----- Reklama -----

Luxahaus Konfigurator Drzwi Zewnetrznych

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

15 kwietnia 2022

Udostępnij znajomym:

Departament Pracy poinformował w tym tygodniu, że jego indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł w marcu o 8.5% w porównaniu z danymi sprzed 12 miesięcy, czyli z marca 2021. To największy wzrost od grudnia 1981 roku. Na przełomie luty/marzec inflacja wzrosła o 1.2%, co jest z kolei największym skokiem miesięcznym od 2005 roku. Podwyżki wynikały z ciągłych problemów w łańcuchach dostaw, silnego popytu i zakłóceń globalnych rynków żywności i energii w wyniku wojny Rosji z Ukrainą.

Ceny benzyny poszybowały w górę o 48% w ciągu ostatnich 12 miesięcy, używanych samochodów wzrosły o 35.3%, choć zaczęły spadać w lutym i marcu. Ceny mebli do sypialni wzrosły o 14.7%, męskie marynarki, garnitury i płaszcze o 14.5%. Ceny artykułów spożywczych wzrosły średnio o 10%, w tym o ok. 18% w przypadku bekonu i pomarańczy.

Nawet odrzucając niestabilne ceny żywności i energii, które są głównym czynnikiem napędzającym ogólną inflację, to tak zwana inflacja bazowa wzrosła w ciągu ostatnich 12 miesięcy o 6.5%, co jest największym wzrostem od 1982 roku.

Dane z marca jako pierwsze uchwyciły pełny wzrost cen benzyny, który nastąpił po inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego. Brutalne ataki Moskwy wywołały daleko idące sankcje Zachodu i zakłóciły światowe rynki żywności oraz energii. Według AAA średnia cena galona benzyny jest o ok. 43% wyższa niż rok temu, chociaż zaczęła spadać w ciągu ostatnich kilku tygodni.

Eskalacja cen energii doprowadziła do wyższych kosztów transportu towarów i komponentów w całej gospodarce, co z kolei przyczyniło się do wyższych cen dla konsumentów.

Agresywne podwyżki stóp procentowych

Najnowsze dane wskazujące przyspieszanie wzrostu cen umacniają oczekiwania, że Rezerwa Federalna będzie agresywnie podnosić stopy procentowe w nadchodzących miesiącach, aby spróbować spowolnić zaciąganie pożyczek, ograniczyć wydatki i okiełznać inflację. Rynki finansowe przewidują teraz znacznie większe podwyżki stóp procentowych w tym roku niż sygnalizowali przedstawiciele Rezerwy Federalnej jeszcze w zeszłym miesiącu.

„Fed będzie mocno naciskał na pedał hamulca – a nie tylko delikatnie go kontrolował – w celu spowolnienia popytu i obniżenia stopy inflacji” – powiedział Greg McBride, główny analityk finansowy w Bankrate.

Jeszcze zanim wojna w Ukrainie mocno podbiła ceny, spore wydatki konsumenckie, podwyżki płac i chroniczne niedobory towarów spowodowały, że inflacja w USA osiągnęła najwyższy poziom od czterech dekad. Ponadto wzrosły koszty mieszkań, które stanowią około jednej trzeciej wskaźnika cen konsumpcyjnych, a wydaje się mało prawdopodobne, by w najbliższym czasie tendencja ta uległa zmianie.

Recesja?

Oczekiwane szybkie tempo podwyżek stóp procentowych przez Fed spowoduje, że kredyty staną się znacznie droższe dla konsumentów i firm. Oprocentowanie kredytów hipotecznych, choć niezwiązane bezpośrednio z Fed, poszybowało w górę w ostatnich tygodniach, przez co kupowanie domów stało się droższe. Wielu ekonomistów obawia się, że Rezerwa Federalna zbyt długo zwlekała z podniesieniem stóp i agresywne teraz działanie może wywołać recesję.

Więcej na ten temat w artykule Czy czeka nas recesja

Na razie gospodarka jako całość pozostaje w dobrej formie, z bezrobociem na najniższym poziomie od blisko 50 lat i rekordową liczbą ofert pracy. Jednak gwałtownie rosnąca inflacja, mająca wpływ na codzienne życie Amerykanów, stanowi polityczne zagrożenie dla prezydenta i jego demokratycznych sojuszników, którzy starają się utrzymać kontrolę nad Kongresem w listopadowych wyborach w połowie kadencji.

Czy uda się obniżyć inflację

Na pewno się uda, jednak pytanie brzmi: kiedy? Albo raczej: czy uda się obniżyć inflację w najbliższej przyszłości? Tu pojawia się niepewność. Ekonomiści generalnie wyrażają wątpliwości, czy nawet gwałtowne podwyżki stóp procentowych, jakich oczekuje się od Fed, zdołają do końca tego roku obniżyć roczną inflację do poziomu ok. 2%, stanowiącego cel banku centralnego. Niektórzy ekonomiści spodziewają się, że do końca 2022 r. roczna inflacja konsumencka będzie wynosić ponad 4.5%, choć przed inwazją Rosji na Ukrainę przewidywali znacznie niższy wskaźnik, bo ok. 3%.

Inflacja, która w dużej mierze była pod kontrolą przez cztery dekady, zaczęła przyspieszać zeszłej wiosny, gdy gospodarka światowa i Stanów Zjednoczonych odbiła się z nieoczekiwaną szybkością i siłą po krótkiej, ale wyniszczającej recesji spowodowanej pandemią koronawirusa.

Ożywienie gospodarcze, napędzane ogromnymi wydatkami rządowymi i rekordowo niskimi stopami procentowymi, zaskoczyło firmy i zmusiło je do walki o zaspokojenie rosnącego popytu klientów. Fabryki, porty i kolejowe stacje towarowe nie były w stanie nadążyć, co prowadziło do chronicznych opóźnień w wysyłce i skoków cen.

Krytycy uważają również, że częściową winę za zbytnie przegrzanie gospodarki ponoszą rządowe programy stymulacyjne o wartości 1.9 biliona dolarów z marca 2021 r., które obejmowały czeki gotówkowe i ulgi dla niemal każdej rodziny w kraju.

Warto jeszcze zwrócić uwagę, iż mimo wielu podwyżek płac, tempo inflacji zniweczyło te zyski dla większości pracowników. W lutym, po uwzględnieniu inflacji, średnia stawka godzinowa spadła o 2.5% w porównaniu z rokiem poprzednim. Był to jedenasty z rzędu miesięczny spadek rzeczywistych wynagrodzeń po uwzględnieniu podwyżek i inflacji.

rj

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----