----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Klub Latynosów (Latino Caucus) w chicagowskiej Radzie Miasta chce zmiany okręgów wyborczych w ten sposób, by powiększyć te zamieszkiwane przez Latynosów i Amerykanów pochodzenia azjatyckiego. W konsekwencji reprezentacja tych mniejszości w Radzie Miasta byłaby większa niż teraz. Radni przedstawili propozycje nowego podziału, na którym zyskają Azjaci i Latynosi. Na każdym rozwiązaniu tracą Afroamerykanie. Dyskusja w tej sprawie nie jest nowa, powraca co jakiś czas, ale nadal budzi skrajne emocje po każdej stronie sceny politycznej.

Propozycja azjatycko-latynoska

Propozycja złożona przez przewodniczącego LC, Gilberta Villegasa zakłada zmiany granic dwóch okręgów. Do jednego z nich – 11, miałaby zostać dołączona azjatycka część Bridgeport. W tej dzielnicy jest obecnie 41% Azjatów, 33% białych, 21% Latynosów i 6% Afroamerykanów. Nowa 11. dzielnica składałaby się w 49% z ludności pochodzenia azjatyckiego, 29% z białych, 18% z Latynosów i 4% Afroamerykanów. To tylko kropla w morzu proponowanych zmian, która nie oddaje w stu procentach istoty sprawy, czyli zwiększenia udziału w Radzie Miasta przedstawicieli społeczności latynoskiej.

Nowa propozycja podziału okręgów wyborczych zakłada, że spośród wszystkich 50, 16 okręgów byłoby większościowo afroamerykańskich, 15 okręgów większościowo latynoskich, 15 okręgów większościowo białych, jeden okręg azjatycko-amerykański; oraz trzy okręgi tzw. "większościowo-mniejszościowe" na północy, chodzi o dzielnice czterdziestą, czterdziestą dziewiątą i pięćdziesiątą. Z kolei 34. dzielnica Far South Side zostałaby rozciągnięta na północ i nie byłaby już zdominowana przez Afroamerykanów. Obecnie to oni stanowią 97% społeczności, po zmianach biali mieliby stanowić 63.

Protest Afroamerykanów

Przeciwko zaproponowanemu podziałowi jako pierwszy otwarcie zaprotestował radny Jason Ervin, reprezentujący 28. dzielnicę, który jest jednocześnie przewodniczącym „Black Caucus” w RM. Powiedział, że mniejszość latynoska działa w tym zakresie nielegalnie, a nowy podział okręgów to czyste szaleństwo, które nie ma szans na dalsze procedowanie.

"Nie można naruszać jednej chronionej mniejszości kosztem innej. Jeśli Latino Caucus zdecyduje się naruszyć afroamerykańskie okręgi, to potraktujemy to jako zaproszenie do sali sądowej. Jeśli to jest ich wola, aby naruszyć afroamerykańską społeczność…”. Dodał, że Black Caucus opracowało własną mapę, która zachowuje 18 większościowych afroamerykańskich okręgów. Ma być wkrótce złożona w urzędzie miasta.

Kto zamieszkuje Chicago?

W Spisie Powszechnym przeprowadzonym w 2020 roku Latynosi wyprzedzili Afroamerykanów jako największa mniejszość w Chicago. Populacja Latynosów wzrosła o 5.2% - czyli 40,656 osób, do poziomu niemal 820 tysięcy osób. Populacja Afroamerykanów w Chicago spadła o 9.74% - 86,413 osób, do nieco ponad 800 tysięcy. Populacja białych wzrosła o niemal 9,000 osób i obecnie kształtuje się na poziomie ponad 860 tysięcy. Liczba Azjatów zwiększyła się najbardziej. Mimo że ich populacja wynosi niecałe 200 tys., to zanotowali ponad 30% wzrost liczby społeczności.

Co dalej?

Każda z map najpierw musiałaby uzyskać poparcie minimum 10 chicagowskich radnych, a następnym krokiem byłoby zorganizowanie referendum w tej sprawie. O ostatecznym kształcie okręgów wyborczych zdecydowaliby sami mieszkańcy.

fk