----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

18 sierpnia 2026

Udostępnij znajomym:

Sieć kamer Flock Safety, które automatycznie odczytują tablice rejestracyjne samochodów, obejmuje coraz większą część Stanów Zjednoczonych. Teraz kierowcy mogą sprawdzić, czy numer rejestracyjny ich pojazdu pojawił się wśród milionów wyszukiwań przeprowadzonych za pomocą tego systemu.

Umożliwia to strona „Have I Been Flocked?”, która zgromadziła dane pochodzące z publicznie dostępnych rejestrów. Baza obejmuje informacje dotyczące niemal 4,7 miliona tablic rejestracyjnych oraz 241 milionów wyszukiwań w systemie Flock. Po wpisaniu danych swojej tablicy można sprawdzić, czy znajduje się ona w zgromadzonych rejestrach.

Znalezienie numeru rejestracyjnego w bazie nie oznacza jednak, że jego właściciel był podejrzany o przestępstwo lub objęty dochodzeniem. Oznacza jedynie, że w pewnym momencie ktoś przeprowadził wyszukiwanie tej tablicy w systemie Flock.

Nowe narzędzie pojawia się w czasie, gdy działalność Flock Safety wywołuje coraz więcej pytań dotyczących prywatności i skali nadzoru. W różnych częściach kraju mieszkańcy protestują przeciwko instalowaniu kamer.

ACLU ostrzega przed zagrożeniem dla prywatności

W St. Petersburg na Florydzie w weekend przeciwko kamerom Flock protestowało blisko 100 osób. Podobne demonstracje odbywały się w innych miejscach, między innymi w Fargo w Dakocie Północnej. Technologia wzbudza sprzeciw ludzi reprezentujących bardzo różne poglądy polityczne.

Departamenty policji przekonują, że automatyczne czytniki tablic rejestracyjnych są skutecznym narzędziem w walce z przestępczością. Mogą pomóc w odnalezieniu poszukiwanych samochodów, rozwiązaniu spraw kryminalnych czy poszukiwaniu zaginionych osób.

Krytycy systemu, w tym American Civil Liberties Union (ACLU), zwracają jednak uwagę, że rozbudowana sieć kamer umożliwia śledzenie przemieszczania się ogromnej liczby osób, które nie są podejrzane o żadne przestępstwo. Organizacja uważa, że technologia w obecnej skali stanowi poważne zagrożenie dla swobód obywatelskich.

Dodatkowe kontrowersje dotyczą sposobu korzystania z systemu przez służby. Immigration and Customs Enforcement (ICE) nie ma bezpośredniego dostępu do platformy Flock, jednak według ACLU zdarzało się, że lokalne departamenty policji przeprowadzały wyszukiwania na prośbę federalnych służb imigracyjnych.

Flock zapowiada zmiany

W odpowiedzi na narastającą krytykę Flock Safety zapowiedział wprowadzenie nowych zabezpieczeń. Zmiany mają obowiązywać od 1 stycznia.

Standardowy okres przechowywania danych ma zostać skrócony z 30 do siedmiu dni. Firma chce również zaostrzyć wymagania dotyczące podawania przez funkcjonariuszy powodów każdego wyszukiwania.

Obowiązkowe ma stać się także narzędzie kontrolne pozwalające wykrywać nietypową aktywność w systemie. W przypadku podejrzanych działań użytkownik może zostać pozbawiony dostępu do platformy.

Prezes Flock Safety Garrett Langley ostrzegł osoby, które mogłyby wykorzystywać system niezgodnie z jego przeznaczeniem: „Zostaniecie złapani”.

Według firmy w całych Stanach Zjednoczonych działa obecnie około 120 tys. kamer Flock w 49 stanach. Jednocześnie od początku roku dziesiątki lokalnych społeczności zdecydowały się zakończyć współpracę z firmą, wskazując na obawy dotyczące masowego nadzoru i ochrony danych.

Kamery mogą również pomóc w śledztwach

Langley wskazuje na sprawę zaginięcia Nancy Guthrie jako przykład sytuacji, w której rozbudowana sieć kamer mogłaby pomóc śledczym.

W rozmowie z „Vanity Fair” stwierdził, że gdyby kamery Flock działały w powiecie Pima w czasie zaginięcia kobiety, sprawa mogłaby zostać rozwiązana. Według niego urządzenia znajdujące się przy drogach w pobliżu jej domu mogłyby zarejestrować samochody przejeżdżające tam w czasie, gdy zaginęła na początku lutego, dostarczając śledczym dodatkowych informacji.

To właśnie takie przypadki pokazują istotę sporu wokół Flock Safety. Zwolennicy systemu widzą w nim narzędzie pozwalające szybciej odnajdywać zaginionych i rozwiązywać przestępstwa. Przeciwnicy obawiają się powstania ogromnej sieci umożliwiającej śledzenie przemieszczania się milionów kierowców.

Nowe zabezpieczenia Flock mają zacząć obowiązywać 1 stycznia, ale debata nad tym, gdzie przebiega granica między bezpieczeństwem a prawem do prywatności, prawdopodobnie szybko się nie zakończy.

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor