----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Z badań opublikowanych w ubiegłym tygodniu w czasopiśmie JAMA Open Network wynika, że ilość masowych strzelanin wzrosła w czasie pandemii koronawirusa, a nawet podwoiła się w lipcu 2020 w porównaniu z rokiem poprzednim.

Autorzy raportu skupili się na danych z Gun Violence Archive z okresu od kwietnia 2020 do lipca 2021 roku związanych z masowymi strzelaninami, czyli takimi, w których co najmniej cztery osoby zostały ranne lub zginęły, nie licząc napastnika.

W tym 15-miesięcznym okresie w Stanach Zjednoczonych odnotowano o 343 masowe strzelaniny, 217 zabitych i 1,498 rannych więcej niż oczekiwano.

Do wzrostu liczby masowych strzelanin doszło po maju 2020 – w porównaniu do trendów z poprzednich lat. W lipcu 2020 roku odnotowano 88 takich strzelanin – w lipcu 2019 doszło do 42, a w 2018 do 45.

Miejskie wydziały policji również zgłaszają wzrost przemocy z użyciem broni podczas pandemii. W Chicago liczba strzelanin wzrosła w tym roku o 64% w porównaniu z tym samym okresem dwa lata temu.

Według Gun Violence Archives w ubiegłym roku w całym kraju miało miejsce 611 masowych strzelanin, w porównaniu z 417 rok wcześniej. W tym roku już odnotowano 498 masowych strzelanin, do tej pory 34 we wrześniu.

Wzrost liczby masowych strzelanin podczas pandemii zaobserwowano w 882 miastach uwzględnionych w danych, ale miasta zarówno z niskimi i wysokimi liczbami masowymi strzelaninami przed pandemią – w przeciwieństwie do miast ze środka listy – najbardziej przyczyniły się do ogólnego wzrostu liczby ofiar śmiertelnych.

Jak zauważają naukowcy, duży wzrost liczby masowych strzelanin podczas pandemii jest zgodny z poglądem, że na przemoc mogą mieć wpływ czynniki społeczne i ekonomiczne.

jm