o najważniejszych dowódcach, dlatego takie uroczystości jak dzisiaj dobrze służą zachowaniu pamięci o tych bohaterach” – podkreślił generał Wiśniewski dziękując członkiniom zarządu ZNP za przygotowanie obchodów. Generał mówił także o obecnej współpracy wojskowej pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi. Najlepszym przykładem znakomitej współpracy na tym polu, są największe manewry wojskowe, które pod kryptonimem „Defender 2000” z udziałem blisko 14 tysięcy żołnierzy amerykańskich i najnowocześniejszego sprzętu odbędą się na terytorium Polski. O tym, że współpraca pomiędzy naszymi krajami rozwija się, zadecydowała także postawa amerykańskiej Polonii.

Spektakl rozpoczęło odśpiewanie „Roty”. Odczytany został ostatni rozkaz generała Leopolda Okulickiego z 9 stycznia 1945 roku o potrzebie dalszej walki o wolność Polski. Wykonawcy przypomnieli także słowa przysięgi wojskowej składanej przez żołnierzy Września 1939 roku, Armii Krajowej oraz Narodowych Sił Zbrojnych. Liczna rzesza publiczności wysłuchała pieśni oraz tekstów ukazujących sylwetki bohaterów antykomunistycznego podziemia. Informacje przeplatane były treściami zachowanych listów wysyłanych potajemnie z ubeckich katowni przez ofiary do swoich rodzin. Przez cały czas spektaklu młodzież szkolna trzymała w rękach portrety bohaterów.

Poprzez ukazanie losów ośmiu niezłomnych: Zygmunta Szendzielarza, ps. „Łupaszka”, Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”, Józefa Kurasia ps. „Ogień”, gen. Augusta Fildorfa ps. „Nil”, Witolda Pileckiego ps. „Witold”, Danuty Siedzikówny ps. „Inka”, Łuksza Cieplińskiego ps. „Grzmot”, księdza Władysława Gurgacza ps. „Sem” oraz ostatniego bohatera tej nierównej walki Józefa Franczaka ps. „Lalek”, oddano hołd kilkuset tysiącom żołnierzy podziemia, którzy po zakończeniu drugiej wojny światowej pozostali w lesie, aby walczyć o wolną Polskę.

Spektakl, którego pomysłodawczynią była Alicja Nawara, pod okiem Urszuli Gawlik i przy współpracy z Anną Siek oraz grupą członkiń ZNP przygotowała młodzież z Sobotniej Szkoły im. Tadeusza Kościuszki oraz Polskiej Szkoły im. Trójcy Świętej. Pieśni śpiewali: Anna Kurek, Katarzyna Grochowska, Aleksandra Rozhan, Katarzyna Karczyńska, Joanna Szyszka i Marcin Kowalik. W symboliczną postać żołnierza z lasu wcielił się Sławomir Mańko. Wiersze recytowali Piotr Plewa i Alex Kolanko. Po koncercie widzowie mieli okazje obejrzeć wystawę o patriotach sprzed siedmiu dekad zorganizowaną w sali Colombiere.

Tekst i zdjęcia: AB/NEWSRP