----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

12 sierpnia 2026

Udostępnij znajomym:

Czteroletni chłopiec zginął, gdy drzewo runęło na jego dom w Indianie. Inna osoba poniosła śmierć w Ohio, gdzie zalane drogi uniemożliwiły służbom ratunkowym dotarcie na czas. W Portage w Indianie jedna osoba zginęła w eksplozji domu, do której – według wstępnych ustaleń – mogła przyczynić się gwałtowna burza. To najbardziej tragiczny bilans potężnych nawałnic, które we wtorek przetoczyły się przez Środkowy Zachód, w tym przez aglomerację Chicago.

Dla setek tysięcy innych mieszkańców skutki oznaczały zerwane dachy, powalone drzewa, zalane ulice i wiele godzin bez elektryczności. Wiatr miejscami osiągał prędkość porównywalną z huraganem. W Gary w Indianie zanotowano poryw 99 mil na godzinę, w Sugar Grove 97, a w Shorewood 96. W północnym Illinois i północno-zachodniej Indianie we wtorek po południu ponad pół miliona odbiorców pozostawało bez prądu.

W rejonie Chicago National Weather Service potwierdził także tornada EF1 w południowej części Cook County i wschodnim Will County. W całym regionie sytuację pogarszały ulewne deszcze i lokalne powodzie.

W Portage, około 30 mil od Chicago, skala zniszczeń była tak duża, że powalone drzewa blokowały niemal wszystkie drogi. Policjanci musieli zostawiać samochody i biec w stronę miejsca tragedii. Miejscowy kapitan policji, który mieszka w mieście od pół wieku, powiedział, że była to prawdopodobnie najpoważniejsza sytuacja pogodowa, jaką pamięta.

To nie pierwszy raz

Jednej gwałtownej burzy nie można traktować jako dowodu długoterminowej zmiany klimatu czy trwałego trendu pogodowego. Problem w tym, że mieszkańcy Illinois mają coraz więcej powodów, aby odnieść wrażenie, że podobne wydarzenia przestają być czymś wyjątkowym.

Tegoroczny sezon jest szczególnie wymowny. 11 czerwca przez Illinois, Indianę, Wisconsin i Michigan przeszła seria wyjątkowo gwałtownych burz. Według National Weather Service w regionie odnotowano wówczas co najmniej 52 tornada, w tym trzy EF3 i trzy EF2. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej, 10 marca, kolejne tornada pojawiły się w Kankakee River Valley, a kwietniowym burzom również towarzyszyły tornada, powodzie i niszczycielski wiatr.

A przecież wielu mieszkańców pamięta jeszcze derecho z sierpnia 2020 roku. Potężny układ burzowy pokonał około 770 mil w ciągu 14 godzin, przynosząc miejscami wiatr przekraczający 100 mil na godzinę. W północno-wschodnim Illinois powstało wtedy 15 tornad, a łączne straty w USA wyniosły około 11 miliardów dolarów.

Wtorkowy układ burz również był na tyle rozległy i niszczycielski, że National Weather Service zakwalifikował jego część przechodzącą przez Indianę jako derecho.

Dlaczego właśnie tutaj?

Środkowy Zachód zawsze był miejscem spotkania bardzo różnych mas powietrza. Ciepłe i wilgotne powietrze napływające znad Zatoki Meksykańskiej może tu zderzać się z chłodniejszym i suchszym powietrzem z północy i zachodu. Jeśli do tego dochodzi odpowiedni układ wiatrów na różnych wysokościach, atmosfera otrzymuje wszystkie składniki potrzebne do rozwoju gwałtownych burz, gradu, niszczycielskiego wiatru i tornad.

Dlatego same tornada w Illinois nie są żadną anomalią. Midwest należy do części USA, w których warunki sprzyjające silnym burzom występują szczególnie często. Tornado może powstać o każdej porze roku, choć historycznie największe zagrożenie przypada na wiosnę i początek lata.

Pytanie brzmi jednak, czy zmienia się częstotliwość, siła albo miejsce występowania takich zjawisk.

Czy będzie gorzej?

W przypadku tornad naukowcy nie obserwują jednoznacznego wzrostu ich całkowitej liczby w skali całych Stanów Zjednoczonych. Badania wskazują jednak na zmianę geograficznego rozkładu zagrożenia. Od końca lat 70. liczba tornad wykazuje tendencję spadkową w części tradycyjnej „Tornado Alley” na Wielkich Równinach, a wzrostową w części Midwestu i południowo-wschodnich Stanów Zjednoczonych.

Jeszcze trudniej przypisać jedną konkretną burzę długoterminowym zmianom klimatu. Pogoda zawsze podlegała ogromnym naturalnym wahaniom i zdarzały się lata wyjątkowo spokojne oraz wyjątkowo gwałtowne. Nie można powiedzieć, iż pojedyncze ekstremalne zdarzenie zostało „spowodowane” wyłącznie przez globalne ocieplenie. Badania pozwalają natomiast w przypadku niektórych rodzajów ekstremalnej pogody oceniać, czy zmieniające się warunki zwiększyły prawdopodobieństwo lub intensywność zdarzenia.

Mechanizm jest stosunkowo łatwy do zrozumienia. Cieplejsze powietrze może zawierać więcej pary wodnej, a większa ilość wilgoci oznacza potencjalnie więcej energii dostępnej dla burz i możliwość intensywniejszych opadów. To jednak tylko jeden ze składników. Do powstania tornada potrzebne są również odpowiednie wiatry i ich zmiany wraz z wysokością, dlatego zależność między temperaturą a tornadami jest znacznie bardziej skomplikowana niż w przypadku fal upałów czy ulewnych deszczów.

Nowa normalność czy wyjątkowy rok?

Możliwe, że rok 2026 zapisze się jako wyjątkowo burzliwy sezon i po kilku spokojniejszych latach obecne wydarzenia będą wyglądały przede wszystkim jak naturalne wahanie pogody.

Są jednak sygnały, których nie można ignorować. Zagrożenie gwałtownymi burzami nie ogranicza się już w świadomości Amerykanów do klasycznej „Tornado Alley” w Kansas, Oklahomie czy Teksasie. Coraz większą uwagę zwraca się także na Midwest, w tym Illinois.

Dla mieszkańców Chicago praktyczny wniosek jest prostszy niż naukowa dyskusja o przyczynach. Ostrzeżenie przed silną burzą nie oznacza już tylko, że warto schować samochód przed gradem i zamknąć okna. Porywy dochodzące do 100 mil na godzinę mogą przewracać ciężarówki, zrywać dachy i łamać duże drzewa. Tornado ukryte w ścianie deszczu może być praktycznie niewidoczne.

Nikt dziś nie wie, jak będzie wyglądała przyszłość. Ale wydarzenia tego lata przypominają, że na Środkowym Zachodzie granica między „zwykłą burzą” a zjawiskiem zagrażającym życiu potrafi zniknąć w ciągu kilku minut.

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor