----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

12 stycznia 2026

Udostępnij znajomym:

Kiedy w sierpniu nagle zmarł jej lekarz, Tammy MacDonald dołączyła do około 17 procent dorosłych Amerykanów, którzy nie mają obecnie lekarza pierwszego kontaktu. Sytuacja była dla niej szczególnie trudna. Potrzebowała recept na leki na nadciśnienie i chciała umówić się na wizytę kontrolną po niepokojącym sygnale związanym z rakiem piersi.

MacDonald zadzwoniła do dziesięciu przychodni w okolicy swojego domu w Westwood w stanie Massachusetts. Nigdzie nie przyjmowano nowych pacjentów. W kilku miejscach usłyszała, że lekarz mógłby ją przyjąć – za półtora roku albo za dwa lata.

Była w szoku. Jak sama mówi, mieszka przecież w aglomeracji Bostonu, która uchodzi za jedno z najlepiej wyposażonych medycznie miejsc w kraju. Ma 48 lat, prywatne ubezpieczenie zdrowotne, a mimo to nie była w stanie znaleźć lekarza.

Kryzys podstawowej opieki zdrowotnej

Niedobór lekarzy pierwszego kontaktu to problem ogólnokrajowy, ale w Massachusetts jest on wyjątkowo dotkliwy. Z najnowszych raportów wynika, że liczba lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w tym stanie spada szybciej niż w większości pozostałych. System zaczyna się chwiać, a konsekwencje najbardziej odczuwają pacjenci.

W odpowiedzi na ten kryzys część sieci szpitalnych, w tym największa w stanie – Mass General Brigham – zaczęła sięgać po rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Jednym z nich jest uruchomiony we wrześniu program Care Connect.

MacDonald pobrała aplikację i poprosiła o wizytę telemedyczną. Najpierw przez około dziesięć minut rozmawiała na czacie z agentem AI, który zbierał informacje o jej problemach zdrowotnych. Następnie system wygenerował podsumowanie rozmowy i przekazał je lekarzowi, który mógł przeprowadzić konsultację wideo.

Wizyta odbyła się niemal od ręki. „Dostałam termin następnego dnia albo dwa dni później. To był ogromny kontrast w porównaniu z informacją, że muszę czekać dwa lata” – mówi.

Dostępność 24/7 dla typowych problemów

Według Mass General Brigham narzędzie AI jest w stanie obsługiwać pacjentów zgłaszających się z przeziębieniami, nudnościami, wysypkami, skręceniami, a także z łagodnymi i umiarkowanymi problemami zdrowia psychicznego czy chorobami przewlekłymi. Po wpisaniu objawów system przesyła lekarzowi sugerowaną diagnozę i plan leczenia.

W programie Care Connect pracuje obecnie 12 lekarzy, którzy logują się z różnych części USA. Dzięki temu pacjenci mogą uzyskać pomoc przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. To tylko jedno z wielu narzędzi AI, które szpitale testują dziś do zadań administracyjnych, prowadzenia dokumentacji, analizy wyników badań czy rozliczeń.

Zwolennicy takich rozwiązań przekonują, że sztuczna inteligencja może odciążyć personel medyczny, ograniczyć wypalenie zawodowe i pomóc w sytuacji chronicznych braków kadrowych. Krytycy zwracają jednak uwagę, że AI może nie dostrzegać złożonych współistniejących schorzeń, a także nie uwzględniać realiów życia pacjenta – jego sytuacji finansowej, rodzinnej czy opiekuńczej, które lekarz poznaje dopiero w długotrwałej relacji.

Od września MacDonald korzystała z Care Connect jeszcze trzy razy. Dwa kontakty zakończyły się rozmową z lekarzem, a w przypadku szczepień przed podróżą jej kontakt ograniczył się do rozmowy z chatbotem, zanim trafiła do poradni medycyny podróży.

Dla niej kluczowa jest wygoda. Nie musi wychodzić z pracy i ma poczucie, że ktoś nad jej zdrowiem czuwa. Jak mówi, daje jej to spokój w okresie przejściowym, zanim znajdzie lekarza stacjonarnego. Na razie zamierza pozostać przy Care Connect, traktując go jako racjonalne, choć tymczasowe rozwiązanie.

Dlaczego brakuje lekarzy

Przyczyn kryzysu jest wiele. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej zarabiają średnio o 30–50 procent mniej niż specjaliści, tacy jak chirurdzy czy kardiolodzy. Jednocześnie ich obciążenie pracą systematycznie rośnie od co najmniej dwóch dekad. Dni wypełnione są złożonymi wizytami, a wieczory – dokumentacją i odpowiadaniem na wiadomości pacjentów.

Dr Madhuri Rao, lekarka rodzinna pracująca w jednej z placówek MGB w Chelsea, przyznaje, że frustracja wśród lekarzy narasta. Jej zdaniem system inwestuje przede wszystkim w specjalistykę, spychając podstawową opiekę zdrowotną na margines, choć to ona powinna być jego fundamentem.

Mass General Brigham zapowiedział inwestycję 400 milionów dolarów w ciągu pięciu lat w podstawową opiekę zdrowotną, przy czym część tej kwoty obejmuje kontrakt na Care Connect. Kierownictwo sieci podkreśla, że celem jest zarówno utrzymanie obecnych lekarzy, jak i rekrutacja nowych, a decyzje o leczeniu wciąż podejmują ludzie, nie algorytmy.

Mimo to część lekarzy obawia się, że rozwój Care Connect stopniowo ograniczy dostęp do wizyt stacjonarnych. Ich zdaniem więcej środków powinno trafić na podwyżki i poprawę warunków pracy, a mniej na technologie. Jak ujął to jeden z internistów MGB, program wypełnia lukę, ale nie naprawia systemu. Dla niego to raczej „plaster na złamaną strukturę”.

Do połowy grudnia lekarze Care Connect obsługiwali po 40–50 pacjentów dziennie. Od lutego program ma być dostępny dla wszystkich ubezpieczonych mieszkańców Massachusetts i New Hampshire. Pacjenci mogą korzystać z niego jak z pilnej opieki, a część może nawet wybrać zdalnego lekarza jako swojego stałego lekarza rodzinnego.

Eksperci podkreślają jednak, że AI najlepiej sprawdza się w przypadku problemów nagłych i prostych. Przy chorobach przewlekłych i poważnych, takich jak choroby serca czy nowotwory, nic nie zastąpi lekarza, który zna pacjenta i widuje go regularnie. Jednocześnie wielu specjalistów przyznaje, że lepsza jakakolwiek bezpieczna opieka niż jej całkowity brak.

Twórcy technologii stojącej za Care Connect przekonują, że właśnie w tym tkwi sens rozwiązania. W kraju zmagającym się z wysokimi kosztami, nierównościami i ograniczonym dostępem do opieki zdrowotnej podstawowa opieka wspierana przez AI może być pierwszym krokiem do systemowych zmian – choć dla wielu wciąż pozostaje pytanie, czy to początek realnej reformy, czy tylko cyfrowa proteza niewydolnego systemu.

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor