----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W minioną niedzielę owację na stojąco zgotowała publiczność parze aktorskiej - Monika Kulas i Bogdan Łańko - odtwórcom bohaterów sztuki Anny Burzyńskiej „Akompaniator”, granej w Jezuickim Ośrodku Milenijnym przez dwa minione weekendy.

Spektakl w reżyserii Bogdana Łańki to historia skrywanej miłości pianisty Leona do śpiewaczki operowej Amelii, której akompaniuje od 30 lat. Kocha się w niej bezgranicznie, ale nie potrafi zdobyć się na odwagę, aby jej o tym powiedzieć. Życie śpiewaczki nie stanowi dla niego żadnej tajemnicy. Pilnie śledzi rozwój jej kariery i liczne romanse, w które angażuje się jego ukochana. Jest do tego stopnia nią zafascynowany, że buduje iluzoryczne życie wraz nią. Dla niej gotuje, dla niej robi zakupy garderoby, urządza mieszkanie i zasiada wieczorem do kolacji przy świecach, aby wieść wielogodzinne rozmowy z nieobecną przy stole Amelią. Bez jej wiedzy robi wszystko, żeby zatrzymać ją jak najbliżej siebie i móc bez słowa jej akompaniować. Stąd jego skryte działania podkopujące jej karierę i życie prywatne. Torpeduje podpisanie lukratywnej umowy z najsłynniejszą sceną operową świata i podstępnie niweczy nawiązane znajomości i romanse artystki. W swoim opętańczym uczuciu posuwa się nawet do zbrodni. Wszystko szczegółowo dokumentuje. Jest w stanie przypomnieć wydarzenia z każdego dnia artystki.

DSC 3309

Monika Kulas i Bogdan Łańko stworzyli niezapomniane widowisko

Gdy wreszcie po 30 latach, przed kolejną próbą, decyduje się wyznać divie skrywane od tylu lat uczucie i odkrywa swoje postępowanie, ta z przerażeniem dostrzega jego szaleństwo. Aby uniknąć niebezpieczeństwa ze strony manipulatora pozornie wyraża zgodę na związek, jednak wtedy on się wycofuje. Wszystko wraca na stare tory.

Cały czas iluzja przeplata się z rzeczywistością. Pełno jest zwrotów akcji trudno przewidywalnych dla widza. Komedia zmienia się w dramat. Pełne dwuznaczności i erotycznych podtekstów znakomicie interpretowane dialogi sprawiają, że widownia wybucha salwami śmiechu, aby za chwilę doświadczać rozterek. Rewelacyjnie prowadzonej przez aktorów akcji towarzyszy subtelna, dopasowana do scen muzyka budująca u widza narastanie emocji.

Spektakl, który reżyser zadedykował swojej zmarłej ukochanej żonie, śp. Ewie Milde z pewnością należy zaliczyć do bardzo udanych wydarzeń artystycznych tegorocznego sezonu teatralnego naznaczonego pandemicznymi ograniczeniami.

DSC 3400

Publiczność zgotowała artystom owację na stojąco

Monika Kulas, tancerka baletowa, aktorka Teatru Muzycznego w Gdyni i warszawskiego Teatru Syrena ze sceną związana jest już od szóstego roku życia. W tym wieku stawiała pierwsze kroki z zespołem harcerskim „Gawęda”. Tańczyła w „Dziadku do Orzechów” Piotra Czajkowskiego, „Edypie” i wielu innych spektaklach. Występowała w licznych przedstawieniach Jerzego Gruzy. Po przylocie do USA związała się z domowym teatrem Anny Czerwińskiej. Po śmierci Alicji Szymankiewicz kieruje prowadzonym przez nią Teatrem przy Stoliku.

Bogdan Łańko, aktor, reżyser, choreograf i radiowiec, absolwent Wyższej Szkoły Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej im. L. Schillera w Łodzi i krakowskiej PWST związany z Teatrem Pantomimy H. Tomaszewskiego. Po przylocie w 1984 roku do USA przez dwa lata studiuje i wykłada reżyserię w Nowym Jorku. W Chicago zakłada „Studio pod Wiórem”, „Studio 88” związane z Wooden Gallery Jerzego Kenara. W 1997 roku zakłada grupę artystyczną „Bocian Production”, którą obok kabaretu Bocian tworzą: Scena Poezji, Scena Prozy i Teatr. Od 1988 roku prowadzi program radiowy „Na serio”.

Tekst i zdjęcia: AB/NEWSRP