Napisz na kartce swoje imię. Potem jeszcze raz. I jeszcze raz. Powtarzaj je szybko 20, 30, może 40 razy. Jest spora szansa, że w pewnym momencie wydarzy się coś dziwnego: dobrze znane litery zaczną wyglądać obco, a własne imię przez chwilę przestanie przypominać prawdziwe słowo.
To zjawisko ma nazwę – jamais vu (czytaj jak „żame wi”, z francuskiego „nigdy niewidziane”). Jest w pewnym sensie przeciwieństwem znacznie bardziej znanego déjà vu. W przypadku déjà vu mamy wrażenie, że nowa sytuacja już kiedyś się wydarzyła. Przy jamais vu dzieje się odwrotnie: coś doskonale znajomego nagle wydaje się obce, dziwne albo wręcz nierzeczywiste.
Może to być słowo, które nagle „przestaje wyglądać jak słowo”, dobrze znana twarz albo czynność wykonywana setki razy stają się obce. Muzycy opisują czasami sytuacje, w których nagle gubią się w doskonale znanym utworze. Neuropsycholog Akira O'Connor z University of St Andrews opowiadał nawet o przypadku, gdy podczas jazdy samochodem pedały i kierownica przez chwilę wydały mu się tak obce, że zatrzymał się na poboczu.
Wystarczy kartka i długopis
Jamais vu można wywołać także w laboratorium – i nie potrzeba do tego skomplikowanej aparatury.
W jednym z eksperymentów uczestnicy mieli wielokrotnie zapisywać to samo słowo i przerwać, gdy zacznie im się wydawać dziwne lub obce. Około 70 proc. badanych doświadczyło takiego efektu, przeciętnie po mniej więcej 33 powtórzeniach. W innym doświadczeniu, w którym powtarzano jedynie angielskie słowo „the”, podobne odczucie pojawiło się u ponad połowy uczestników, zwykle już po około 27 powtórzeniach. Badania nad laboratoryjnym wywoływaniem jamais vu przyniosły ich autorom w 2023 roku Ig Nobla – nagrodę przyznawaną pracom naukowym, które najpierw bawią, a później skłaniają do myślenia.
Co właściwie dzieje się wtedy w mózgu?
Jednym z możliwych wyjaśnień jest chwilowe „nasycenie” wywołane zbyt częstym powtarzaniem tego samego bodźca. Kiedy wielokrotnie patrzymy na jedno słowo albo je powtarzamy, jego znajomy charakter zaczyna się rozpadać. Zamiast automatycznie widzieć znaczenie, zaczynamy dostrzegać same litery i kształty.
Co ciekawe, nie jest to nowe odkrycie. Już w 1907 roku psycholożki Elizabeth Severance i Margaret Floy Washburn opisały, że długie wpatrywanie się w słowo może doprowadzić do chwilowej utraty jego znaczenia.
Mózg może „zmęczyć się” znajomym obrazem
Jeszcze ciekawsze światło na zjawisko rzuciło badanie opublikowane w 2024 roku w „Communications Biology”. Naukowcy wykorzystali model komputerowy naśladujący niektóre procesy zachodzące w układzie wzrokowym. Gdy model wielokrotnie otrzymywał podobne bodźce, jego zdolność prawidłowego rozpoznawania najpierw rosła, a później zaczynała spadać. Badacze sugerują więc, że efekt nasycenia może zaczynać się już na stosunkowo wczesnym etapie przetwarzania obrazu, a nie dopiero tam, gdzie mózg przypisuje słowom znaczenie. To jednak wciąż hipoteza wymagająca dalszych badań na ludzkim mózgu.
Zwykłe, krótkotrwałe jamais vu nie jest powodem do niepokoju. Jednak podobne odczucia mogą jednak pojawiać się także w niektórych zaburzeniach neurologicznych, dlatego czym innym jest chwilowa dziwność po trzydziestym zapisaniu własnego imienia, a czym innym częste, nagłe poczucie obcości pojawiające się bez wyraźnej przyczyny.
Jeżeli więc kiedyś spojrzysz na własne nazwisko i przez sekundę pomyślisz: „Czy to naprawdę tak się pisze?”, prawdopodobnie nie zapomniałeś swojego nazwiska. Być może właśnie udało ci się złapać mózg na jednym z jego najbardziej zaskakujących i nieoczywistych sposobów działania.