----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

19 lutego 2026

Udostępnij znajomym:

W trakcie rozmów na temat globalnego traktatu dotyczącego odpadów plastikowych, nowe badanie organizacji ekologicznej pokazuje, że jedynie niewielka liczba amerykańskich stanów wprowadza realne rozwiązania ograniczające zanieczyszczenie plastikiem, który szkodzi morskim ekosystemom i może stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi.

Naukowcy z organizacji Ocean Conservancy przeanalizowali polityki stanowe według 20 kryteriów związanych z zanieczyszczeniem plastikiem, obejmujących m.in. ograniczenia dotyczące jednorazowych produktów plastikowych, poziom recyklingu oraz działania mające zmniejszyć narażenie na mikroplastiki. W rezultacie jedynie sześć stanów uzyskało ocenę „dobrą” lub wyższą, podczas gdy większość została zakwalifikowana jako wymagająca poprawy.

Szacunki biologów morskich wskazują, że do oceanów trafia co minutę ilość plastikowych odpadów odpowiadająca zawartości jednej ciężarówki śmieci. Jednocześnie rosną obawy dotyczące wpływu mikroplastików oraz toksycznych dodatków stosowanych w produkcji plastiku na zdrowie człowieka.

Anja Brandon, dyrektorka ds. polityki plastikowej w Ocean Conservancy, podkreśliła w rozmowie z mediami, że to właśnie władze stanowe mają największy potencjał, by zahamować rosnącą falę odpadów. Jak zaznaczyła, stany od dawna ponoszą koszty związane z zarządzaniem odpadami, sprzątaniem środowiska i edukacją konsumentów, a jednocześnie dysponują narzędziami pozwalającymi wprowadzać skuteczne zmiany.

Raport zatytułowany „United States of Plastics” (Stany Zjednoczone Plastiku) pokazuje, że średnia ocena stanów wyniosła zaledwie 1,5 punktu w pięciostopniowej skali. Autorzy podkreślają jednak, że celem analizy nie było wskazywanie „winnych”, lecz pokazanie skali wyzwań i przykładów regionów, które podejmują bardziej zdecydowane działania.

Wysiłki na poziomie stanowym

Badanie wykazało, że czternaście stanów wycofało z użycia jednorazowe pojemniki na żywność wykonane z polistyrenu ekspandowanego, powszechnie znanego jako styropian, a dwanaście stanów zakazało jednorazowych plastikowych toreb. Według Brandon tego typu regulacje są skuteczne - niedawne badanie opublikowane w czasopiśmie Science wykazało, że zakazy plastikowych toreb mogą ograniczyć ich obecność w środowisku o 25–47 procent.

Coraz większą popularność zyskują również przepisy rozszerzonej odpowiedzialności producenta (EPR), które przenoszą koszty zagospodarowania odpadów plastikowych z konsumentów i samorządów na firmy wytwarzające opakowania. Mechanizm ten ma zachęcać przedsiębiorstwa do projektowania produktów łatwiejszych do recyklingu, ograniczania ilości plastiku oraz stosowania bardziej przyjaznych środowisku materiałów.

W tym roku przepisy EPR przyjęły Maryland i Waszyngton, dołączając do Kalifornii, Kolorado, Maine, Minnesoty i Oregonu.

Jednocześnie nawet stany uznawane za liderów polityki środowiskowej napotykają trudności we wdrażaniu ambitnych regulacji. W Nowym Jorku propozycja wprowadzenia EPR była przedmiotem debat legislacyjnych, lecz nie została przyjęta m.in. z powodu obaw o koszty zgłaszanych przez producentów plastiku i firmy z branży opakowań spożywczych.

Kalifornia, która uzyskała najwyższą ocenę w analizie Ocean Conservancy, również spowolniła wdrażanie części swojej przełomowej ustawy SB54 z 2022 roku. Przepisy te mają na celu ograniczenie jednorazowych opakowań plastikowych, zwiększenie poziomu recyklingu oraz utworzenie funduszu sprzątania zanieczyszczeń finansowanego przez przemysł. W zeszłym roku gubernator Gavin Newsom odrzucił jednak opracowane zasady egzekwowania ustawy i zwrócił się o przygotowanie nowych, mniej kosztownych regulacji, które dawałyby firmom większą elastyczność.

Zdaniem Brandon był to rozczarowujący krok, ponieważ część zmian faworyzuje interesy branży i może osłabić wcześniej planowane zabezpieczenia środowiskowe.

Problemy nie ograniczają się wyłącznie do poziomu legislacyjnego. Wiele dużych korporacji, które publicznie zobowiązały się do ograniczenia zużycia plastiku, również nie realizuje swoich deklaracji. Dwa raporty opublikowane pod koniec ubiegłego roku przez U.S. Plastics Pact oraz Ellen MacArthur Foundation wskazują, że mimo pewnych postępów w wykorzystaniu materiałów z recyklingu i ograniczaniu produkcji pierwotnego plastiku, liczne firmy prawdopodobnie nie osiągną kluczowych celów wyznaczonych na 2025 rok.

Raport organizacji Ocean Conservancy ukazał się w połowie kampanii „Plastic Free July”- globalnej kampanii rozpoczętej w 2011 roku, która zachęca do ograniczania osobistego zużycia plastiku i zwiększania świadomości problemu zanieczyszczeń.

W przyszłym miesiącu negocjatorzy spotkają się w Genewie na kolejnej rundzie rozmów dotyczących globalnego traktatu w sprawie odpadów plastikowych. Poprzednie negocjacje zakończyły się impasem, gdy część państw produkujących plastik i surowce petrochemiczne sprzeciwiła się ambitniejszym zapisom popieranym przez większość uczestników.

Stany Zjednoczone pozostają największym producentem odpadów plastikowych na świecie, a — jak podkreśla Brandon — niezależnie od wyników rozmów międzynarodowych, kluczowa rola w praktycznym wdrażaniu rozwiązań będzie należała do poszczególnych stanów. To właśnie na ich poziomie zapadają decyzje dotyczące systemów recyklingu, regulacji rynku i codziennego zarządzania odpadami, które w ostatecznym rozrachunku decydują o skuteczności walki z zanieczyszczeniem plastikiem.

----- Reklama -----

WYBORY 2026 - BANER 950X300

----- Reklama -----

WYBORY 2026 - BANER 950X300

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor