----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

18 sierpnia 2026

Udostępnij znajomym:

Rosnące koszty mieszkań, żywności, transportu i innych podstawowych wydatków coraz mocniej obciążają domowe budżety. W wielu częściach Stanów Zjednoczonych nawet sześciocyfrowe zarobki nie gwarantują już finansowego komfortu. Z najnowszej analizy SmartAsset wynika, że samotna osoba potrzebuje obecnie co najmniej 80 tys. dolarów rocznie, niezależnie od tego, w którym stanie mieszka. W Illinois granica ta przekroczyła już 100 tys. dolarów.

Według SmartAsset jedna dorosła osoba mieszkająca w Illinois powinna zarabiać około 101,600 dolarów rocznie, aby – zgodnie z przyjętymi w badaniu kryteriami – móc żyć komfortowo. To około 8,470 dolarów miesięcznie brutto. W porównaniu z ubiegłym rokiem wymagana kwota wzrosła o około 3,6 proc.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o możliwość opłacenia rachunków i podstawowych potrzeb. Autorzy badania przyjęli znacznie szerszą definicję finansowego komfortu, uwzględniającą również pieniądze na przyjemności, oszczędności i zabezpieczenie na przyszłość.

Co właściwie oznacza „komfortowe życie”?

SmartAsset oparł swoje obliczenia na danych MIT Living Wage Calculator, który szacuje tzw. living wage – wynagrodzenie potrzebne pracownikowi zatrudnionemu na pełny etat do pokrycia podstawowych kosztów życia w danym miejscu.

Następnie kwoty te przeliczono według popularnej zasady budżetowej 50/30/20. Zakłada ona, że 50 proc. dochodów powinno wystarczyć na podstawowe potrzeby, takie jak mieszkanie, rachunki, żywność czy transport. Kolejne 30 proc. można przeznaczyć na wydatki, które nie są niezbędne – tzw. „zachcianki”, a pozostałe 20 proc. na oszczędności, spłatę zadłużenia, inwestycje czy fundusz awaryjny.

Na tej podstawie SmartAsset określił roczny dochód brutto, który pozwala na zachowanie takich proporcji w każdym stanie.

W przypadku samotnych dorosłych w większości kraju oznacza to konieczność zarabiania od 90 do 100 tys. dolarów rocznie. Jeszcze większe kwoty potrzebne są rodzinom. W większości stanów gospodarstwo domowe składające się z dwóch pracujących dorosłych i dwojga dzieci potrzebuje ponad 200 tys. dolarów rocznie, aby spełnić przyjęte w badaniu kryteria komfortowego życia.

Ogromne różnice między stanami

Najdroższym miejscem dla samotnej osoby okazały się Hawaje. Według obliczeń SmartAsset jedna osoba potrzebuje tam 129,002 dolarów rocznie.

W przypadku czteroosobowej rodziny na pierwszym miejscu znalazło się Massachusetts. Dwoje pracujących rodziców wychowujących dwoje dzieci potrzebowałoby tam łącznie aż 329,555 dolarów rocznie.

Na drugim końcu zestawienia znalazła się Wirginia Zachodnia, gdzie samotnej osobie do komfortowego życia powinno wystarczyć 81,245 dolarów rocznie. Dla czteroosobowej rodziny najtańszy okazał się Mississippi – wymagany dochód wyniósł tam 187,533 dolary.

Różnice pokazują, jak bardzo miejsce zamieszkania wpływa na domowy budżet. Ta sama pensja, która w jednym stanie pozwala na stosunkowo swobodne życie i regularne odkładanie pieniędzy, w innym może wystarczać przede wszystkim na pokrywanie bieżących wydatków.

Koszty nadal się przy tym zmieniają. Największy wzrost w ciągu ostatniego roku odnotowano w Montanie. Dochód potrzebny samotnej osobie zwiększył się tam o 8,6 proc. i wynosi obecnie około 101 tys. dolarów. W Nowym Jorku wzrost również przekroczył 8 proc., a wymagany dochód sięga już około 124 tys. dolarów rocznie.

Nie wszędzie jednak życie według kryteriów SmartAsset stało się droższe. W sześciu stanach – Tennessee, Maryland, Luizjanie, Karolinie Północnej, Mississippi i Teksasie – wymagany dochód dla jednej osoby spadł w porównaniu z 2025 rokiem. Największą poprawę odnotowano w Tennessee, gdzie kwota obniżyła się o niemal 2 proc., do nieco poniżej 90 tys. dolarów.

Inflacja zwalnia, ale presja pozostaje

Najnowsze dane gospodarcze pokazują, że inflacja w Stanach Zjednoczonych wyhamowała, a podstawowe wskaźniki presji cenowej również nieco osłabły. Wyższe ceny ropy i benzyny związane z wojną z Iranem miały dotychczas ograniczony wpływ na pozostałe ceny w gospodarce.

Nie oznacza to jednak, że amerykańskie gospodarstwa domowe przestały odczuwać presję finansową. W lipcu konsumenci niespodziewanie ograniczyli wydatki. Sprzedaż detaliczna spadła o 0,6 proc. – był to największy miesięczny spadek od maja 2025 roku. W czerwcu, po korekcie danych, odnotowano wzrost o 0,2 proc.

Wzrosła również liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, choć poziom zwolnień pozostaje historycznie niski.

Badanie SmartAsset pokazuje jednak problem, który dla wielu rodzin jest znacznie bardziej namacalny niż pojedyncze miesięczne wskaźniki gospodarcze. Pokrycie podstawowych wydatków to jedno, ale możliwość regularnego oszczędzania, odkładania pieniędzy na emeryturę i zachowania części dochodów na przyjemności wymaga dziś znacznie wyższych zarobków. W Illinois dla samotnej osoby oznacza to już ponad 100 tys. dolarów rocznie.

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor