Rak jelita grubego znów znalazł się w centrum uwagi po śmierci znanych aktorów – Catherine O’Hara oraz Jamesa Van Der Beeka, który miał zaledwie 48 lat. To przypomnienie, że choroba, przez lata kojarzona głównie z seniorami, coraz częściej dotyka osoby w średnim, a nawet młodym wieku.
Rak jelita grubego – obejmujący nowotwory okrężnicy i odbytnicy – zabija w Stanach Zjednoczonych około 55 tysięcy osób rocznie. Jeszcze bardziej niepokojący jest jednak inny fakt: wśród Amerykanów poniżej 50. roku życia jest dziś nowotworem o najwyższej śmiertelności. Tak wynika z badań prowadzonych przez naukowców z American Cancer Society.
Dr Ahmedin Jemal, współautor analizy, podkreślił wprost, że „nie można już mówić, że to choroba ludzi starszych”. Zmienia się profil pacjenta – i to szybciej, niż wielu lekarzy się spodziewało.
Objawy, które łatwo zlekceważyć
Jednym z największych problemów jest to, że rak jelita grubego przez długi czas może rozwijać się bez wyraźnych symptomów. Według Centers for Disease Control and Prevention w jelicie mogą powstawać polipy lub zmiany nowotworowe, o których pacjent nie ma pojęcia.
Kiedy jednak pojawiają się sygnały ostrzegawcze, często są mylone z mniej groźnymi dolegliwościami. Do objawów, których nie powinno się ignorować, należą zmiany rytmu wypróżnień, obecność krwi w stolcu, nawracająca biegunka lub zaparcia, uczucie niepełnego wypróżnienia, przewlekły ból lub skurcze brzucha oraz niewyjaśniona utrata masy ciała.
Specjaliści podkreślają, że każdy z tych symptomów może mieć inne, mniej poważne przyczyny. Nie oznacza to automatycznie raka. Ale oznacza, że warto porozmawiać z lekarzem i – jeśli to konieczne – wykonać badania przesiewowe. W przypadku tej choroby czas ma kluczowe znaczenie.
Kiedy zacząć badania?
Jeszcze kilka lat temu rutynowe badania przesiewowe zalecano od 50. roku życia. Obecnie granicę tę obniżono do 45 lat. Eksperci mają nadzieję, że wcześniejsze rozpoczęcie kolonoskopii pozwoli wykrywać i usuwać zmiany przedrakowe, zanim przekształcą się w nowotwór.
Niektóre osoby powinny rozważyć badania jeszcze wcześniej. Dotyczy to m.in. pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego, obciążonym wywiadem rodzinnym (rak jelita grubego lub polipy u bliskich krewnych) oraz osób z genetycznymi zespołami zwiększającymi ryzyko zachorowania.
W praktyce oznacza to jedno: historia rodzinna ma znaczenie. Warto o nią zapytać rodziców czy rodzeństwo – i przekazać te informacje lekarzowi pierwszego kontaktu.
Dlaczego młodzi chorują częściej?
Najbardziej niepokojące jest to, że liczba zachorowań i zgonów rośnie szczególnie wśród osób poniżej 50. roku życia. Jednocześnie w starszych grupach wiekowych wskaźniki spadają – głównie dzięki regularnym kolonoskopiom i mniejszemu odsetkowi palaczy. Ten paradoks odnotował m.in. National Cancer Institute.
Eksperci wskazują na kilka czynników ryzyka: palenie tytoniu, otyłość i brak aktywności fizycznej. Wcześniejsze analizy American Cancer Society sugerowały także związek ze zmianami stylu życia – dietą ubogą w błonnik, większym spożyciem przetworzonej żywności, alkoholu czy mniejszą ilością ruchu.
Dr Dana Hayden, chirurg specjalizująca się w nowotworach jelita grubego z UW Health w Wisconsin, zwracała uwagę, że choć styl życia odgrywa istotną rolę, nie wyjaśnia wszystkiego. Część przypadków może być związana z czynnikami genetycznymi lub specyficzną biologią nowotworów u młodszych pacjentów. Badacze próbują dziś zrozumieć, dlaczego choroba rozwija się szybciej i bywa bardziej agresywna w tej grupie wiekowej.
Wzrost liczby przypadków wśród młodszych dorosłych nie powinien prowadzić do paniki, ale do większej uważności. Rak jelita grubego jest jednym z tych nowotworów, które – wykryte wcześnie – można skutecznie leczyć. Kluczowe jest jednak, by nie bagatelizować sygnałów wysyłanych przez organizm. W czasach, gdy choroba przestaje być „problemem starszych”, świadomość staje się pierwszą linią obrony.