W szkołach sobotnich rozległ się pierwszy dzwonek
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W polonijnych szkołach sobotnich rozpoczął się nowy rok szkolny. W 50 placówkach pierwszy dzwonek usłyszało ponad 16 tys. polonijnych uczniów. Przez kolejny rok będą zgłębiać tajniki polskiej mowy, historii i geografii.

Uroczysta inauguracja nauki miała miejsce w szkole im. św. Błażeja w Summit. W miniony piątek i sobotę ponad czterystu uczniów tej placówki zanim zasiadło w szkolnych ławkach wraz z rodzicami wzięło udział w mszy świętej. W wygłoszonym kazaniu proboszcz, ks. Wojciech Kwiecień mówił o potrzebie nauki języka polskiego i historii Polski. „Wasi rodzice głównie chcą, i to bardzo im się ceni, żebyście obok języka polskiego poznawali historię kraju, gdzie oni się urodzili, gdzie oni się wychowali, bo to jest kraj ich dzieciństwa. W niektórych rodzinach tam żyją babcie i dziadkowie, którzy nie rozumieją języka angielskiego, a chcieliby z wami porozmawiać w języku polskim. Jeździcie do Polski na wakacje, prawda? Sami wiecie najlepiej, że łatwiej wam się z nimi porozumieć, jeżeli znacie język polski. Nauka języka, geografii i historii Polski, to jednak nie jest jedyny cel naszej nauki. Chcemy, żebyście posiedli wiedzę o naszej wierze i religii” – podkreślił proboszcz rozmawiając z dziećmi o Bogu, Panu Jezusie, Matce Bożej i świętych w Kościele katolickim.

Po zakończeniu liturgii, w której sprawowaniu uczestniczył także o. Eugeniusz Włodarczyk ze zgromadzenia ojców cystersów odpowiedzialny w szkole za przygotowanie młodzieży do przyjęcia sakramentu bierzmowania, zgromadzonych powitała dyrektor Małgorzata Tys, życząc uczniom i rodzicom satysfakcji z podjętej decyzji o nauce w polskiej szkole.

Natalia Mucha jest uczennicą klasy ósmej. Powiedziała, że bardzo chętnie chodzi do polskiej szkoły. „Jak byłam w Polsce na wakacjach, to bardzo dużo rozmawiałam po polsku. Także w domu wszyscy staramy się używać języka polskiego”. Dominik Mulica z drugiej licealnej również chętnie zameldował się na zajęciach po letniej przerwie. „Bardzo mnie to cieszy być z kolegami w klasie, bo nie widujemy się zbyt często, a nauczycielka też zbyt dużo nie zadaje do pracy w domu, więc dosyć dobrze wszystko idzie”. Dawid Pawlikowski z tej samej klasy przyznał, że lubi przychodzić na zajęcia, bo interesuje go nauka i darzy sympatią swoją nauczycielkę, która prowadzi zajęcia. „Mój ulubiony przedmiot to geografia i historia”. Wychowawczyni Helena Golec powiedziała, że ma szczęście uczyć zdolną młodzież. „Ja jestem szczęściarą. Mam co roku dobre klasy. Tę młodzież uczyłam w pierwszej klasie, teraz jesteśmy w drugiej, a w roku przyszłym przed nami matura. To jest bardzo zdolna i dobrze wychowana młodzież. Dobrze się współpracuje z rodzicami. Ja ich bardzo lubię i staram się jak tylko najlepiej potrafię zaszczepić chęć do poznawania języka i historii. Przed nami są nie lada wyzwania. Czeka nas ciężka praca, bo nasza szkoła będzie przygotowywać do testu dwujęzyczności, który będą zdawać w amerykańskiej szkole średniej, za co otrzymają dwanaście kredytów. Trzeba się do tego solidnie przygotować. Ale jeżeli tak solidnie się przygotowujemy, to chcemy, żeby młodzież zdała jeszcze egzamin certyfikowany ze znajomości języka polskiego. Czeka nas więc mnóstwo pracy. Muszą pięknie mówić, pięknie budować zdania i rozumieć ze słuchu tekst. To jest bardzo dobra klasa, więc z pewnością sobie poradzą i mam nadzieję, że jak pan do nas przyjdzie robić zdjęcia, to z dumą będziemy pokazywać dyplomy”.

Uczniowie tej szkoły od lat z dużymi osiągnięciami uczestniczą w licznych konkursach o zasięgu międzyszkolnym i krajowym. Szkoła jest organizatorem olimpiady geograficznej, której druga edycja zakończy się na wiosnę przyszłego roku. Głównymi nagrodami są indeksy na Uniwersytet im. Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak