W „Koperniku” powitano wiosnę
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Topniejący śnieg i ustępujący mróz sprawia, że z niecierpliwością oczekujemy nadejścia wiosny, której kalendarzową datę wyznaczono na 21 marca. W naszej tradycji powitanie wiosny nieodłącznie kojarzone jest z rytuałem topienia i palenia marzanny, niesionej na kiju słomianej kukły ubranej w ozdobne szaty. Kukła powinna mieć jasną karnację z długimi jasnymi włosami i być wielkości dorosłej kobiety. Tak sobie wyobrażano słowiańską boginię Marzannę, której przypisywano demoniczną moc i sprowadzanie na świat zimy.

Ta średniowieczna tradycja na stałe zagościła w naszej kulturze i obyczajowości, a w obecnych czasach w sposób szczególny jest kultywowana w środowiskach szkolnych, które w tym dniu wyznaczają sobie celebrację „Dnia Wagarowicza”. Spotkania uczniowskiej braci na łonie przyrody połączone z topieniem marzanny od ponad 40 lat kultywowane są w szkole im. Mikołaja Kopernika w Niles. W tym roku z zachowaniem pandemicznych obostrzeń dzieci i młodzież tej szkoły w sobotnie przedpołudnie spotkały się w czterech grupach, nie więcej niż 40 osób każda, w pobliskim parku Miami Wood w Morton Grove, aby dopełnić rytuału topienia marzanny, o którego historycznych przesłankach mówiły uczniom wychowawczyni klasy siódmej, Helena Sołtys.

„Zwyczaj topienia marzanny sięga czasów średniowiecznych i związany jest z budzeniem się przyrody do życia. W dawnych czasach wierzono, że za jesienne zamieranie przyrody odpowiedzialna jest słowiańska bogini Marzanna. Przypisywano jej demoniczną moc sprowadzania na świat zimy. Aby całkowicie się jej pozbyć należało spalić lub utopić symbolizującą boginię słomianą kukłę, robiąc w ten sposób miejsce na inne bóstwo, jakim była Jaryła symbolizująca dla odmiany wiosnę i płodność. Rytuał topienia lub palenia marzanny jest zwyczajem, którego nikt nie próbuje zmieniać, pomimo że określany jest jako pogański. Zwyczajowo przyjęło się, że korowód z kukłą wyprowadzany był poza obręb danej wioski czy większej miejscowości 21 marca, w pierwszy dzień wiosny. W zależności od regionu Polski sam obrzęd może mieć różny przebieg, ale zawsze jest to świetna i radosna zabawa. W niektórych regionach kultywowany jest zwyczaj chodzenia z gaikiem” – powiedziała pani Helena.

„W naszej szkole powitanie wiosny połączone jest z „Dniem Wagarowicza pod nadzorem”. Pogrupowaliśmy klasy w zależności od wieku i od samego rana spotykamy się w parku na wspólnej zabawie. Dzieci z przyniesionych materiałów robią kukły. Przy okazji bezpośredniego spotkania z uczniami, bo na co dzień zajęcia mamy przez Internet, wręczyliśmy dyplomy i nagrody laureatom szkolnego konkursu plastycznego oraz poetyckiego pt. „Mój Kopernik”, który odbył się w lutym z okazji Dnia Patrona” – powiedziała dyrektor placówki Bernarda Redlińska.

W grupie najmłodszej uczestników prac plastycznych pierwsze miejsce zdobył Filip Drożdż z klasy I. Drugie miejsce zdobyła Klara Drożdż z klasy III przed Zofią Zachwiej, również z klasy trzeciej. W grupie uczniów z klas od czwartej do szóstej najwyżej oceniona została praca Kevina Tusińskiego z klasy V. Druga była Natalia Zarycka z klasy IV, a trzeci Adrian Kamiński z klasy V. Uczniowie klas siódmych i ósmych oraz licealnych pisali wiersze. W grupie pierwszej zwyciężyła Olivia Osika z klasy VIII przed Kariną Dzierżanowską z klasy VII i Victorią Kożuch z klasy VII. Wśród licealistów pierwszą i drugą nagrodę otrzymali uczniowie klasy drugiej Olivia Kasperek i Matthew Monko. Trzeci był Olivier Zachwiej z klasy I.

Impreza okazała się bardzo potrzebna i udana. Dobra okazja, żeby chociaż na chwilę oderwać dzieci od ekranów komputerów. Dzięki wsparciu pracowników zarządu parku udało się zorganizować słomę i wyznaczyć bezpieczne miejsce do spalenia zrobionych przez uczniów kukieł marzanny. W szkole im. Mikołaja Kopernika rozpoczęły się zapisy na następny rok szkolny.

Tekst: Andrzej Baraniak

Zdjęcia: Monika Majcher i Bernarda Redlińska