----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Rodzinna firma hotelarska należąca do byłego prezydenta Donalda Trumpa osiągnęła porozumienie w sprawie sprzedaży praw do hotelu w Waszyngtonie za 375 milionów dolarów – poinformował dziennik Wall Street Journal, powołując się na osoby z otoczenia Donalda Trumpa. Sprzedaż praw nie oznacza całkowitego przeniesienia własności. Umowę na przejęcie dzierżawy podpisała spółka inwestycyjna CGI Merchant Group. Według nieoficjalnych informacji firma zamierza usunąć nazwę i logo Trump – docelowo ma zostać nawiązana współpraca z Hilton (HLT.N) Worldwide Holdings, a stołeczny hotel ma funkcjonować pod Hilton's Waldorf Astoria Group. Organizacja Trump, CGI Merchant i Hilton nie odpowiedziały na prośbę agencji Reutersa o komentarz w tej sprawie.

Hotel dla elit

Trump International Hotel znajduje się w historycznym budynku kilka przecznic od Białego Domu, który Trump Organization dzierżawi od rządu federalnego USA. Hotel był popularnym miejscem spotkań zwolenników Trumpa, zagranicznych polityków i dyplomatów. Hotel znajduje się w drugim, co do wysokości budynku w mieście, po Pomniku Waszyngtona. W budynku wcześniej mieściła się siedziba Departamentu Poczty Stanów Zjednoczonych.

Kontrowersje i sprzeczności

Komisja Kongresu ds. Nadzoru i Reform przeanalizowała majątek Donalda Trumpa w czasie, gdy ten był prezydentem. Okazuje się, że rzekome milionowe dochody generowane przez należący do Trumpa stołeczny hotel były tylko medialnymi spekulacjami, a w rzeczywistości milionowe były, ale straty. Oficjalne dochody wyniosły ponad 156 milionów dolarów. Komisja po analizie sytuacji opublikowała raport, z którego wynika, że wpisywane do oświadczeń kwoty nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Hotel miał w tym okresie generować gigantyczne straty sięgające 70 milionów. Dokumenty pokazują również, że hotel otrzymał milionowe przelewy od zagranicznych podmiotów, a sam Trump odraczał płatności i zaciągał pożyczki na spłatę zaległych kredytów, ale w oficjalnych dokumentach złożonych przez polityka o żadnej z tych rzeczy nie było mowy. Chodzi konkretnie o serię pożyczek wynoszących w sumie 27 milionów dolarów na działalność hotelu, których udzielała jedna ze spółek holdingowych także należących do Trumpa - DJT Holdings LLC. Ponad 24 miliony z tej kwoty nie zostały spłacone – zamieniono je na wkłady kapitałowe.

Według komisji hotel Trump otrzymał około 3.7 miliona dolarów od zagranicznych spółek skarbu państwa za usługi hotelarskie, co, jak twierdzą urzędnicy, budzi "obawy” natury konstytucyjnej, ponieważ Donald Trump był wówczas prezydentem i właścicielem hotelu jednocześnie. Trump, ze względu na straty, jakie przynosił hotel, musiał zwrócić się do Deutsche Banku o tymczasowe zawieszenie spłat kredytu – ta informacja także nie została ujawniona w zeznaniach podatkowych. W przesłanym oświadczeniu rzecznik Trump Organization nazwał ustalenia komisji "celowo wprowadzającymi w błąd, nieodpowiedzialnymi i jednoznacznie fałszywymi".

fk