Federalny sędzia w Illinois tymczasowo zablokował decyzję administracji prezydenta Donalda Trumpa o cofnięciu 600 milionów dolarów grantów na zdrowie publiczne przyznanych czterem stanom rządzonym przez demokratów. Oznacza to, że – przynajmniej na razie – środki nadal będą trafiać do lokalnych departamentów zdrowia.
Spór dotyczy Kalifornii, Kolorado, Illinois i Minnesoty, które w środę złożyły pozew, próbując powstrzymać planowane cięcia. Finansowanie obejmuje m.in. programy monitorujące ogniska chorób zakaźnych oraz badania dotyczące zdrowia społeczności LGBTQ+ i mniejszości etnicznych w dużych miastach.
Sędzia Manish Shah w wydanym w czwartek postanowieniu wstrzymał wejście w życie decyzji na 14 dni. Uznał, że stany wykazały, iż poniosłyby „nieodwracalne szkody”, gdyby środki zostały natychmiast cofnięte. W praktyce oznacza to, że pieniądze z Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) nadal będą przekazywane do stanowych i miejskich instytucji zdrowia oraz ich partnerów, dopóki sprawa będzie rozpatrywana.
Prokurator generalny Kolorado Phil Weiser podkreślił, że pierwsza transza grantów mogła zostać wstrzymana już w czwartek, gdyby sąd nie zareagował.
Spór o priorytety zdrowotne
Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS) argumentuje, że granty są cofane, ponieważ nie odpowiadają zaktualizowanym priorytetom CDC. Te zostały zmienione w ubiegłym roku, aby – jak wskazano – odzwierciedlać odejście administracji od koncepcji tzw. równości zdrowotnej, zakładającej, że niektóre grupy społeczne mogą wymagać dodatkowego wsparcia w celu zmniejszenia nierówności w dostępie do opieki medycznej.
Znaczna część środków była przeznaczona na walkę z rozprzestrzenianiem się HIV i innych chorób przenoszonych drogą płciową, zwłaszcza wśród mężczyzn homoseksualnych i biseksualnych, młodzieży oraz mniejszości etnicznych.
Federalni urzędnicy ds. zdrowia nie odnieśli się od razu do decyzji sądu.
Zarzut politycznej presji
Władze czterech stanów należą do najostrzejszych politycznych krytyków prezydenta Trumpa. Ich przedstawiciele twierdzą, że decyzja o cofnięciu grantów jest formą odwetu za sprzeciw wobec zaostrzonej polityki imigracyjnej administracji. W ostatnich miesiącach stany te były również objęte innymi federalnymi cięciami, m.in. w programach pomocy żywnościowej, dopłatach do opieki nad dziećmi czy inwestycjach w infrastrukturę pojazdów elektrycznych.
Pozew, któremu przewodzi prokurator generalny Illinois Kwame Raoul, wskazuje, że cofnięcie środków narusza konstytucję, ponieważ nakłada nowe warunki na finansowanie, które zostało już wcześniej zatwierdzone przez Kongres.
Raoul stwierdził, że „celowanie w cztery stany rządzone przez demokratów, które sprzeciwiają się zupełnie niezwiązanej z tym polityce imigracyjnej, jest jawną próbą zastraszenia i wymuszenia posłuszeństwa”. Podkreślił również, że choć prezydent może prowadzić polityczne spory, to konsekwencje finansowe odczuwają mieszkańcy – w tym w przypadku Illinois chodzi o ponad 100 milionów dolarów.
Prokuratorzy generalni ostrzegają, że utrata środków oznaczałaby zwolnienia setek pracowników ochrony zdrowia publicznego. Prokurator generalny Minnesoty Keith Ellison zapowiedział, że będą zabiegać o przedłużenie sądowego wstrzymania decyzji na czas trwania całego procesu.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy sądy blokują działania administracji w zakresie cięć budżetowych. Wcześniej wstrzymano m.in. plan odebrania miliardów dolarów przeznaczonych na dopłaty do opieki nad dziećmi i inne programy wsparcia dla rodzin o niskich dochodach w tych samych stanach oraz w Nowym Jorku.
Spór o granty zdrowotne staje się kolejnym frontem w szerszym konflikcie między Białym Domem a stanami, które prowadzą własną politykę w obszarach zdrowia, imigracji i polityki społecznej.