Rok 2025 zapisał się jako jeden z najbardziej kosztownych pod względem klęsk żywiołowych w historii Stanów Zjednoczonych. Z danych opublikowanych przez Climate Central wynika, że w ciągu roku doszło do 23 katastrof pogodowych i klimatycznych, z których każda spowodowała straty przekraczające miliard dolarów. Łączny rachunek sięgnął 115 miliardów dolarów, a życie straciło 276 osób. To trzeci najwyższy wynik od momentu rozpoczęcia prowadzenia takich statystyk.
Eksperci zwracają uwagę, że nie był to odosobniony przypadek, lecz kolejny rok wpisujący się w długotrwały trend nasilających się ekstremalnych zjawisk pogodowych. Od około dekady Stany Zjednoczone doświadczają coraz większej liczby kosztownych katastrof, które regularnie przekraczają próg miliarda dolarów strat.
Pożary w Kalifornii najdroższe w historii
Największe zniszczenia w 2025 roku przyniosły pożary lasów, które w styczniu ogarnęły okolice Los Angeles. Straty przekroczyły 61 miliardów dolarów, co czyni je najdroższymi pożarami w historii USA. Były niemal dwukrotnie bardziej niszczycielskie niż dotychczasowy rekord z sezonu pożarowego 2018 roku.
Specjaliści podkreślają, że Zachód kraju od kilku lat doświadcza tzw. megapożarów — rozległych, trudnych do opanowania katastrof, których skala i koszty rosną z roku na rok. Rok 2025 tylko potwierdził, że ten trend się utrwala.
Burze i tornada dominowały w statystykach
Zdecydowaną większość kosztownych zdarzeń w 2025 roku stanowiły gwałtowne zjawiska pogodowe. Od silnego derecho, które w kwietniu przeszło przez północno-wschodnie stany, po serię wiosennych i letnich tornad - takie wydarzenia odpowiadały aż za 91 procent wszystkich katastrof przekraczających miliard dolarów strat.
Łączne koszty samych burz i wichur sięgnęły około 51 miliardów dolarów, co plasuje rok 2025 wśród najbardziej dotkliwych pod tym względem w historii pomiarów. To kolejny sygnał, że ekstremalne zjawiska atmosferyczne stają się coraz droższe w skutkach.
Spokojniejszy sezon huraganów — rzadki wyjątek
Jedynym jaśniejszym punktem był stosunkowo łagodny sezon huraganów w USA. Choć nad Atlantykiem panowała wysoka aktywność, a w ciągu roku uformowały się aż trzy huragany piątej kategorii - co zdarzyło się dopiero drugi raz w historii - żaden z nich nie uderzył bezpośrednio w terytorium Stanów Zjednoczonych.
Eksperci przyznają, że kraj miał po prostu szczęście. Warunki meteorologiczne sprawiły, że najpotężniejsze burze ominęły ląd. Gdyby choć jeden z tych huraganów dotarł do wybrzeża, całkowite straty 2025 roku mogłyby być znacznie wyższe.
Katastrofy coraz częstsze i coraz droższe
Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) rozpoczęła śledzenie tzw. miliardowych katastrof w 1980 roku. Od tamtej pory USA doświadczyły 426 takich zdarzeń, a łączny koszt przekroczył 3,1 biliona dolarów (am. trillion). Co istotne, katastrofy te pojawiają się coraz częściej. Lata 2023 i 2024 pobiły wcześniejsze rekordy, z odpowiednio 28 i 27 zdarzeniami, a rok 2025 z 23 katastrofami zajął trzecie miejsce.
Zmienił się również odstęp czasowy między kolejnymi zdarzeniami. W latach 80. średnio mijały 82 dni między katastrofami wartymi ponad miliard dolarów. W ostatniej dekadzie było to już tylko 16 dni, a w 2025 roku - zaledwie 10 dni.
Klimat, urbanizacja i przyszłe ryzyko
Zdaniem naukowców zmiany klimatyczne zwiększają częstotliwość i intensywność części ekstremalnych zjawisk pogodowych. Jednocześnie coraz więcej infrastruktury powstaje na obszarach narażonych na zagrożenia, co potęguje skalę strat finansowych i społecznych.
W maju ubiegłego roku NOAA zakończyła prowadzenie swojego programu monitorowania miliardowych katastrof, tłumacząc decyzję zmianą priorytetów i redukcją zatrudnienia. Zadanie to przejęła organizacja Climate Central, która ponownie uruchomiła bazę danych jesienią.
Eksperci podkreślają, że rzetelne dane są kluczowe dla planowania przyszłości. Rok 2025 był już piętnastym z rzędu, w którym liczba kosztownych katastrof przekroczyła średnią. Ostatnia dekada wyróżnia się szczególnie wysoką intensywnością i częstotliwością tych zjawisk w całym kraju. W obliczu rosnącego ryzyka informacje te stają się niezbędne, by lepiej przygotować się na to, co przyniosą kolejne lata.