----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

08 września 2025

Udostępnij znajomym:

Zmiany klimatyczne mają wpływ nie tylko na pogodę, ale także na to, co trafia na talerze i do szklanek Amerykanów. Nowe badanie opublikowane w „Nature Climate Change” pokazuje, że wraz ze wzrostem temperatur rośnie konsumpcja napojów słodzonych i deserów mrożonych. Efekt? Ponad 100 milionów funtów dodatkowego cukru rocznie – o tyle więcej niż piętnaście lat temu.

„Zmiany klimatu kształtują to, co jemy i jak jemy, a to może mieć poważne konsekwencje zdrowotne” – mówi współautor badania Duo Chan, klimatolog z Uniwersytetu w Southampton. „Ludzie mają tendencję do spożywania większej ilości słodzonych napojów, gdy temperatura staje się coraz wyższa”.

Cukier ukryty w codziennych wyborach

Analiza danych pogodowych i zakupowych wykazała, że Amerykanie sięgają po więcej cukru, gdy temperatura mieści się w przedziale od 12 do 30 stopni Celsjusza. Im cieplej, tym więcej słodzonych napojów trafia do koszyka – aż do granicy 30 stopni, kiedy apetyt zaczyna słabnąć.

Na co dzień to niewielka różnica – mniej niż czekoladowy batonik na przeciętną osobę – jednak z czasem się to kumuluje i tworzy znaczącą dawkę dodatkowego cukru. A każdy dodatkowy napój gazowany to rosnące ryzyko cukrzycy, otyłości i chorób serca. „Wystarczy jedna puszka dziennie, by zwiększyć ryzyko cukrzycy o 29 procent” – podkreśla dr Robert Lustig, endokrynolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, który od lat bada epidemię otyłości w USA.

Nierówności zdrowotne rosną w upale

Badacze zauważyli, że wzrost spożycia cukru nie jest równy dla wszystkich grup społecznych. Mężczyźni piją więcej słodzonych napojów niż kobiety, a największe wzrosty widać w gospodarstwach o niskich i bardzo niskich dochodach. To właśnie one, pozbawione klimatyzacji i częściej pracujące na zewnątrz, najintensywniej reagują na upały sięgając po kolorowe napoje zamiast wody.

„To powinno nas niepokoić, bo te same grupy mają na starcie gorsze wskaźniki zdrowotne. Klimat dodatkowo pogłębia istniejące nierówności” – zaznacza dr Courtney Howard z Global Climate and Health Alliance.

Osoby pracujące na zewnątrz piły więcej słodzonych napojów niż te pracujące w pomieszczeniach, podobnie jak w rodzinach, w których głowa rodziny była mniej wykształcona.

Najsilniejszy efekt zauważono wśród białych Amerykanów, podczas gdy u społeczności azjatyckiej badacze nie odnotowali istotnych zmian.

Klimat, marketing i… smak wody

Eksperci wskazują, że problem pogłębia sposób, w jaki rynek kształtuje nawyki. Napoje słodzone są tanie, agresywnie reklamowane i łatwo dostępne w sklepach osiedlowych. W wielu biedniejszych dzielnicach woda z kranu ma nieprzyjemny smak przez obecność związków chemicznych, co zniechęca do jej picia. W efekcie dla wielu rodzin butelka gazowanego napoju staje się podstawowym źródłem nawodnienia.

Co dalej?

Średnia temperatura w Stanach Zjednoczonych wzrosła od 1895 roku o 1,2 stopnia Celsjusza i – jak przewidują naukowcy – będzie rosła dalej. Oznacza to, że także spożycie cukru w związku z klimatem prawdopodobnie będzie się zwiększać.

Nie wszyscy badacze uznają ten problem za priorytet w obliczu globalnego ocieplenia, ale autorzy badania podkreślają: nawet niewielkie, ale regularne dawki dodatkowego cukru mogą na dłuższą metę mieć ogromny wpływ na zdrowie publiczne.

„Ludzie jedzą oczami, a piją dla ulgi w upale. Gdy temperatury będą dalej rosły, nasze wybory będą coraz słodsze” – podsumowuje Duo Chan.

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor