Z nadzieją na powrót do normalności
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

Udostępnij swoim znajomym:

Zagrożenie pandemią wirusa Covid-19 spowodowało konieczność zamknięcia polskich szkół sobotnich. To zmusiło setki polonijnych pedagogów do zrezygnowania z klasycznego realizowania zajęć szkolnych i przestawienia się na prowadzenie nauki drogą online. O tym, że jest to spore wyzwanie, najlepiej świadczy fakt, że w aglomeracji chicagowskiej istnieje ponad 50 placówek szkolnych, w których pracuje ponad 1,000 nauczycieli czuwających nad przekazywaniem wiedzy około 17 tysiącom uczniów od klas przedszkolnych do licealnych włącznie. W 36 szkołach trwają przygotowania do egzaminów maturalnych. W zaistniałej sytuacji uczyć muszą się już nie tylko uczniowie, ale także rodzice i nauczyciele. Zadania z pewnością nie ułatwia posiadana baza sprzętowa. Nie wszyscy dysponują odpowiednio „szybkim” Internetem, komputerami wyposażonymi w odpowiednie oprogramowanie i zasobem wiedzy niezbędnej do wykorzystania tych narzędzi.

Z myślą o pedagogach, którzy muszą poradzić sobie z przekazywaniem wiedzy w tej nowej sytuacji, działające w Chicago Zrzeszenie Nauczycieli Polskich zorganizowało cykl szkoleń dla lepszego poznania programów ułatwiających prowadzenie zajęć i kontaktu z młodzieżą drogą internetową. Pierwsza dwudniowa konferencja przeznaczona była dla reprezentantów poszczególnych placówek. W planach na najbliższy okres są jeszcze dwutygodniowe warsztaty. Dla prezesa ZNP, Tadeusza Młynka, który jednocześnie kieruje szkołą im. Małgorzaty Marii w Algonquin są to nowe wyzwania, którym Zrzeszenie i całe grono pedagogiczne stara się stawić czoła.

„Jest to nowa sytuacja dla nas wszystkich, z którą do tej pory się nie spotykaliśmy. Co prawda niektóre szkoły próbowały wcześniej stosować metodę nauki online, ale były to sporadyczne i okazjonalne przypadki. Wszystkie placówki szkolne, a mamy ich w aglomeracji chicagowskiej ponad 50, muszą realizować założony program dydaktyczny. Na skutek pandemii zaistniała konieczność prowadzenia nauki za pośrednictwem Internetu. Wiadomo jednak, że nie wszyscy są przygotowani do tej formy prowadzenia nauki. Zarówno od strony sprzętowej, jak i samej umiejętności korzystania z programów i aplikacji umożliwiających elektroniczny kontakt z uczniami. Dlatego jako Zrzeszenie korzystając ze wsparcia Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” zorganizowaliśmy kursy dla dyrektorów szkół, nauczycieli i wszystkich zainteresowanych poznaniem technik prowadzenia nauki za pomocą online. Dla wielu osób są to nowe narzędzia, które wiemy, że istnieją i trzeba je zastosować w pracy dydaktycznej, ale do tej pory jednak nie mieliśmy z nimi zbyt wiele do czynienia i stąd potrzeba takiego szkolenia. Mają one pomóc nauczycielom w odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób organizować lekcje, w jaki sposób przygotowywać zajęcia i dokonywać sprawdzenia wiadomości. Jest to troszeczkę skomplikowane, ale w dobie Internetu musimy nauczyć się korzystać z tych narzędzi. Wiadomo, że większość z nas nie jest informatykami i niekoniecznie musimy te wszystkie programy znać, stąd pilna potrzeba takich szkoleń” – powiedział prezes Tadeusz Młynek.

W tym konkretnym przypadku uczyć muszą się nie tylko uczniowie, ale także nauczyciele i rodzice, na których spada dodatkowy obowiązek dopilnowania dzieci w domu, aby realizowały założony program. O tym, jak system nauczania drogą internetową funkcjonuje w polonijnych placówkach szkolnych, o przygotowaniach do egzaminów maturalnych i niedogodnościach związanych z internetowym nauczaniem rozmawiałem z grupą dyrektorów szkół polonijnych.

Szkoła im. św. Ferdynanda

W kierowanej przez Halinę Żurawską szkole uczy się 746 dzieci i młodzieży w 34 klasach. Do egzaminu dojrzałości przygotowuje się 42 maturzystów. W szkole pracuje 42 nauczycieli łącznie z katechetami. To jedna z większych placówek sobotniego nauczania w Chicago.

„Nasi maturzyści mieli mieć ustny egzamin maturalny 21 marca. Ze względu na zaistniałą sytuacje ta matura się nie odbyła, a byli do niej bardzo dobrze przygotowani. Nauczycielki, które prowadzą te dwie klasy widziały już wcześniej napisane przez nich prace, ponieważ uczniowie muszą konsultować postępy prac w trakcie ich przygotowywania. W 90 procentach nauczyciele znają stan przygotowań. Jedynie pozostała ta ostatnia część egzaminu, czyli prezentacja i spotkanie ucznia z nauczycielem. Nie jesteśmy pewni, jak to do końca się odbędzie, ale jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, że nie będą mogli spotkać się z nauczycielami, to z pewnością dostaną oceny z tego, co do tej pory przygotowali” – zapewniła dyrektor Halina Żurawska, która podkreśliła, że tegoroczni maturzyści są szczególną grupą uczniów w jej szkole. Maturzyści byli współgospodarzami tegorocznej studniówki, na której zatańczyli otwierającego bal poloneza. Wypadli fantastycznie.

Szkoła im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Kierowana przez Ewę Koch szkoła mieszcząca się przy parafii pw. św. Jacka istnieje od 35 lat. Ze względu na postępujący proces wewnętrznej migracji mieszkańców i odpływu z Jackowa naszych rodaków do innych dzielnic, z roku na rok zmniejsza się też liczba uczniów uczęszczających na zajęcia. Obecnie należy do jednej z mniejszych placówek.

„W naszej szkole od samego początku, czyli od momentu, kiedy po raz pierwszy nie odbyły się zajęcia, a było to 14 marca, rozpoczęliśmy nauczanie na odległość. Nauczyciele przekazują uczniom i rodzicom informacje na temat materiału, który uczniowie powinni przeczytać i obejrzeć. To są bardzo różne formy nauczania. Nie tylko za pomocą książki podręcznika i ćwiczeń, które dzieci posiadają, ale również mają nauczyć się wiersza, obejrzeć film, który jest dostępny na YouTube czy innych przekaźnikach.

W najmłodszych klasach wygląda to super, ponieważ pani spotyka się z dziećmi online, a dzieci mają tornistry na plecach. Wybierają się do szkoły o odpowiedniej porze. Kochają swoją polską szkołę, gdzie jest wesoło, miło, przyjaźnie dużo ciekawych zajęć. Strasznie przeżywają, że nie mogą się spotkać.

Najbardziej obawiamy się jednak o naszych maturzystów, bo jak zapewne większość z państwa wie, polonijne szkoły mają wspaniałą tradycję organizacji matur oraz mszy kończącej naukę w polskiej szkole. Na tej mszy maturzyści nie tylko dziękują za fakt jej ukończenia, ale również otrzymują pamiątkowe dyplomy z Konsulatu Generalnego RP i Zrzeszenia Nauczycieli Polskich. Niestety, w tym roku najprawdopodobniej, tak na 99 procent, nie będzie mogła się ona odbyć w planowanym na połowę maja terminie. Mamy nadzieję, że pandemia zostanie opanowana, i że tę mszę będziemy mogli zorganizować zaraz po rozpoczęciu roku szkolnego i po raz kolejny spotkać się z maturzystami, wręczyć im dyplomy i się z nimi pożegnać” – powiedziała dyrektor Ewa Koch.

Szkoła im. Tadeusza Kościuszki

Na brak tradycyjnej formy przebiegu matur w tym roku, jako pozytywnego czynnika w kształtowaniu postaw życiowych młodych ludzi, wskazywała dyrektor szkoły im. Tadeusza Kościuszki Urszula Gawlik. Zorganizowanie samych egzaminów metodą wirtualną z pewnością nie będzie stanowiło problemu, ale sam fakt, że uczniowie nie będą mogli się spotkać i przeżyć tego klimatu przed egzaminem, kiedy ubrani w eleganckie stroje jeszcze przed wejściem na salę egzaminacyjną wymieniają się opiniami, uzupełniają i tak opanowaną już wiedzę, będzie pewnego rodzaju niedosytem. Cała otoczka tradycyjnego egzaminu sprawia, że ten klimat pozostaje w pamięci młodego człowieka na lata. Mankamentem pracy online jest także brak bezpośrednich relacji z uczniami oraz nienajlepsze przygotowanie polskich szkół do uczestnictwa w tej formie nauczania.

„Wszystko zmieniło się ogromnie. Przede wszystkim nie możemy się spotykać co sobotę z naszymi uczniami. Jak pierwszy tydzień był takim czymś nowym, że wszystko było fajnie i przyjemne, tak już w drugim było mniej radości, a w trzecim naprawdę zaczęliśmy już wszyscy za sobą bardzo, bardzo tęsknić. I to nie tylko my nauczyciele, ale również i dzieci.

Ten czas, który spędzamy w domu, jest takim czasem, który uświadamia nam wiele innych rzeczy, o których do tej pory w ogóle nie myśleliśmy, że coś takiego może się wydarzyć i my się w tym znajdziemy. Szkoły polskie nie są gotowe na taką sytuację, w której się znaleźliśmy. W amerykańskich szkołach dzieci pracują w systemie online. Nie jest to łatwa praca, ale ten kontakt z uczniem jest codziennie i bezpośrednio mogą pracować na różnych przedmiotach. W szkołach polskich niewiele jest takich placówek, które mają Google Classrom, na którym mogą pracować. Nasza praca ogranicza się do wysyłania zadań domowych, nakreślania krótkiego tematu, a potem prośba o to, żeby dzieci kontynuowały z ćwiczeń, czy z książki daną lekcję na tyle oczywiście, na ile dadzą sobie radę. Szczególnie młodsze dzieci mają z tym problem i rodzice musza im poświęcić więcej czasu”.

W szkole im. Mikołaja Kopernika

Kierująca szkołą w Niles Bernarda Redlińska w formie nauki drogą elektroniczną widzi możliwość do większego zaangażowania i współpracy w nauczaniu dzieci ich rodziców oraz szansy na opanowanie nowych technik nauczania przez nauczycieli.

„Rodzice odpowiedzieli bardzo pozytywnie na tę formę nauczania. Kontaktujemy się w soboty. Wielu nauczycieli korzysta z bezpośrednich form komunikacji jak zoom. Łączą się z całymi klasami, rozmawiają, tłumaczą zajęcia. Wysyłamy co tydzień informacje do rodziców z pracą domową. Nauczyciele są dostępni i odpowiadają na wszelkie pytania. Mamy też odzew z drugiej strony. Uczniowie widać, że pracują w domu. Otrzymujemy filmiki z nagranym czytaniem, nagranymi recytacjami wierszy, z wypełnionymi testami z ćwiczeń i podręczników. Duża w tym zasługa rodziców. Mamy odzew i za to jesteśmy bardzo wdzięczni. Na chwilę obecną większych problemów nie mamy. Była to też okazja dla nas, żeby zapewnić metody pracy i wprowadzić nowości do szkoły. Dla całej szkoły mamy założony Google Classrom i nauczyciele uczą się tej nowej platformy edukacyjnej. Korzystanie z niej ułatwia naukę i sprawia, że wszystko jest bardziej klarowne i uporządkowane”.

Matury w tej szkole rozpoczną się po Wielkanocy. Testy z historii zostaną przeprowadzone online. Również egzamin ustny zostanie przeprowadzony przez Internet. Każdy z uczniów będzie mógł opowiedzieć i przedstawić swoją pracę, a wspólna obecność nauczyciela i ucznia będzie zapewniona poprzez ekran komputera.

Szkoła liczy ponad 320 uczniów, którzy do tej pory uczyli się w dwudziestu klasach poczynając od poziomu przedszkolnego do liceum włącznie.

Rozprzestrzenianie się pandemii koronawirusa spowodowało konieczność przejścia na naukę z domu i nic nie zapowiada, żeby coś miało się zmienić w ciągu najbliższych kilku tygodni. Pandemia wymusza zmiany, które nie są wcale takie łatwe i proste. „Nauczyciel to jest taki zawód, który wymaga ciągłego pogłębiania wiedzy. Uczymy się zawsze, ale to zagrożenie spowodowało, że musimy poznawać i uczyć się nowych narzędzi pracy, którymi do tej pory nie posługiwaliśmy się. W związku z tym uczestniczymy w warsztatach prowadzonych oczywiście online i poznajemy nowe metody i sposoby przekazywania wiedzy. Uczymy się i wychodzi nam to na dobre” – powiedziała Renata Rudnicka, dyrektor szkoły im. Juliusza Słowackiego. Sprawdza się więc stare porzekadło, że na naukę nigdy nie jest za późno.

Na utrudnienia związane z nauczaniem drogą elektroniczną przynajmniej dla części nauczycieli i rodziców wskazywał kolejny mój rozmówca, wicedyrektor szkół im. Marii Konopnickiej i Jana Karskiego Marek Adamczyk.

„Zostaliśmy postawieni w takiej sytuacji, że od kilku tygodni nauczanie odbywa się tylko poprzez Internet. Jest to przynajmniej dla części naszych nauczycieli, uczniów i rodziców zupełnie nowa sytuacja. Jest to jednak teraz jedyna możliwość edukacji naszych podopiecznych. Niesie to sporo komplikacji i problemów. Nie wszyscy uczniowie, nie wszyscy rodzice, ale i nie wszyscy nauczyciele od początku potrafili sobie z tym poradzić. Z tygodnia na tydzień idzie nam coraz lepiej i chyba tak już będzie do końca roku szkolnego. Nasi maturzyści są trochę poddenerwowani. W tej chwili czekamy na decyzję chicagowskiej archidiecezji, co dalej z otwarciem szkół. Przygotowujemy się do matur, ale kiedy się one odbędą, nikt nie jest w stanie dokładnie powiedzieć. Rok szkolny musimy zakończyć w połowie maja bazując na Internecie, ale cały czas mamy nadzieję na powrót do normalności”.

Z tą nadzieją w sercach wszyscy wchodzimy w okres świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Za naszym pośrednictwem moi rozmówcy pragną przekazać swoim uczniom i ich rodzicom życzenia zdrowych i pogodnych świąt z nadzieją na powrót do normalności.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak