----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

19 lutego 2026

Udostępnij znajomym:

Rosnące czynsze, utrzymujące się wysokie ceny nieruchomości oraz niepewność gospodarcza sprawiają, że coraz więcej młodych Amerykanów traci wiarę w możliwość zakupu własnego domu. Choć popyt na rynku nieruchomości wyraźnie osłabł, ceny mieszkań i domów spadają jedynie symbolicznie, co dla wielu osób oznacza, że marzenie o własnych czterech ścianach staje się coraz bardziej odległe.

Z najnowszego badania przeprowadzonego przez platformę nieruchomości Bright MLS wynika, że niemal 23 proc. najemców poniżej 40. roku życia nie planuje kupna domu lub nie jest pewnych, czy kiedykolwiek będzie ich na to stać. Rok wcześniej odsetek ten wynosił 18 proc., co pokazuje, jak szybko pogarszają się nastroje wśród młodszych pokoleń.

Nie oznacza to jednak spadku zainteresowania własnością mieszkaniową. Wręcz przeciwnie — prawie 90 proc. respondentów nadal uważa posiadanie domu za kluczowy element tzw. amerykańskiego snu. Problemem jest rosnące przekonanie, że osiągnięcie tego celu staje się finansowo niemożliwe.

Niepewność gospodarcza najmocniej uderza w młodych

Badanie Bright MLS, przeprowadzone w grudniu 2025 roku na grupie ponad 3 tys. Amerykanów, pokazuje, że obawy ekonomiczne nasilają się w całym kraju i coraz silniej wpływają na decyzje dotyczące kupna lub sprzedaży nieruchomości. Szczególnie przygnębieni są młodzi dorośli, którzy jednocześnie zmagają się z wysokimi kosztami życia i niepewnością zatrudnienia.

Ponad trzy czwarte ankietowanych przyznało, że obawia się konieczności ograniczenia wydatków, dwie trzecie martwi się o utratę pracy, a 57 proc. właścicieli domów wskazało na niepokój związany z regulowaniem rat kredytu hipotecznego.

Najsilniejsze obawy odczuwają najemcy, gospodarstwa o niższych dochodach oraz millenialsi. Ponad 80 proc. osób wynajmujących mieszkania deklaruje, że jest „w pewnym stopniu” lub „bardzo” zaniepokojonych koniecznością ograniczania podstawowych wydatków, podczas gdy wśród właścicieli odsetek ten wynosi około 73 proc. Podobny poziom niepokoju odnotowano w gospodarstwach zarabiających mniej niż 50 tys. dolarów rocznie oraz wśród osób w wieku 30–49 lat.

Kluczowym źródłem tych obaw pozostają koszty mieszkaniowe. Ponad dziewięciu na dziesięciu respondentów uważa, że dostępność mieszkań stanowi poważny problem, wskazując przede wszystkim na niewystarczający wzrost wynagrodzeń oraz wysokie oprocentowanie kredytów hipotecznych.

Konsekwencje widać również w danych rynkowych. Udział osób kupujących pierwsze mieszkanie spadł do historycznie niskiego poziomu 21 proc. w okresie od lipca 2024 do czerwca 2025 roku. Jednocześnie średni wiek kupującego po raz pierwszy wzrósł do 40 lat — najwyżej w historii.

Czy pojawia się światełko w tunelu?

Eksperci przewidują, że w 2026 roku dostępność mieszkań może nieznacznie się poprawić, ponieważ tempo wzrostu wynagrodzeń ma wreszcie przewyższyć dynamikę cen nieruchomości. To może zachęcić część potencjalnych nabywców do powrotu na rynek, choć nie rozwiąże problemu w pełni.

Według prognoz Narodowego Stowarzyszenia Pośredników Nieruchomości spadek oprocentowania kredytów hipotecznych o jeden punkt procentowy mógłby zwiększyć liczbę gospodarstw kwalifikujących się do zakupu domu o około 5,5 mln, w tym nawet 1,6 mln najemców, którzy mogliby zostać nabywcami po raz pierwszy.

Mimo to stopy procentowe pozostają główną barierą. Około 75 proc. najemców planujących zakup oraz 87 proc. właścicieli rozważających sprzedaż wskazało, że oprocentowanie musiałoby spaść poniżej 5 proc., aby podjęli decyzję o transakcji. Wielu ekonomistów uważa jednak, że taki scenariusz w najbliższym czasie jest mało prawdopodobny.

Na początku lutego średnie oprocentowanie 30-letniego kredytu hipotecznego wynosiło 6,09 proc., czyli wprawdzie mniej niż w poprzednich latach, ale wciąż znacznie więcej niż w okresie pandemii. Większość prognoz zakłada utrzymanie stóp w okolicach 6 proc. do końca roku, co sugeruje dalszą stagnację na rynku nieruchomości.

Ceny domów rosną już wolniej niż w latach 2020–2022, lecz nadal pozostają zdecydowanie wyższe niż przed pandemią. W styczniu mediana ceny sprzedaży domu w USA wyniosła 423 261 dolarów, co oznacza wzrost o 1,1 proc. rok do roku.

Równocześnie rosną koszty najmu, co utrudnia odkładanie pieniędzy na wkład własny. W wielu miastach czynsze nadal zwiększają się w skali roku, pogłębiając presję finansową na gospodarstwa domowe.

Mimo dominujących pesymistycznych nastrojów pojawiają się również bardziej optymistyczne sygnały. Dane spisowe wskazują, że w czwartym kwartale 2025 roku wskaźnik posiadania domu wśród osób poniżej 35. roku życia wzrósł z 36,3 proc. do 37,9 proc. Była to jedna z niewielu grup wiekowych, w których odnotowano poprawę.

----- Reklama -----

WYBORY 2026 - BANER 950X300

----- Reklama -----

WYBORY 2026 - BANER 950X300

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor