Po krótkim okresie względnego wyciszenia konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem ponownie wszedł w fazę działań zbrojnych. W połowie lipca administracja Donalda Trumpa poinformowała Kongres o kontynuowaniu operacji wojskowych zgodnie z ustawą War Powers Resolution, co otwiera kolejne 60 dni prowadzenia działań bez konieczności uzyskania odrębnej zgody Kongresu. Oznacza to, że rachunek za wojnę – już wcześniej znacznie wyższy od pierwszych szacunków – będzie nadal rósł.
Niektórzy eksperci mówią już o wydatkach sięgających nawet 100–200 miliardów. Dla porównania – 100 miliardów dolarów to kwota większa od rocznych budżetów większości amerykańskich agencji federalnych i porównywalna z wartością wieloletnich programów budowy i modernizacji autostrad realizowanych jednocześnie przez wiele stanów. Tymczasem właśnie do takiego poziomu, a według części ekspertów nawet znacznie wyższego, mogą zbliżyć się całkowite koszty obecnego konfliktu.
Coraz droższa wojna
Pierwsza oficjalna wycena kosztów operacji, przedstawiona Kongresowi na początku marca, mówiła o około 11,3 miliarda dolarów za pierwsze sześć dni działań. W maju pełniący obowiązki dyrektora finansowego Pentagonu Jules Hurst III poinformował Izbę Reprezentantów, że koszt sięgnął już 25 miliardów dolarów, a kilka tygodni później skorygował tę liczbę do 29 miliardów. Kwota ta nie obejmowała jednak napraw amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie, które według konserwatywnego think tanku American Enterprise Institute mogą kosztować dodatkowo co najmniej 5 miliardów dolarów.
Do początku lipca eksperci Center for Strategic and International Studies (CSIS) szacowali bezpośrednie koszty operacji wojskowych na nawet 42 miliardy dolarów, a Biały Dom skierował do Kongresu wniosek o dodatkowe 87 miliardów dolarów na sfinansowanie bieżących działań, rozmieszczenia wojsk i uzupełnienia zapasów uzbrojenia. Po wznowieniu walk w lipcu szacunki poszły w górę jeszcze wyraźniej: według doniesień amerykańskich mediów, powołujących się na urzędników zaznajomionych z wewnętrznymi analizami Pentagonu, rzeczywisty koszt konfliktu może sięgać od 80 do nawet 100 miliardów dolarów – ponad trzykrotnie więcej niż publicznie podawana wcześniej suma 30 miliardów. Niektórzy eksperci od budżetu obronnego, jak Linda Bilmes z Harvard Kennedy School, wskazują nawet na kwoty bliższe 200 miliardów dolarów, gdy uwzględni się pełen zakres wydatków dodatkowych, o które wnioskował Pentagon.
Najdroższa jest amunicja
Analitycy CSIS zwracają uwagę, że największym pojedynczym wydatkiem pozostają pociski i inna amunicja – do 23 czerwca ich koszt sięgnął około 26 miliardów dolarów. Jak tłumaczył współautor raportu CSIS Mark Cancian, to właśnie skala wykorzystania drogiej, precyzyjnej amunicji najbardziej zaskoczyła analityków.
Dowódca Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM) admirał Brad Cooper informował Kongres, że do czasu zawarcia rozejmu amerykańskie siły wystrzeliły łącznie 13 629 pocisków w atakach na ponad 13 tysięcy celów – w tym ponad tysiąc pocisków manewrujących Tomahawk, kosztujących około 2,6 miliona dolarów za sztukę. Koszt przechwytujących pocisków obronnych sięgał od 5 milionów dolarów za pocisk Patriot, przez 12 milionów za THAAD, po nawet 28 milionów dolarów za morski pocisk SM-3.
Sprzęt, bazy i ludzie
Wojna kosztowała też sprzęt bojowy. Według Congressional Research Service utracono lub uszkodzono 42 amerykańskie statki powietrzne, a koszt naprawy uszkodzonych maszyn szacuje się na 25–75 procent ich wartości. Mimo że systemy obrony przechwyciły około 90 procent irańskich pocisków i dronów wymierzonych w amerykańskie instalacje wojskowe, straty w infrastrukturze baz na Bliskim Wschodzie są wyceniane na sumę od 5 do 9,4 miliarda dolarów, a zdjęcia satelitarne wskazują na uszkodzenia około 228 obiektów.

Konflikt pociągnął za sobą także ofiary śmiertelne i rannych. Po stronie amerykańskiej życie straciło trzynastu żołnierzy, a około 400 zostało rannych; strona irańska zgłosiła 1700 ofiar cywilnych. Analitycy CSIS szacują, że sama opieka medyczna i świadczenia dla rannych weteranów mogą kosztować rocznie około 400 milionów dolarów, przypominając przy tym, że około 37 procent weteranów wojny w Zatoce Perskiej z 1991 roku otrzymuje dożywotnie świadczenia inwalidzkie. W marcu doszło też do pożaru na lotniskowcu USS Gerald R. Ford na Morzu Czerwonym, w wyniku którego – jak podał raport Harvard Kennedy School – około 600 marynarzy zostało narażonych na wdychanie bardzo szkodliwego dymu.
Odczuwalny koszt dla gospodarstw domowych
Wojna odbija się także na portfelach zwykłych Amerykanów, głównie za sprawą wyższych cen paliwa i żywności, powiązanych z napięciami wokół Cieśniny Ormuz oraz wzrostem światowych cen ropy.
Departament Obrony, odpowiadający za 80–90 procent zużycia paliwa w administracji federalnej, szczególnie odczuwa te podwyżki w lotnictwie i marynarce wojennej. Według analizy Costs of War prowadzonej przez Uniwersytet Browna, od początku wojny do połowy maja Amerykanie wydali na dodatkowe koszty paliwa ponad 40 miliardów dolarów, czyli około 300 dolarów na gospodarstwo domowe ponad to, co płacili w lutym. Inni analitycy szacują, że łączny koszt ekonomiczny wojny – uwzględniający też droższą żywność – sięga nawet 1000 dolarów na gospodarstwo domowe.
Jeżeli konflikt będzie się przedłużał, zarówno finansowy, jak i ludzki rachunek wojny będzie nadal rósł. Historia ostatnich miesięcy pokazuje bowiem, że kolejne oficjalne szacunki niemal za każdym razem okazywały się zbyt optymistyczne, a ostateczny koszt konfliktu może ponownie przekroczyć dzisiejsze prognozy.
źródła: csmonitor, Center for Strategic and International Studies, Congressional Research Service, Brown University – Costs of War Project, Depart. Obrony USA