Pierwszy dzień nowego roku przyniósł milionom Amerykanów niepokojącą wiadomość – z końcem grudnia wygasły rozszerzone ulgi podatkowe w ramach Affordable Care Act, popularnie zwanego ObamaCare. Dla około 22 milionów osób oznacza to gwałtowny wzrost kosztów ubezpieczenia zdrowotnego. Jednak w Waszyngtonie zarysowała się nadzieja na rozwiązanie kryzysu. Izba Reprezentantów przygotowuje się do głosowania nad trzyletnim przedłużeniem dopłat, a w Senacie trwają intensywne negocjacje dwupartyjne. Politycy, szczególnie umiarkowani republikanie, chcą za wszelką cenę uniknąć powtórki rekordowego 43-dniowego zamknięcia rządu z ubiegłej jesieni, które było bezpośrednim skutkiem impasu wokół ObamaCare.
Dlaczego dopłaty wygasły
Rozszerzone ulgi zostały wprowadzone podczas pandemii COVID-19 jako środek doraźny, a następnie przedłożone w ramach Inflation Reduction Act. Kongres miał czas do końca 2025 roku na wypracowanie długoterminowego rozwiązania, lecz negocjacje zakończyły się fiaskiem, gdy republikańska większość opuściła Kapitol 19 grudnia bez porozumienia, rozpoczynając świąteczną przerwę. Decyzja ta wywołała głęboki konflikt wewnątrz samej Partii Republikańskiej – konserwatywne skrzydło kategorycznie sprzeciwiało się jakiemukolwiek przedłużeniu programu, podczas gdy umiarkowani republikanie, obawiając się gniewu wyborców, popierali utrzymanie dopłat.
Reakcja wyborców zmienia sytuację
To właśnie naciski ze strony wyborców stały się kluczowym czynnikiem zmieniającym sytuację polityczną. Umiarkowani republikanie zauważyli bardzo negatywną reakcję swoich własnych społeczności, z których znaczna część korzystała z planów ACA. W wielu konserwatywnych okręgach dopłaty pozwalały rodzinom na dostęp do przystępnej opieki zdrowotnej, a ich wygaśnięcie bezpośrednio uderzyło w portfele wyborców. Dla kongresmenów z tych okręgów stało się jasne, że brak działania może kosztować ich reelekcję w listopadowych wyborach do Kongresu. Jak ostrzega demokratyczny kongresmen Marc Veasey, republikanie poniosą polityczne konsekwencje, jeśli nie przedłużą dopłat.
Bunt umiarkowanych republikanów
Presja wyborców doprowadziła do bezprecedensowego ruchu – czterech republikanów złamało dyscyplinę partyjną i podpisało wraz z demokratami petycję o wymuszenie głosowania nad trzyletnim przedłużeniem dotacji. Wśród nich znaleźli się kongresmeni Mike Lawler z Nowego Jorku, Brian Fitzpatrick i Rob Bresnahan z Pensylwanii oraz Ryan Mackenzie, również z Pensylwanii. Ich decyzja, choć kontrowersyjna w oczach przywództwa GOP, tchnęła nowe życie" w senackie negocjacje, jak relacjonuje Fitzpatrick.
Lawler zapowiada, że podczas czwartkowego głosowania „znacząca liczba republikanów" poprze projekt jako sposób na przyspieszenie prac nad dwupartyjnym kompromisem. „Pracowaliśmy z senatorami przez tygodnie, a ramy, które próbują sfinalizować, są bardzo zbieżne z tym, co mówiłem od początku – o dwuletnim przedłużeniu z reformami" - wyjaśnia kongresmen.
Wyzwania przed Kongresem
Choć projekt prawdopodobnie przejdzie przez Izbę Reprezentantów, jego los w Senacie pozostaje niepewny. Republikanie domagają się szeregu reform jako warunku zgody na przedłużenie. Lider większości w Senacie, John Thune, wymienia konkretne oczekiwania: wprowadzenie limitów dochodowych określających, kto może otrzymać dopłaty, zakaz planów z zerowymi składkami oraz utworzenie „mostu" do kont oszczędnościowych na zdrowie, gdzie pieniądze płynęłyby bezpośrednio do konsumentów, a nie do firm ubezpieczeniowych.
Największym punktem zapalnym pozostaje kwestia aborcji. Republikanie chcą rozszerzenia zakazu finansowania przez rząd federalny planów w ramach ACA, które obejmują usługi aborcyjne. Niektórzy demokratyczni kongresmeni kategorycznie odrzucają takie rozwiązanie, argumentując, że obecne prawo, w tym poprawka Hyde'a, już zapewnia odpowiednie ograniczenia. Pewne nadzieje wzbudził prezydent Donald Trump, który w przemówieniu do republikańskich kongresmenów apelował o „elastyczność w sprawie Hyde'a" w kwestiach zdrowotnych.
Konsekwencje dla ubezpieczonych
Tymczasem miliony Amerykanów odczuwają już skutki wygaśnięcia dopłat. Bez przedłużenia ulg koszt składek ACA ma wzrosnąć średnio o 26 procent, choć dla samych ubezpieczonych roczne wydatki z własnej kieszeni wzrosną średnio o 114 procent, czyli o ponad tysiąc dolarów. Eksperci szacują, że między 2,2 a 7,3 miliona osób może zrezygnować z ubezpieczenia.
Dwupartyjni negocjatorzy w Senacie pracują nad kompromisem, który mógłby zadowolić obie strony. Według doniesień Politico, są bliscy osiągnięcia porozumienia. Lawler wyraża optymizm: „Myślę, że ostatecznie możemy to osiągnąć”. Czy Kongres zdoła przełamać impas i przywrócić dopłaty, okaże się w najbliższych tygodniach.