W czwartek, 11 września 2025 roku, Stany Zjednoczone po raz 24. uczciły pamięć ofiar najkrwawszego ataku terrorystycznego w historii kraju. Choć minęło prawie ćwierć wieku od tamtych tragicznych wydarzeń, dla wielu Amerykanów emocje związane z tym dniem pozostają tak samo żywe jak w 2001 roku.
Uroczystości pełne wzruszeń i pamięci
Główne obchody odbyły się w trzech miejscach o symbolicznym znaczeniu: w Nowym Jorku na Ground Zero, w Pentagonie oraz w Shanksville w Pensylwanii. Ceremonie były przepełnione momentami ciszy, biciem dzwonów i odczytywaniem nazwisk blisko trzech tysięcy ofiar ataków.
„Nawet 24 lata później, to wciąż łamie serce” - powiedziała Jennifer Nilsen, która uczestniczyła w uroczystościach na Ground Zero ubrana w koszulkę z wizerunkiem swojego męża Troy'a. „Co roku czuję się tak samo”.
Michelle Pizzo, nosząca koszulkę ze zdjęciem swojego zmarłego męża Jasona DeFazio, wyraziła nadzieję, że więcej ludzi znajdzie chwilę na refleksję. „Młodsze dzieci nie zdają sobie sprawy, że trzeba pamiętać” - podkreśliła.
Wśród uczestników była również 20-letnia Emma Williamson z Massachusetts, która specjalnie przyjechała ze swojego college'u, aby stanąć w pobliżu Ground Zero. „Nie było mnie jeszcze na świecie, kiedy to się stało, ale to był naprawdę ważny dzień w Ameryce” - powiedziała studentka. „To jakby ostatni raz, kiedy wszyscy trzymaliśmy się razem, i to ma znaczenie”.
Podczas ceremonii rodziny i bliscy ofiar odczytywali na głos nazwiska zmarłych, dzieląc się osobistymi wspomnieniami.
"Zapominamy" – niepokojące ostrzeżenie
Jednak za wzruszającymi scenami z uroczystości kryje się niepokojąca rzeczywistość. W felietonie opublikowanym w dniu rocznicy, Andrew Card i Leon Panetta - dwaj doświadczeni politycy, którzy w różnych rolach służyli różnym departamentom USA w najbardziej dramatycznych momentach po 11 września - przedstawiają smutną diagnozę: "Zapominamy".
Card, który jako szef sztabu Białego Domu przekazał prezydentowi George'owi W. Bushowi wiadomość o atakach, oraz Panetta, były dyrektor CIA i sekretarz obrony, wskazują w swoim felietonie na alarmujące dane. Ponad 100 milionów Amerykanów jest dziś zbyt młodych, aby pamiętać tamte ataki, a wielu ocalałych i bohaterów z tamtego dnia już nie żyje.
Autorzy przywołują niepokojące statystyki: tylko 26 stanów włącza temat 11 września do programów nauczania w szkołach średnich, a jedynie dziewięć odnosi się do długoterminowych skutków wojny z terrorem.
Jeszcze bardziej alarmujące są badania z 2022 roku, które pokazały, że wielu młodych Amerykanów nie potrafi wyjaśnić, co oznacza hasło "Never Forget" (Nigdy nie zapomnimy).
Kulminacją tego zjawiska były popularne w 2022 roku na TikToku filmy sympatyzujące z "Listem do Ameryki" Osamy bin Ladena, które obejrzało ponad 14 milionów użytkowników.
Od Al-Kaidy do cyfrowego terroryzmu
Choć Ameryka co roku wspomina ofiary ataków z 11 września, charakter zagrożeń terrorystycznych znacząco się zmienił. Osama bin Laden i jego organizacja Al-Kaida potrzebowali niemal dwóch lat na przygotowanie ataków z 2001 roku - dziś podobne operacje mogłyby zostać zorganizowane niemal natychmiast.
Bin Laden, którego motywacje wynikały z ekstremistycznej interpretacji teologii islamskiej i niechęci wobec polityki zagranicznej USA na Bliskim Wschodzie, stworzył scentralizowaną, hierarchiczną organizację. Al-Kaida - co w języku arabskim oznacza "baza" - zapewniała finansowanie, szkolenia i wsparcie logistyczne dla terrorystów na całym świecie.
Główną różnicą między tamtymi czasami a dniem dzisiejszym jest dostęp do Internetu i tak zwanej "dark web". Podczas gdy bin Laden musiał polegać na nagraniach wideo przekazywanych przez media, współcześni terroryści mają do dyspozycji znacznie potężniejsze narzędzia.
Internet jako broń terrorystów
Badania przeprowadzone przez United States Institute of Peace już w 2004 roku pokazały, że setki grup terrorystycznych przeniosły swoją działalność do Internetu. Dwadzieścia lat później badania z 2022 roku zatytułowane "Terroryzm i Internet: Jak niebezpieczna jest radykalizacja online?" potwierdziły, że internetowa radykalizacja stała się wyraźnym zagrożeniem, które może rozwijać się w ukrytych zakątkach sieci.
Grupy terrorystyczne wykorzystują Internet do planowania ataków, radykalizacji i rekrutacji, rozpowszechniania propagandy oraz zbierania funduszy, co jest znacznie prostsze w erze niemal anonimowych kryptowalut. Platformy mediów społecznościowych służą jako narzędzia do komunikacji i rekrutacji, tworząc wyzwanie dla rządów i samych platform w zarządzaniu treściami ekstremistycznymi.
Sztuczna inteligencja w rękach ekstremistów
Najnowszym zagrożeniem jest wykorzystanie sztucznej inteligencji przez organizacje terrorystyczne. Według tegorocznych informacji Komitetu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Izby Reprezentantów, "generatywna AI to szybko rozwijająca się technologia, która może produkować różnorodne treści, takie jak tekst, obrazy czy audio. Organizacje terrorystyczne aktywnie poszukują sposobów wykorzystania AI do wspierania różnych taktyk, technik i procedur związanych z ekstremizmem, na przykład używając chatbotów zasilanych AI do interakcji z potencjalnymi rekrutami".
Platformy takie jak TikTok i Telegram stały się, według ekspertów, "żyzną ziemią dla radykalnego ekstremizmu", pozwalając grupom terrorystycznym na uzbrojenie Internetu i podżeganie do przemocy w sposób, jakiego nie mogły sobie wyobrazić 11 września 2001 roku.
Wyzwania przyszłości
Zagrożenia, z jakimi mierzymy się dziś, są bardziej złożone, pozbawione granic i zaawansowane technologicznie niż kiedykolwiek wcześniej. Strategie antyterrorystyczne muszą nadal ewoluować, wykorzystując nie tylko narzędzia wojskowe i wywiadowcze, ale także partnerstwa publiczno-prywatne z platformami technologicznymi, monitorowanie AI i globalną dyplomację.
Jak podkreślają eksperci, dziedzictwo 11 września musi być czymś więcej niż tylko wspomnieniem - musi być czujnością. Honorując pamięć blisko trzech tysięcy ofiar tego dnia oraz strażaków, policjantów i ratowników, którzy w latach następnych zmarli na choroby związane z pracą w gruzach Ground Zero, Ameryka musi pozostać zdecydowana wobec stale zmieniającego się oblicza ekstremizmu, teraz uzbrojonego w cyfrowe narzędzia i niewidzialne armie.
na podst. the911legacy, abcnews, sfchronicle