----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

12 stycznia 2026

Udostępnij znajomym:

Fala protestów przeciwko federalnej policji imigracyjnej ICE rozlała się w miniony weekend po całych Stanach Zjednoczonych po śmierci 37-letniej Renee Nicole Good z Minneapolis, zastrzelonej przez funkcjonariusza imigracyjnego. Demonstracje odbyły się m.in. w Minneapolis, Portland, Filadelfii i Nowym Jorku, a organizatorzy zapowiadali ponad tysiąc akcji protestacyjnych w dużych miastach i mniejszych miejscowościach w całym kraju.

W samym Minneapolis na ulice wyszły dziesiątki tysięcy osób. Od kilku dni, od momentu śmierci Good, w mieście odbywają się czuwania i marsze, które z każdym dniem przyciągają coraz więcej uczestników. Gniew i poczucie niesprawiedliwości spotęgowały się dodatkowo po czwartkowym incydencie w Portland, gdzie agenci graniczni postrzelili dwóch imigrantów z Wenezueli przed szpitalem. Te wydarzenia niemal natychmiast wywołały wezwania do ogólnokrajowych protestów.

Organizatorzy demonstracji pod hasłem „ICE Out For Good” przekonywali, że oba przypadki wpisują się w „niepokojący schemat niekontrolowanej przemocy i nadużyć ze strony federalnych służb imigracyjnych”. W oświadczeniu zapowiedzieli pokojowe, zgodne z prawem działania, których celem ma być upamiętnienie ofiary, domaganie się odpowiedzialności i pokazanie realnych, ludzkich kosztów działań ICE. W organizację protestów włączyły się m.in. American Civil Liberties Union (ACLU) oraz inne organizacje broniące praw obywatelskich.

Burmistrz Minneapolis Jacob Frey podkreślał w sobotę rano, że „zdecydowana większość” protestów przebiegała spokojnie. Frey od dawna opowiada się za wycofaniem ICE z miasta i – jak zaznaczył – jego stanowisko nie zmieniło się po śmierci Renee Good, lecz wręcz się umocniło.

Duże demonstracje odbyły się również w Filadelfii, gdzie protestujący przeszli spod ratusza pod federalny ośrodek detencyjny. Na Manhattanie setki osób maszerowały obok sądu imigracyjnego, który w ostatnich tygodniach był miejscem zatrzymań dokonywanych przez agentów ICE. Kolejne protesty zapowiadano w Teksasie, Kansas, Nowym Meksyku, Ohio, na Florydzie oraz w wielu mniejszych miastach i miasteczkach.

Podczas jednego z wieców w Austin w Teksasie kongresmen Greg Casar mówił do zgromadzonych, że „nie możemy czekać w rozpaczy, nie możemy nic nie robić i nie możemy pogrążyć się w beznadziei”. Casar wezwał także do dymisji sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem, która publicznie broniła agenta odpowiedzialnego za śmierć Good, określając jego działanie jako samoobronę. „Kristi Noem naraża nas wszystkich, tworząc na szczeblu federalnym kulturę bezkarności” – stwierdził.

Protesty zbiegły się w czasie z publikacją nowego sondażu, który pokazuje gwałtowny spadek poparcia społecznego dla ICE. Badanie YouGov przeprowadzone w dniu śmierci Renee Good wykazało, że 52 procent respondentów raczej lub zdecydowanie nie aprobuje sposobu, w jaki ICE wykonuje swoje zadania. Pozytywnie oceniło agencję 39 procent ankietowanych. Jednocześnie 44 procent dorosłych Amerykanów wyraziło poparcie dla ostatnich protestów przeciwko ICE. Dla porównania, w lutym ubiegłego roku, na początku masowej operacji deportacyjnej administracji prezydenta Donalda Trumpa, ICE notowało w sondażach dodatni bilans poparcia na poziomie plus 16 punktów. W listopadzie wskaźnik ten spadł już do minus 14.

Renee Nicole Good została zastrzelona w swoim samochodzie w trakcie nasilonych działań imigracyjnych prowadzonych w Minneapolis. Biały Dom broni funkcjonariusza, który oddał śmiertelne strzały, twierdząc, że działał w samoobronie, ponieważ kobieta miała próbować staranować go pojazdem. Nagrania z miejsca zdarzenia pokazują jednak agenta strzelającego do Good trzykrotnie z bardzo bliskiej odległości, w chwili gdy kobieta próbowała odjechać po udziale w proteście. Co najmniej jeden strzał, według analizy nagrań, został oddany w bok pojazdu.

Good była matką trójki dzieci i poetką. Aktywnie działała jako wolontariuszka w sieci sąsiedzkich patroli, które dokumentowały i obserwowały działania ICE w Minneapolis. Jej śmierć stała się dla wielu symbolem narastającego konfliktu wokół polityki imigracyjnej i roli federalnych służb w amerykańskich miastach.

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor