----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

05 września 2025

Udostępnij znajomym:

- sąd apelacyjny tymczasowo wstrzymuje ograniczenia sądu federalnego

Federalny sąd apelacyjny tymczasowo zawiesił wcześniejszy nakaz sędziego ograniczający operacje żołnierzy Gwardii Narodowej aktywowanych przez rząd federalny w Los Angeles. Zwięzłe zarządzenie 9. Okręgu Sądu Apelacyjnego wskazuje, że ma ono jedynie zapewnić więcej czasu do rozpatrzenia wniosku administracji o bezterminowe wstrzymanie i nie odzwierciedla decyzji co do meritum sprawy.

To już druga decyzja sędziego Charlesa Breyera, którą sąd apelacyjny wstrzymał, przynajmniej tymczasowo. We wtorek ten sędzia okręgowy orzekł, że administracja rządowa naruszyła XIX-wieczną ustawę zakazującą używania żołnierzy do cywilnych działań porządkowych, gdy zmobilizowała 4 000 żołnierzy Gwardii Narodowej i 700 Marines do Los Angeles w czerwcu.

Według sądu federalnego żołnierze nie ograniczali się do ochrony budynków rządowych, ale uczestniczyli w patrolach, blokadach i kontroli tłumu, co – zdaniem sędziego – było jawnym naruszeniem prawa. Administracja broni się, że decyzja była konieczna dla ochrony personelu i obiektów federalnych w obliczu zamieszek.

Stanowiska stron

Kalifornia zwróciła się do sądu o nakazanie administracji zwrócenia kontroli nad żołnierzami gubernatorowi Gavinowi Newsomowi i zaprzestanie używania wojska "do egzekwowania lub wspomagania egzekwowania prawa federalnego". Departament Sprawiedliwości odpowiedział, że rozmieszczenie było konieczne do ochrony federalnej własności i personelu, a żołnierze działali w ramach dawnej ustawy zwanej Posse Comitatus Act. Ustawa z 1878 roku zabrania jednak prezydentowi używania wojska jako krajowej siły policyjnej bez zgody Kongresu.

W dokumentach sądowych rząd argumentował, że "nakaz sądu okręgowego narusza nadzór Naczelnego Dowódcy nad operacjami wojskowymi, anuluje dyrektywę wojskową i naraża federalnych funkcjonariuszy (i innych) na niebezpieczeństwo".

Administracja Trumpa "rozmieściła Gwardię Narodową i Marines w Los Angeles, pozornie w celu stłumienia buntu i zapewnienia egzekwowania federalnego prawa imigracyjnego" – napisał sędzia w orzeczeniu wydanym we wtorek. "Rzeczywiście miały miejsce protesty w Los Angeles, a niektóre osoby angażowały się w przemoc" – napisał. "Jednak nie było żadnego buntu, a cywilne organy ścigania nie były niezdolne do reagowania na protesty i egzekwowanie prawa".

Trump rozmieścił tysiące żołnierzy Gwardii Narodowej w Los Angeles w czerwcu, gdy protesty imigracyjne przerodziły się czasami w przemoc. Większość żołnierzy została od tego czasu odesłana do domów, choć 300 pozostaje.

Nakaz sędziego i jego zawieszenie

Breyer nakazał administracji zaprzestanie używania sił zbrojnych w Kalifornii "do egzekwowania prawa, w tym między innymi do angażowania się w aresztowania, zatrzymania, przeszukania, konfiskaty, patrole bezpieczeństwa, kontrolę ruchu, kontrolę tłumu, kontrolę zamieszek, zbieranie dowodów, przesłuchania lub działanie jako informatorzy" – chyba że sytuacja spełnia kryteria dla powołania się na Posse Comitatus Act.

Breyer nie zmuszał wojsk w Los Angeles do opuszczenia miasta i pozwolił im dalej chronić federalną własność. Sędzia ograniczył jednak zdolność wojsk do udawania się gdzie indziej w celu dokonywania aresztowań i prowadzenia niektórych innych operacji.

Trzyosobowy panel Sądu Apelacyjnego 9 Okręgu, który tymczasowo wstrzymał wykonanie nakazy Breyera składa się z sędziów Marka Bennetta i Erica Millera, obaj nominowani przez Trumpa, oraz Jennifer Sung, nominowanej przez Bidena.

Znaczenie orzeczenia

Decyzja dotyczy wyłącznie Kalifornii, ale może wpłynąć na sposób rozmieszczania wojsk federalnych w przyszłości, szczególnie że Donald Trump rozważa wysłanie ich do innych miast, w tym Chicago, San Francisco i Baltimore. Sędzia napisał również, że zamiar powołania żołnierzy Gwardii Narodowej do służby federalnej w innych miastach oznaczałby "stworzenie narodowej siły policyjnej z prezydentem jako jej szefem".

Wydarzenia te mają miejsce w czasie, gdy prokurator generalny Waszyngtonu rozpoczyna batalię prawną o aktywację przez Trumpa Gwardii Narodowej w stolicy kraju w celu zwalczania przestępczości. Trump groził również wysłaniem wojsk do Chicago i innych miast kierowanych przez Demokratów.

Podczas procesu kluczowe zeznania złożyli generał brygady Scott Sherman, który dowodził żołnierzami Gwardii Narodowej, i William Harrington, zastępca szefa sztabu grupy zadaniowej. Obaj przyznali przed sądem, że dane wywiadowcze sugerowały minimalne ryzyko dla funkcjonariuszy imigracyjnych podczas kilku operacji. Sherman powiedział, że został poinformowany przez swoje dowództwo, iż federalni żołnierze mogą prowadzić patrole bezpieczeństwa oraz kontrolę ruchu, tłumu i zamieszek, oprócz ochrony federalnej własności i personelu. "Wolno nam było robić te cztery rzeczy, ponieważ było to zgodne z tym, co nakazywał prezydent" – powiedział Sherman.

Prokurator Departamentu Sprawiedliwości Eric Hamilton powiedział podczas procesu w zeszłym miesiącu, że "kontekst ma znaczenie". "Jeśli celem jest ochrona funkcjonariuszy organów ścigania, to w pierwszej kolejności nie jest to egzekwowanie prawa. To jest ochrona" – powiedział. Ale sędzia Breyer wydawał się sceptyczny, naciskając na Hamiltona w sprawie ograniczeń, jakie Posse Comitatus Act nakłada na prezydenta.

Reakcje na oryginalne orzeczenie Breyera

Komentując pierwotną decyzję sędziego Breyera z wtorku prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta powiedział: "Ta decyzja potwierdza, że władza prezydenta nie jest nieograniczona. (...) Decyzja o wysłaniu wojska na ulice Los Angeles była niczym więcej niż aktem politycznego teatru i publicznego zastraszania".

Gubernator Kalifornii Gavin Newsom napisał w oświadczeniu odnośnie orzeczenia Breyera, że "próba Trumpa do używania federalnych żołnierzy jako swojej osobistej siły policyjnej jest nielegalna, autorytarna i musi zostać powstrzymana w każdej sali sądowej w tym kraju".

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor