----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Stan Teksas uchwalił w środę surowe prawo antyaborcyjne. Tzw. ustawa “bicia serca” praktycznie zakazuje aborcji po szóstym tygodniu ciąży, kiedy to następuje wykrycie bicia serca płodu. 

Biorąc pod uwagę, że aż 85 do 90 proc. tego typu zabiegów ma miejsce po szóstym tygodniu ciąży, nowe prawo oznacza praktycznie całkowity zakaz aborcji. Wyjątkiem będą przypadki, kiedy ciąża może bezpośrednio zagrażać życiu matki lub kiedy aborcja może zapobiec "poważnemu ryzyku nieodwracalnego upośledzenia ważnej funkcji cielesnej" matki.

Organizacje walczące o prawo do aborcji miały nadzieję, że Sąd Najwyższy zablokuje nowe prawo, które już w maju podpisał gubernator Gregg Abbott. Teksas jest jednym z dwunastu stanów, w większości rządzonych przez republikanów, które wprowadziły podobny zakaz, jednak dotychczas sądy blokowały restrykcyjne, antyaborcyjne przepisy. Tym razem stało się inaczej.

Jak wynika z sondażu Reuters/Ipsos większość Amerykanów uważa, że aborcja powinna być legalna. Około 52 procent respondentów twierdzi, że prawo do usuwania ciąży powinno być dopuszczalne w większości lub we wszystkich przypadkach. Tylko 36 procent ankietowanych jest innego zdania.

Nowemu prawu zdecydowanie sprzeciwiają się również demokraci na czele z prezydentem. Joe Biden podkreśla, że teksańskie prawo narusza prawo dostępu do aborcji ustanowione przez Sąd Najwyższy w sprawie Roe kontra Wade w 1973 roku, kiedy to wyrok zakazał ograniczania prawa do aborcji przed osiągnięciem przez dziecko zdolności do samodzielnego przeżycia.

“To ekstremalne teksańskie prawo rażąco narusza konstytucyjne prawo, podtrzymywane jako precedens przez prawie pół wieku" - przekazał Biden. "Prawo Teksasu znacznie pogorszy dostęp kobiet do opieki zdrowotnej, której potrzebują, szczególnie w przypadku społeczności kolorowych i osób o niskich dochodach (…). Moja administracja... będzie chronić i bronić tego prawa" - podsumował prezydent.

Co warte podkreślenia, nowe restrykcyjne prawo upoważnia osoby prywatne, a nie urzędników państwowych, do wnoszenia pozwów w sądach cywilnych przeciwko tym, którzy pomagają kobietom poszukującym zakazanej aborcji. Zwolennicy aborcji twierdzą, że ustawa może doprowadzić do setek kosztownych procesów, które będą logistycznie trudne do obrony.

Monitor