----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

16 lipca 2026

Udostępnij znajomym:

Administracja federalna przywraca ostrzejsze zasady przyznawania zielonych kart. Urzędnicy imigracyjni ponownie będą mogli brać pod uwagę, czy osoba ubiegająca się o stały pobyt korzystała z pomocy publicznej, takiej jak Medicaid, bony żywnościowe SNAP czy pomoc mieszkaniowa. Zmiany mogą dotknąć setki tysięcy osób składających wnioski każdego roku.

Department of Homeland Security (DHS) uchyla przepisy wprowadzone przez administrację Joe Bidena w 2022 roku, które ograniczały stosowanie tzw. testu „public charge". Służy on do oceny, czy osoba ubiegająca się o pobyt w USA może w przyszłości stać się zależna od pomocy państwa.

Co się zmienia?

Do tej pory, zgodnie z zasadami wprowadzonymi przez Bidena, urzędnicy mogli brać pod uwagę głównie pomoc gotówkową przeznaczoną na podstawowe utrzymanie oraz długoterminową opiekę instytucjonalną finansowaną przez państwo.

Nowe przepisy przywracają rozwiązania obowiązujące podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa. Oznacza to, że każdy wniosek będzie oceniany bardziej indywidualnie.

Pod uwagę będą mogły być brane między innymi wiek, stan zdrowia, sytuacja rodzinna, majątek, wykształcenie, kwalifikacje zawodowe oraz korzystanie ze świadczeń uzależnionych od dochodu, takich jak Medicaid, bony żywnościowe SNAP czy pomoc mieszkaniowa.

Nowe przepisy nie oznaczają, że korzystanie z tych świadczeń będzie automatycznie prowadziło do odmowy wydania zielonej karty. Będzie to jeden z czynników, które urzędnik może uwzględnić przy ocenie całej sytuacji wnioskodawcy.

Szef USCIS Joseph B. Edlow powiedział, że celem zmian jest powrót do zasady, zgodnie z którą osoby osiedlające się w Stanach Zjednoczonych powinny być w stanie utrzymać się samodzielnie, bez korzystania z pomocy publicznej.

Kogo dotyczą nowe przepisy?

Zmiany obejmą przede wszystkim osoby mieszkające już w USA, które ubiegają się o zmianę statusu na stały pobyt, a także część osób starających się o wjazd do Stanów Zjednoczonych jako imigranci lub nieimigranci.

Nie dotyczą jednak wszystkich. Kongres zwolnił z tych zasad między innymi część uchodźców, osoby ubiegające się o azyl, niektóre ofiary handlu ludźmi oraz przemocy domowej.

DHS szacuje, że nowym zasadom będzie podlegać około 588 tysięcy osób rocznie ubiegających się o zmianę statusu na terenie USA. Liczba ta nie obejmuje osób starających się o wizy poza granicami kraju.

Warto również podkreślić, że korzystanie z pomocy publicznej przez innych członków rodziny nie będzie automatycznie traktowane jako korzystanie przez samego wnioskodawcę. Urzędnicy nadal będą jednak mogli brać pod uwagę sytuację finansową całego gospodarstwa domowego.

Kiedy zmiany zaczną obowiązywać?

Przepisy wejdą w życie na początku przyszłego tygodnia. Nie oznacza to jednak, że od razu będą stosowane.

USCIS potrzebuje około 60 dni na przygotowanie nowych formularzy, wytycznych i procedur. W praktyce nowe zasady zaczną więc obowiązywać dopiero we wrześniu.

Dla osób, które złożą wnioski wcześniej, znaczenie będą miały przede wszystkim świadczenia otrzymane już po rozpoczęciu stosowania nowych przepisów.

Zmieni się również formularz I-485, używany przy składaniu wniosków o zieloną kartę. Po wejściu zmian w życie starsze wersje formularza nie będą już akceptowane.

Spór trwa od lat

Test „public charge", czyli ocena, czy imigrant może w przyszłości stać się zależny od pomocy publicznej, istnieje w amerykańskim prawie od wielu lat. Od dawna trwa jednak spór o to, jakie świadczenia powinny być przy tej ocenie uwzględniane.

Podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa, w 2019 roku, administracja rozszerzyła listę świadczeń, które mogły być brane pod uwagę. Wywołało to falę pozwów sądowych. Ostatecznie Sąd Najwyższy pozwolił na stosowanie nowych zasad, a USCIS zaczął je wykorzystywać w 2020 roku.

Po objęciu urzędu przez Joe Bidena administracja wycofała się z tej polityki, a w 2022 roku wprowadzono znacznie węższe kryteria.

Co ciekawe, odmowy wydania zielonej karty z powodu testu „public charge" należały do rzadkości. W latach 2020–2024 było ich od 41 do 95 rocznie. Nawet w okresie obowiązywania ostrzejszych przepisów z 2019 roku odnotowano zaledwie pięć takich przypadków, które później zostały ponownie rozpatrzone lub uchylone.

Największy skutek może być zupełnie inny

Eksperci uważają, że najważniejszą konsekwencją nowych przepisów nie będzie liczba odmów wydania zielonych kart, lecz obawy samych imigrantów.

DHS szacuje, że nawet około 950 tysięcy osób żyjących w rodzinach imigranckich może zrezygnować z ubiegania się o świadczenia publiczne lub z nich zrezygnować z obawy o wpływ na swoją sprawę imigracyjną.

Zmiany już spotkały się z krytyką prawników imigracyjnych, organizacji broniących praw imigrantów oraz przedstawicieli służby zdrowia. Ich zdaniem nowe przepisy mogą sprawić, że wiele rodzin będzie unikało korzystania z należnej im pomocy w obawie o swoją przyszłość w Stanach Zjednoczonych.

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor