Oszustwa covidowe
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Wszystkie globalne kryzysy, a ten epidemiologiczny szczególnie, to dobry czas dla oszustów, którzy reagują szybko, przebiegle i pomysłowo. Od początku epidemii były już przypadki fałszywych masek, „magicznych” odświeżaczy powietrza czy medalików, które rzekomo chronią przed zakażeniem. FBI po raz kolejny ostrzega przed próbami wyłudzeń pieniędzy i licznymi oszustwami w dobie koronawirusa.

Wraz z postępem epidemii naciągacze zaczęli masowo wprowadzać na rynek fałszywe testy na koronawirusa. Chodzi o antygenowe, piętnastominutowe, które są łatwo dostępne i stosunkowo tanie. Szacuje się, że większość z nich kupiona z niepotwierdzonego źródła nie jest miarodajna i pokazuje fałszywe wyniki. Sam sposób dystrybucji też budzi zastrzeżenia, a właściwie zdziwienie federalnych agentów. Oszuści przede wszystkim oferują swoje produkty w mediach społecznościowych, a także na różnego rodzaju wirtualnych marketach. Innym sposobem jest korzystanie z niegdyś popularnych domokrążców, czyli osób pukających do drzwi i osobiście sprzedających maski, rękawiczki czy testy.

„Mieliśmy takie zgłoszenia. Pary chodziły od domu do domu i oferowały tego typu przedmioty, jednak większość z nich jest sprzedawana w internecie” - potwierdza Siobhan Johnson z FBI.

To, że ktoś otrzyma zakupione w ten sposób testy to szczęście w nieszczęściu. Większość środków ochrony osobistej, a także testów opłaconych z góry przeważnie nie dochodzi do swoich odbiorców. Mimo wszystko nadal największym zainteresowaniem cieszą się szybkie testy, które nawet potwierdzone i sprawdzone pokazują niekiedy fałszywe wyniki. Ostrzeżenia przed tego typu oszustwami wydało też terenowe biuro FBI w Chicago - ze względu na postępującą pandemię, dużą liczbę chorych i liczne zalecenia pozostania w domu.

„Musicie zwracać szczególną uwagę na osoby, które kontaktują się z wami w mediach społecznościowych i na różnych innych platformach społecznościowych, a nawet przychodzą do domu, pukają do drzwi prosząc o numer Medicare. Przeważnie mówią, że zrobią ci test COVID” – dodaje Johnson.

Agenci proszą, żeby nie podawać numeru ubezpieczenia, ani żadnych danych osobom postronnym, bo stracić można nie tylko kilkadziesiąt dolarów, a całe oszczędności. Funkcjonariusze apelują do mieszkańców USA o zakup środków ochrony osobistej tylko w sprawdzonych i autoryzowanych sklepach. Biura FBI poinformowały, że coraz częściej pojawiają się także fałszywe SMS-y i wiadomości dotyczące rzekomej szczepionki na COVID-19, którą oszuści są w stanie sprowadzić w ciągu kilku dni. To kłamstwo, bo szczepionki po pierwsze na wolnym rynku jeszcze nie ma, a po drugie dostęp do niej zapewnią lekarze i agencje medyczne.

fk