----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

20 sierpnia 2026

Udostępnij znajomym:

Na wypłatę odszkodowania czasem trzeba czekać tygodniami, a nawet miesiącami. Dla klientów oznacza to frustrację i niepewność, dla ubezpieczycieli – możliwość dłuższego inwestowania pieniędzy przeznaczonych na wypłaty. Nowa analiza pokazuje, że każdy dodatkowy dzień oczekiwania przynosi całej branży w Stanach Zjednoczonych miliony dolarów odsetek i dochodów z inwestycji.

Według analizy przygotowanej przez niezależną agencję ratingową Weiss Ratings dla organizacji konsumenckiej Consumer Federation of America każdy dodatkowy dzień oczekiwania na rozliczenie roszczeń z polis mieszkaniowych przynosi branży 8,8 miliona dolarów odsetek i dochodów z inwestycji. W obliczeniach uwzględniono zarówno składki wpłacane przez klientów, jak i dochody inwestycyjne ubezpieczycieli.

W Illinois skala opóźnień jest znacząca. Z danych National Association of Insurance Commissioners, na które powołuje się organizacja konsumencka, wynika, że w 2024 roku około 21,7 procent roszczeń z polis mieszkaniowych w tym stanie było rozliczanych przez co najmniej 60 dni.

Jeśli uwzględnić wszystkie ubezpieczenia majątkowe i komunikacyjne – między innymi polisy domowe, samochodowe i biznesowe – każdy kolejny dzień oczekiwania oznacza dla całej branży łącznie 52,3 miliona dolarów dodatkowych dochodów z inwestycji.

Douglas Heller, dyrektor ds. ubezpieczeń w Consumer Federation of America uważa, że system sprzyja przeciąganiu wypłat. Im dłużej pieniądze pozostają w rękach ubezpieczyciela, tym dłużej firma może na nich zarabiać. Sama analiza nie dowodzi jednak, że wszystkie opóźnienia są celowe. Rozliczenie szkody może się przeciągać także z powodu skomplikowanej dokumentacji, sporu o wysokość należności albo udziału wielu poszkodowanych.

Siedemnaście miesięcy oczekiwania

Problem nie ogranicza się do polis mieszkaniowych. Stacie Barger z powiatu McHenry w Illinois czekała siedemnaście miesięcy na zakończenie sprawy związanej z ubezpieczeniem komunikacyjnym.

Jej Buick Encore z 2015 roku został całkowicie zniszczony w marcu ubiegłego roku, gdy inny kierowca zderzył się z jej samochodem. Własny ubezpieczyciel kobiety, firma Farmers, wypłacił jej odszkodowanie za pojazd w ciągu około dziesięciu dni. Znacznie dłużej trwało jednak rozliczenie roszczeń medycznych przez ubezpieczyciela sprawcy, First Chicago Insurance.

Dopiero teraz Barger ma otrzymać 5 tysięcy dolarów w ramach ugody. Około połowa tej kwoty trafi do Farmers w ramach rozliczenia wcześniej poniesionych kosztów.

Przedstawiciel First Chicago wyjaśnił, że sprawa była skomplikowana, ponieważ w wypadku ucierpiało kilka osób, w tym nieletni, a część obrażeń wymagała poważniejszego leczenia. Łączna wartość roszczeń przekraczała limit polisy, dlatego warunki ugody trzeba było uzgodnić ze wszystkimi poszkodowanymi i innymi ubezpieczycielami.

First Chicago specjalizuje się w polisach dla kierowców podwyższonego ryzyka. W analizie z 2024 roku firma miała najwyższy wskaźnik skarg wśród ubezpieczycieli komunikacyjnych działających w Illinois. Jej przedstawiciel tłumaczył, że firmy obsługujące kierowców z historią wypadków, wykroczeń lub problemów kredytowych z natury otrzymują więcej skarg.

Mechanizm zwany „float”

Heller wyjaśnia, że w dłuższej perspektywie wpływy ze składek są w dużej mierze przeznaczane na odszkodowania i koszty administracyjne. Branża może jednak zarabiać na inwestowaniu tych pieniędzy w okresie między otrzymaniem składki a wypłatą świadczenia.

Mechanizm ten określany jest angielskim słowem „float”. Warren Buffett, wieloletni szef Berkshire Hathaway, wielokrotnie wskazywał go jako jedno z najważniejszych źródeł siły finansowej działalności ubezpieczeniowej. Firma może inwestować pieniądze, które formalnie są przeznaczone na przyszłe wypłaty, dopóki nie nadejdzie termin ich przekazania klientom.

Zdaniem Hellera, gdyby ubezpieczyciele musieli płacić klientom odsetki od opóźnionych świadczeń, mieliby większą motywację do szybkiego kończenia spraw. Postuluje on wprowadzenie 30-dniowego terminu na wypłatę rzeczywistej wartości utraconego mienia, czyli kwoty uwzględniającej jego wiek i zużycie. Negocjacje dotyczące pozostałych należności mogłyby toczyć się dalej.

Organizacje reprezentujące branżę – Illinois Insurance Association, American Property Casualty Insurance Association oraz National Association of Mutual Insurance Companies – odrzucają wnioski płynące z analizy. We wspólnym oświadczeniu stwierdziły, że opracowanie nadmiernie upraszcza złożony proces rozpatrywania roszczeń i wykorzystuje go do realizacji celów politycznych.

Przedstawiciele branży zapewniają, że priorytetem ubezpieczycieli jest możliwie szybkie i prawidłowe rozliczanie szkód oraz wypłacanie należnych świadczeń. Podkreślają również, że dochody z inwestycji są integralną częścią modelu finansowego, który pomaga utrzymywać stabilność składek i gromadzić kapitał potrzebny do wypłaty obecnych oraz przyszłych odszkodowań.

Źródła: Chicago Sun-Times, Consumer Federation of America, Weiss Ratings

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor