Prawnicy, księgowi, menedżerowie, marketingowcy — to właśnie ci pracownicy mogą obudzić się pewnego ranka w całkiem nieodległej przyszłości i zastać na swoim miejscu algorytm. Brzmi jak science fiction? Liderzy największych firm technologicznych twierdzą, że to kwestia zaledwie kilkunastu miesięcy. Warto jednak zachować spokój, ale mieć świadomość zbliżającej się rewolucji.
Mustafa Suleiman, dyrektor generalny działu AI w Microsoft, nie pozostawił złudzeń. W rozmowie z Financial Times powiedział wprost:
„Myślę, że w większości, jeśli nie we wszystkich zadaniach zawodowych AI osiągnie poziom ludzkiej wydajności. Tak więc praca umysłowa, gdzie siedzisz przed komputerem – czy to będąc prawnikiem, księgowym, kierownikiem projektu, czy specjalistą od marketingu – większość tych zadań zostanie w pełni zautomatyzowana przez sztuczną inteligencję w ciągu najbliższych 12 do 18 miesięcy”.
To już nie odległa przyszłość, lecz horyzont najbliższych kilkunastu miesięcy!
Suleiman nie jest osamotniony w tej ocenie.
Dario Amodei, szef Anthropic — firmy stojącej za modelem Claude — przewiduje, że AI może wyeliminować nawet połowę wszystkich stanowisk juniorskich w sektorze tzw. białych kołnierzyków w ciągu najbliższych pięciu lat.
Jim Farley, prezes Forda, wtóruje: „AI zostawi wielu pracowników umysłowych w tyle.”
A symulacja przeprowadzona przez MIT wskazuje, że sztuczna inteligencja mogłaby zastąpić już dziś aż 11,7 procent pracowników w Stanach Zjednoczonych — i to nie tylko w sektorze technologicznym.
Prawo, medycyna, doktorat? Czy to wciąż dobra inwestycja?
Tempo zmian budzi coraz większe pytania o przyszłość edukacji. Jad Tarifi, twórca pierwszego zespołu generatywnej AI w Google, ostrzega, że wieloletnie studia — nawet tak prestiżowe jak prawo czy medycyna — mogą przestać gwarantować bezpieczeństwo zawodowe. Jego zdaniem technologia rozwija się tak szybko, że absolwenci mogą kończyć naukę w świecie, który już wygląda zupełnie inaczej niż w momencie rozpoczęcia studiów. „AI zdąży rozwiązać problemy, które dziś studiujesz, zanim skończy się twój doktorat” – mówi Tarifi.
Tarifi doradza, by zamiast kolejnych dyplomów inwestować w umiejętności głęboko ludzkie: zdolność budowania relacji, samoświadomość, unikalne perspektywy.
Szczególnie niebezpieczna wydaje się sytuacja adeptów prawa i medycyny. Studia prawnicze i medyczne trwają tak długo, że — jak ostrzega Tarifi — technologia zdąży dogonić absolwentów zanim ci jeszcze otworzą własną kancelarię czy przychodnię.
Sam Mark Zuckerberg przyznaje wprost:
„Nie jestem pewien, czy college przygotowuje ludzi do pracy, którą muszą wykonywać dziś”.
Panika czy ostrzeżenie?
Część badaczy wskazuje, że doniesienia o masowych zwolnieniach z powodu AI są często wyolbrzymione i służą jako wygodne usprawiedliwienie dla decyzji podyktowanych zwykłą złą koniunkturą. Inne badanie MIT wykazało, że 95 procent przypadków wdrożenia generatywnej AI w przedsiębiorstwach nie przyniosło wymiernego wpływu na zyski. Raport PwC ujawnił z kolei, że 55 procent prezesów nie dostrzegło żadnych korzyści z wdrożonych narzędzi AI. Przy czym musimy też brać pod uwagę fakt, że narzędzia te wciąż się rozwijają.
Mimo to sygnały ze środowiska są coraz trudniejsze do zignorowania. Matt Shumer — 26-letni przedsiębiorca z Doliny Krzemowej — napisał esej „Something Big is Coming”, który na samym X (dawniej Twitter) obejrzano ponad 60 milionów razy. Shumer przyznał, że sam użył AI do napisania tekstu ostrzegającego przed AI. „To oddaje trochę sens całej sprawy” — skomentował. Co symptomatyczne, sam Shumer przyznaje, że boi się o własną karierę: „Nie wiem, ile lat mojej kariery zostało, jeśli to wszystko naprawdę nadejdzie”.
Co robić? Shumer ma jedną konkretną radę: nie odwracaj się od AI tylko dlatego, że pierwsze wersje ChatGPT były nieporadne. Dzisiejsze systemy to zupełnie inna liga.
Bezpieczne zawody?
Zmiany nie dotkną wszystkich zawodów jednakowo. Profesje wymagające fizycznej obecności, pracy manualnej czy bezpośredniej opieki nad ludźmi — jak pielęgniarki czy technicy — mogą przez długi czas pozostawać bezpieczniejsze niż stanowiska biurowe, zwłaszcza na początku kariery.
Reszta powinna zacząć myśleć o przyszłości — bo tym razem zmiana może nadejść szybciej niż zwykle.
źródła: Financial Times / Microsoft AI Interview, Business Insider, Tom's Hardware