----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W sobotę mięło 20 lat od tragicznych zamachów na wieże World Trade Center w Nowym Jorku. W wyniku ataku grupy terrorystów A-Kaidy życie straciło niemal trzy tysiące osób. Byli to ludzie przypadkowi – jedni w WTC pracowali, inny przyszli tylko na chwilę ze względu na obowiązki służbowe. Ginęli w kłębach duszącego dymu palonej konstrukcji i paliwa lotniczego. Wśród ofiar było ośmioro Polaków:  Maria Jakubiak, Norbert Szurkowski, Łukasz Milewski, Jan Maciejewski, Anna DeBin, Dorota Kopiczko, Józef Piskadło i Gina Sztejnberg. Poniżej przybliżamy sylwetki każdej z ofiar.

Maria Jakubiak (1961-2001)

Pochodziła  z miejscowości Błota pod Brzegiem Opolskim, a do Nowego Jorku przyjechała wrazz mężem i dziećmi. Podobnie jak Gina i Dorota pracowała w Marsh & McLennan – była księgową. Jej biuro znajdowało się na 93. piętrze – w strefie uderzenia maszyny. Dziennikarz Onetu w swojej książce przypomina, że Maria Jakubiak życie w WTC mogła stracić kilka tygodni wcześniej. Była w środku spadającej windy w jednej z wież. Windy, która cudem się zatrzymała. Do tego zdarzenia doszło w sierpniu 2001 roku.

Norbert Szurkowski (1970-2001)

Zawodowo był pracownikiem firmy remontowo – budowlanej. Prywatnie synem słynnego polskiego kolarza Ryszarda Szurkowskiego. 11 września miał zlecenie do wykonania, pech chciał, że właśnie w WTC. Osierocił czteroletnią córkę, a jego żona w momencie ataku była w czwartym tygodniu drugiej ciąży. Młodsza córka Szurkowskiego juniora, Claudia, ma dzisiaj 19 lat.

Łukasz Milewski (1979-2001)

Student z Białegostoku, który w okresie wakacyjnym chciał sobie dorobić w Stanach Zjednoczonych. Pracował w kafeterii na 101. piętrze wieży północnej World Trade Center. Pracę zaczął o ósmej rano, kilkadziesiąt minut przez uderzeniem samolotu.

Jan Maciejewski (1964-2001)

Pochodził ze Zduńskiej Woli. W Nowym Jorku pracował jako kelner w prestiżowej restauracji "Windows on the World" na 107. piętrze wieży. Tego dnia miało go nie być w pracy, ale o przyjście poprosiło go szefostwo ze względu na szykującą się większą imprezę. Jan Maciejewski jako ofiara ataków na WTC przewija się w publikacjach bardzo często, ze względu na SMS-a wysłanego do żony na chwilę przed zawaleniem się północnej wieży – „Czekamy na ewakuację. Kocham cię”.

Anna Pietkiewicz – DeBin (1971-2001)

Pochodziła z Ełku, a do Stanów Zjednoczonych przyleciała z rodzicami w wieku 14 lat. Pracowała w dziale prawnym firmy maklerskiej Cantor Fitzgerald w północnej wieży. W momencie ataku była na sto czwartym piętrze, co uniemożliwiło ucieczkę. Jej siostra Joanna w innym budynku oglądała dramatyczne sceny z wież World Trade Center – siostra zmarła niemal na jej oczach.

Dorota Kopiczko (1975-2001)

Pochodziła z Augustowa na Podlasiu. W momencie ataku miała 26 lat. Pracowała w tej samej firmie co Gina Sztejnberg, ale tego dnia miało jej nie być w pracy. Zdecydowała się przyjść, bo miała zaległości projektowe.

„Próbowałam dodzwonić się do Doroty. Za pierwszym razem w jej komórce był sygnał oczekiwania na połączenie. Cały czas miałam nadzieję, że może akurat nie mogła odebrać telefonu. Córka była osobą wysportowaną. Byłam przekonana, że sobie poradzi, a nawet pomoże innym. Za drugim razem była już tylko głucha cisza…” – mówiła jej mama, pani Bogusława Kopiczko. Cytat to fragment książki dziennikarza Onetu Kamila Tureckiego pt. "Przerwane milczenie. Na gruzach World Trade Center. Polskie historie".

Joseph Piskadło (1953-2001)

Był rzemieślnikiem – stolarzem z polskiego Żagania w lubuskiem. Na 107. piętrze wieży południowej wykonywał powierzone zlecenie. Wielu rekonstruktorów twierdzi, że Piskadło zachował zimną krew, mimo nieudanej akcji ewakuacyjnej. Przeżył już jeden zamach w WTC – ten z 26 lutego 1993 roku, kiedy pozostawiona przez terrorystów ciężarówka wypełniona materiałami wybuchowymi eksplodowała na podziemnym parkingu. Szczęścia zabrakło w 2001 roku. Zostawił żonę i trójkę dzieci.

Gina Sztejnberg (1949-2001)

Urodziła się we Wrocławiu. Pracowała jako konsultant tworzenia baz danych na 96. piętrze wieży – była zatrudniona w firmie Marsh&McLennan. To na tej wysokości w wieżę uderzył samolot, co uniemożliwiło ewakuację. Zostawiła dzieci i męża, a dwa lata przed tragedią po raz pierwszy od wyprowadzki do USA pojechała z córkami do Wrocławia, by pokazać swoje rodzinne miasto. Po raz ostatni.

W pierwszą rocznicę ataku na WTC w Parku Skaryszewskim w Warszawie został uroczyście odsłonięty pomnik upamiętniający polskie ofiary ataku na World Trade Center.