----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

13 lipca 2026

Udostępnij znajomym:

Lody raczej nie kojarzą się ze zdrowym stylem życia. Tymczasem od kilku lat naukowcy dyskutują o zaskakującym zjawisku nazwanym „paradoksem lodów”. Niektóre badania sugerowały bowiem, że osoby regularnie jedzące lody rzadziej zapadały na cukrzycę typu 2 niż ci, którzy ich unikali. Brzmi to jak zaprzeczenie wszystkiego, co wiemy o cukrze i zdrowym odżywianiu.

Czy to oznacza, że deser może chronić przed chorobą? Nie. Paradoks lodów pokazuje jednak coś znacznie ciekawszego – jak łatwo wyciągać z badań zbyt daleko idące wnioski i jak chętnie wierzymy w proste recepty na zdrowie.

Specjaliści podkreślają, że wspomniane badania wykazały jedynie zależność statystyczną, a nie związek przyczynowo-skutkowy. Innymi słowy – nie wiadomo, czy to lody miały jakikolwiek wpływ na zdrowie badanych. Możliwe, że znaczenie miały inne elementy ich stylu życia lub składniki produktów mlecznych, takie jak białka serwatkowe, których wpływ na gospodarkę glukozową jest obecnie badany. Sam fakt występowania takiego paradoksu pokazuje jednak, że ludzki organizm jest znacznie bardziej złożony niż proste podziały na produkty „dobre” i „złe”.

Branża wellness sprzedaje nie wiedzę, lecz obietnice

Na ten przykład zwraca uwagę amerykański onkolog i bioetyk dr Zeke Emanuel, który wykorzystuje go jako argument przeciwko coraz popularniejszej kulturze wellness – przekonaniu, że zdrowie i długowieczność można osiągnąć dzięki kolejnym suplementom, terapiom i modnym zabiegom. Jego zdaniem współczesny rynek zdrowia coraz częściej sprzedaje nie wiedzę, lecz obietnice. Drogie suplementy, modne peptydy, badania całego ciała wykonywane bez wyraźnych wskazań czy kolejne preparaty reklamowane jako recepta na długowieczność tworzą wielomiliardowy biznes, choć wiele z nich wciąż nie ma potwierdzenia w badaniach klinicznych.

To nie znaczy, że wszystkie nowości są bezwartościowe. Problem polega raczej na tym, że marketing często wyprzedza naukę. W mediach społecznościowych łatwo odnieść wrażenie, że zdrowie można kupić – wystarczy odpowiedni zestaw kapsułek, kosztowny zabieg albo najnowsza metoda spowalniania starzenia. Tymczasem nauka znacznie rzadziej oferuje spektakularne odpowiedzi. Zwykle pokazuje, że o naszym zdrowiu decyduje wiele różnych czynników działających jednocześnie.

To właśnie dlatego eksperci od lat powtarzają podobne zalecenia. Zbilansowana dieta, odpowiednia ilość błonnika, produkty fermentowane, regularna aktywność fizyczna, wystarczająca ilość snu oraz utrzymywanie kontaktów z innymi ludźmi pozostają najlepiej udokumentowanymi sposobami wspierania zdrowia. Nie brzmią tak atrakcyjnie jak kolejna „rewolucyjna” terapia, ale to właśnie za nimi stoi najwięcej dowodów naukowych.

Dieta, ruch i... cel w życiu

Coraz więcej badań pokazuje również, że równie ważne jak dieta czy ruch jest poczucie celu w życiu. Osoby aktywne społecznie, uczące się nowych rzeczy, angażujące się w wolontariat lub rozwijające swoje zainteresowania często dłużej zachowują sprawność poznawczą. To przypomnienie, że zdrowie to nie tylko wyniki badań krwi czy liczba spalonych kalorii, ale również sposób, w jaki funkcjonujemy na co dzień.

Być może największym paradoksem współczesnej kultury wellness jest to, że coraz więcej pieniędzy wydajemy na rozwiązania o niepewnej skuteczności, jednocześnie lekceważąc nawyki, których wartość potwierdzają dziesięciolecia badań. Paradoks lodów nie mówi więc, że powinniśmy jeść więcej deserów. Przypomina raczej, że w trosce o zdrowie warto zachować więcej rozsądku niż wiary w modne hasła.

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor