----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

15 września 2025

Udostępnij znajomym:

Rok 2024 przyniósł symboliczny przełom w amerykańskich statystykach zdrowotnych. Po raz pierwszy od początku pandemii COVID-19 nie znalazł się wśród dziesięciu najczęstszych przyczyn zgonów w Stanach Zjednoczonych. Dane opublikowane przez federalne Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) pokazują, że choroba, która jeszcze niedawno była trzecim największym zabójcą Amerykanów, dziś ustępuje miejsca innym zagrożeniom.

W szczytowym roku pandemii – 2021 – koronawirus odebrał życie ponad 463 tysiącom osób w USA. Od tego czasu liczby systematycznie spadały. W 2023 roku COVID był jeszcze powiązany z blisko 47 tysiącami zgonów, a w 2024 roku spadł już do drugiej dziesiątki statystyk. Jak podkreśla dr Farida Ahmad z CDC, nie oznacza to jednak, że wirus zniknął: wciąż figuruje w pierwszej piętnastce najczęstszych przyczyn śmierci.

Jednocześnie ogólna liczba zgonów w Stanach zmniejszyła się o 4% w porównaniu z rokiem poprzednim. To już trzeci rok z rzędu, w którym trend jest spadkowy. Spadek ten dotyczy większości grup wiekowych, rasowych i etnicznych. Eksperci wskazują, że to efekt nie tylko mniejszej liczby zgonów spowodowanych COVID-19, ale również zauważalnego ograniczenia ofiar przedawkowań narkotyków.

W najnowszym zestawieniu dominują inne choroby i zagrożenia. Na czele – niezmiennie od ponad dekady – pozostają choroby serca i nowotwory, które łącznie odpowiadały za ponad 40% wszystkich zgonów w USA w 2024 roku. Wśród pierwszej dziesiątki znalazły się również m.in. cukrzyca, choroby nerek, samobójstwa oraz zgony w wyniku nieszczęśliwych wypadków. Statystyki pokazują również wyraźne różnice między grupami: wyższe wskaźniki zgonów dotyczą mężczyzn, osób starszych oraz Afroamerykanów.

Zdaniem ekspertów to, że dziś Amerykanie w coraz większym stopniu umierają z powodu chorób przewlekłych, a nie zakaźnych, świadczy o postępie w walce z epidemiami. Ale oznacza to także zupełnie nowe wyzwania. Choroby przewlekłe rozwijają się latami i zależą zarówno od genów, jak i od stylu życia czy środowiska. Jak podkreśla była urzędniczka CDC, dr Kathleen Ethier, na ryzyko choroby serca wpływa nie tylko historia rodzinna, lecz także dieta oparta na wysoko przetworzonych produktach, życie w zanieczyszczonych i stresujących warunkach czy ograniczony dostęp do opieki medycznej. „To problemy głęboko zakorzenione społecznie i znacznie trudniejsze do rozwiązania niż infekcje” – mówi Ethier.

Na debatę o zdrowiu publicznym nałożyła się także polityka. Sekretarz zdrowia Robert F. Kennedy Jr. przedstawił raport „Make Our Children Healthy Again”, który zebrał mieszane opinie. Część ekspertów zwróciła uwagę, że jego postulaty stoją w sprzeczności z działaniami administracji Donalda Trumpa, która jednocześnie tnie wydatki na programy żywieniowe, badania naukowe czy Medicaid oraz ogranicza dostęp do szczepionek. „Jeśli obecny kurs się utrzyma, główne przyczyny zgonów w USA będą się tylko pogłębiać” – ostrzega Ethier, wskazując, że w projekcie budżetu na 2026 rok zaplanowano likwidację całej jednostki CDC zajmującej się prewencją chorób przewlekłych, w tym biura walczącego z nałogiem palenia.

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor