Właściciele zaginionych psów i kotów otrzymują wiadomości od osób, które twierdzą, że odnalazły ich pupila. Na dowód przesyłają zdjęcie, a potem żądają pieniędzy za zwrot zwierzęcia lub jego leczenie. Fotografia może wyglądać przekonująco, bo oszuści przerabiają za pomocą sztucznej inteligencji zdjęcia zamieszczone w ogłoszeniach o zaginięciu.
Oszuści przeglądają wpisy w mediach społecznościowych i wykorzystują udostępnione tam zdjęcia, by stworzyć obraz zwierzęcia w innym miejscu, z obrażeniami lub w trakcie leczenia. Następnie kontaktują się z właścicielem i próbują wymusić szybką wpłatę. Zdarza się, że podszywają się pod policjantów lub pracowników schronisk i grożą zabiciem lub uśpieniem zwierzęcia.
Pieniądze na pilną operację
W maju właścicielka zaginionego psa w Kalifornii otrzymała przerobione zdjęcie swojego pupila i wiadomość, że pies trafił do schroniska w San Jose i potrzebuje pilnej operacji. Nadawca zażądał pieniędzy na dalsze leczenie i zagroził, że bez wpłaty zwierzę zostanie uśpione. Kobieta skontaktowała się bezpośrednio ze schroniskiem. Pracownicy potwierdzili, że psa tam nie było.
Miejski wydział opieki nad zwierzętami ostrzegł, że oszuści wykorzystują publiczne ogłoszenia i obrazy tworzone za pomocą AI, by wywołać wrażenie, że każda minuta zwłoki może mieć poważne konsekwencje. W ten sposób próbują skłonić właścicieli do zapłaty, zanim ci zdążą sprawdzić, czy wiadomość jest prawdziwa.
Zdjęcie wyglądało jak prawdziwe
W Wielkiej Brytanii Cam Chauhan dostała wiadomość kilka miesięcy po zaginięciu kota. Nadawca przesłał zdjęcie, na którym zwierzę łudząco podobne do jej pupila znajdowało się w ogrodzie. Kobieta była już gotowa po niego jechać, ale gdy zapytała o miejsce spotkania, nadawca odmówił podania adresu, dopóki nie otrzyma karty podarunkowej Apple o wartości 200 funtów. Wtedy zorientowała się, że to oszustwo. Kota nadal nie odnaleziono.
Podobną historię opowiedziała BBC Sarah Robinson. Osoba, która twierdziła, że znalazła jej kota, przesłała przekonujące zdjęcie, ale unikała odpowiedzi na pytanie, gdzie zwierzę się znajduje. W końcu zażądała 40 tys. funtów, czyli blisko 54 tys. dolarów, i wysłała link do przelewu. Gdy Robinson odmówiła zapłaty, nadawca zagroził, że zabije kota.
Jak sprawdzić, czy ktoś znalazł zwierzę
Jeśli ktoś twierdzi, że ma zaginionego pupila, warto poprosić o rozmowę wideo na żywo lub aktualne nagranie, na którym widać charakterystyczną cechę zwierzęcia. Można też zapytać o szczegół niewidoczny na zdjęciach z ogłoszenia, na przykład o znamię lub wygląd obroży.
Gdy nadawca podaje nazwę schroniska, lecznicy lub jednostki policji, najlepiej samodzielnie znaleźć numer tej placówki i zadzwonić bezpośrednio. Jeśli możliwe jest osobiste odebranie zwierzęcia, warto umówić się w miejscu publicznym.
Amerykańska Federalna Komisja Handlu (FTC) ostrzega przed żądaniami zapłaty kartą podarunkową, kryptowalutą lub przekazem pieniężnym. Podejrzenie oszustwa można zgłosić na stronie ReportFraud.ftc.gov.