Illinois nigdy nie było nazywane „słonecznym stanem”, ale to właśnie zimą mieszkańcy Chicago szczególnie odczuwają brak światła. Szare niebo potrafi utrzymywać się przez wiele dni z rzędu, a krótkie, pochmurne dni dodatkowo wzmacniają wrażenie ciągłej zimowej monotonii. Czy to tylko subiektywne odczucie, czy rzeczywiście nad miastem dominuje wtedy zachmurzenie?
Dane stanowego klimatologa nie pozostawiają złudzeń. W ciągu przeciętnego roku w Chicago przez około połowę dni niebo jest w większości lub całkowicie zachmurzone. Pozostałe dni dzielą się mniej więcej po równo między częściowe zachmurzenie i przewagę słońca. Zima jest najbardziej pochmurną porą roku, a lato – najbardziej słoneczną. W grudniu, najbardziej szarym miesiącu, niebo jest zachmurzone przez około 60 procent czasu. W lipcu – najjaśniejszym miesiącu roku – tylko przez 33 procent dni dominują chmury.
Szlak burzowy nad Illinois
Zimą nad środkową częścią Stanów Zjednoczonych często przebiega polarny prąd strumieniowy. To on kieruje kolejne systemy niżowe w stronę Illinois, przynosząc chmury, opady i zmienne warunki atmosferyczne. Nawet jeśli nie dochodzi do intensywnych śnieżyc, same układy frontowe wystarczają, by niebo pozostawało zasnute przez dłuższy czas. Częste przechodzenie niżów sprawia, że zimą trudno o dłuższe okresy stabilnej, bezchmurnej pogody.
Inwersja temperatury i niskie chmury
Kolejnym czynnikiem jest tzw. inwersja temperatury. W miesiącach zimowych nad rejon Wielkich Jezior napływają płytkie, bardzo chłodne masy powietrza. Gdy cieplejsze i bardziej wilgotne powietrze przemieszcza się nad tą zimną warstwą, tworzą się rozległe chmury warstwowe – niskie, jednolite i uporczywe. Taki układ może utrzymywać się przez wiele dni, blokując dostęp promieni słonecznych i utrwalając wrażenie niekończącej się, ołowianej pokrywy nad miastem.
Wpływ jeziora Michigan
Nie można też pominąć roli jeziora Michigan. Gdy zimne i suche powietrze przemieszcza się nad stosunkowo cieplejszą taflą wody, pobiera z niej wilgoć i ciepło. To sprzyja powstawaniu chmur oraz tzw. efektu jeziora, który może przynosić opady deszczu lub śniegu. Nawet jeśli opady się nie pojawią, po zawietrznej stronie jeziora często tworzy się pas niskiego zachmurzenia.
Co ciekawe, zimą w Chicago dominują wiatry wiejące znad lądu w kierunku jeziora, dlatego efekt jeziora bywa bardziej odczuwalny po stronie Michigan niż bezpośrednio w mieście. Najbardziej widoczny jest wczesną zimą, gdy jezioro nie jest jeszcze skute lodem i oddaje więcej wilgoci do atmosfery.
Słabe zimowe słońce
Na koniec pozostaje czynnik, którego nie da się obejść – geometria Ziemi. W czerwcu słońce nad Chicago jest trzy do czterech razy silniejsze niż w grudniu, kiedy półkula północna jest odchylona od jego promieni. Słabsze promieniowanie oznacza nie tylko niższe temperatury, ale także mniejszą zdolność do ogrzewania powierzchni ziemi w ciągu dnia. Bez odpowiedniego nagrzewania nie powstają silniejsze prądy wznoszące, które mogłyby „wymieszać” dolne warstwy atmosfery i rozproszyć niskie chmury.
Dlatego zimą nawet gdy opady ustają, zachmurzenie potrafi utrzymywać się długo po przejściu frontu.