Prawo imigracyjne czekają duże zmiany. Biden wkracza do gry
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Poluzowanie restrykcji imigracyjnych wprowadzonych przez poprzednią administrację urzędujący prezydent zapowiadał już na etapie kampanii wyborczej. Wówczas były to obietnice, a diametralnych zmian do tej pory nie było. Dziennikarze „The New York Times” dotarli do dokumentu, który ma stworzyć podwaliny pod budowę nowego amerykańskiego prawa i systemu imigracyjnego. Są w nim wymienione planowane reformy. Konkluzja jest jedna – legalnym imigrantom ma być łatwiej, a procedury mają być zdecydowanie prostsze.

Zmiany

„Potrzebne są duże zmiany, które należy wprowadzić, aby naprawdę otworzyć wszystkie drogi legalnej imigracji” – powiedziała Felicia Escobar Carrillo z US Citizenship and Immigration Services. Nowy dokument liczący 46 stron to póki co projekt reformy. Nawet jeżeli nie zostanie wdrożony w stu procentach, to eksperci są zgodni, że zostały w nim ujawnione kluczowe elementy szykowanej reformy amerykańskiego prawa imigracyjnego. 

Ułatwienia

Projekt przewiduje wprowadzenie szeregu ułatwień, zmierzających do łatwiejszego i szybszego osiedlania się przede wszystkim legalnych imigrantów w USA. Wypełnianie wniosków imigracyjnych przez internet ma być tańsze, a w niektórych przypadkach nawet darmowe. Wszystko to, by "zachęcić imigrantów do pełnego uczestnictwa w życiu obywatelskim". Z kolei procedury imigracyjne, przede wszystkim rozpatrywanie wniosków imigracyjnych ma być szybsze – w ten sposób administracja Bidena chce m.in. rozładować przepełnione ośrodki dla imigrantów na południu. Usprawnienie procesu ma być możliwe dzięki postępującej cyfryzacji – urzędnicy imigracyjni coraz częściej będą korzystali z wideorozmów. Wnioski w formie elektronicznej mają stopniowo zastępować te papierowe.

Dla kogo?

Administracja prezydencka chce pomóc w osiedleniu się na terenie USA m.in. pracownikom wysoce wykwalifikowanym, imigrantom, osobom ubiegającym się o azyl, rodzinom Amerykanów mieszkających obecnie poza Stanami Zjednoczonymi czy ofiarom procederu handlu ludźmi. Większe możliwości imigracyjne zostaną zapewnione uchodźcom deklarujących się jako LGBTQ (geje, lesbijki, transseksualiści), którzy opuszczają kraje macierzyste ze względu na prześladowania i brak możliwości zawierania małżeństw homoseksualnych. Podobnie ma być z ofiarami przemocy domowej, które również mogłyby się starać o azyl w Stanach Zjednoczonych w ramach uproszczonej procedury. Nielegalnym imigrantom też ma być łatwiej, bo proces legalizowania pobytu ma być szybszy i prostszy, ale szczegóły nie zostały na tym etapie przedstawione.

Wizy H1-B

Wizy H1-B są wydawane wysoko wykwalifikowanym pracownikom. W większości są to specjaliści zajmujący się nowymi technologiami – programiści i inżynierowie z sektora IT. Większość z nich do Stanów Zjednoczonych przybywała z Indii – Hindusi stanowili ponad 70% z 85,000 przyznawanych rocznie wiz. W lecie ubiegłego roku Donald Trump zawiesił proces wydawania tych wiz, co spowodowało, że specjaliści nie mogli wjechać na teren USA, a innym tego typu wizy wygasły wraz z biegiem czasu. Teraz ma się to zmienić – nowy plan prezydencki obejmuje także tę kategorię wizową, a proces ubiegania się o wizy H1-B ma zostać wznowiony.

Krytyka

Dziennikarze „New York Times” przytaczają komentarze prawej strony sceny politycznej, która do nowych propozycji prezydenta, co prawda jeszcze nieoficjalnych, podchodzi z dużym dystansem. Republikanie uważają, że szczególnie szkodliwe dla amerykańskiej gospodarki mogą być dwa elementy nowego planu. Ich zdaniem program wizowy H-1B będzie luką, z której firmy zajmujące się nowymi technologiami będą chętnie korzystać, a tani pracownicy z Indii czy Bangladeszu stworzą konkurencją na rynku pracy dla Amerykanów. Podobną krytykę budzi postulat dotyczący przyznania azylu ofiarom przemocy domowej, co w teorii może otworzyć drogę do osiedlenia się w USA milionów imigrantów z całego świata. Na chwilę obecną nie wiadomo, jakie będą dalsze losy tego programu. Według "NYT" administracja Bidena chciałaby wdrożyć zmiany szybko i uniknąć tym samym długich procedur administracyjnych.

fk