Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Zadłużenie czterech funduszy emerytalnych, z który wypłacane są świadczenia chicagowskich policjantów, strażaków i innych pracowników miejskich, wzrosło o 7 miliardów dolarów od 2015 roku. 

Rekordowo wysoki wzrost podatku od nieruchomości, nowy podatek od usług wodno-kanalizacyjnych, wyższa opłata za połączenia centrum alarmowego 911 - seria podwyżek wprowadzona przez byłego burmistrza Rahma Emanuela była bolesna dla mieszkańców.

Emanuel obiecał, że dodatkowe wpływy do budżetu będą częścią planu, który wyprowadzi zadłużone fundusze emerytalne pracowników miejskich na „ścieżkę do wypłacalności”. Tymczasem po czterech latach sytuacja jest w rzeczywistości jeszcze gorsza.

Kiedy Emanuel przeforsował podwyżki, brakowało około 23 miliardów dolarów w funduszach emerytalnych pracowników miejskich, by były wypłacalne. Obecnie suma ta szacowana jest na 30 miliardów - wynika z analizy przeprowadzonej przez dziennik “Chicago Tribune”.

Istnieją trzy główne powody, dla których różnica powiększyła się o prawie 7 mld. dol. Zdecydowanie największy wpływ miało to, że osoby zarządzające czterema funduszami emerytalnymi zmieniły swoje założenia ekonomiczne. Zmniejszono kwotę, którą spodziewano się zarobić, inwestując pieniądze, a zarazem wydłużono możliwy okres pobierania świadczeń przez emerytów.

Po drugie, chociaż miasto przekazywało aż 822 mln dol. rocznie z nowych podatków na emerytury, a także wzrósł udział wkładu pracowników, to wciąż nie wystarczało to na pokrycie kosztów odpraw emerytalnych. Emanuel powiedział, że podniesienie kolejnych podatków w tym czasie mogłoby zaszkodzić gospodarce miasta.

Po trzecie, inwestycje funduszy emerytalnych nie osiągnęły oczekiwanej stopy zwrotu w ostatnich latach.

„Fundusze emerytalne (chicagowskie) są najsłabiej finansowane wśród największych miast Stanów Zjednoczonych” - ogłosiła agencja ratingowa Standard & Poor's we wrześniu. Roczne składki na spłatę zadłużenia emerytalnego w miastach takich jak Chicago utrudniają wydawanie pieniędzy na „usługi priorytetowe i inwestycje infrastrukturalne” - stwierdzono w raporcie.

Radni 28 października 2015 r. zatwierdzili budżet Rahma Emanuela z podwyżką podatku od nieruchomości, która rocznie miała przynieść 543 miliony dolarów.

Największy wzrost składek emerytalnych ciągu najbliższych czterech lat będzie na pewno stanowić ogromne wyzwanie dla miasta. Zgodnie z prognozami administracji miasto będzie musiało przeznaczać dodatkowe 989 mln dol. rocznie na emerytury. Jeśli nastąpi pogorszenie koniunktury gospodarczej, które wpływa na inwestycje emerytalne, suma ta może wzrosnąć jeszcze bardziej.

Jest to „najbardziej paląca kwestia fiskalna, z którą musi zmierzyć się Chicago” - podała w raporcie z marca grupa pozarządowa ds. nadzoru budżetowego Federacji Obywatelskiej.

Sposób, w jaki burmistrz Lori Lightfoot załatwi sprawę funduszy emerytalnych, a także podwyżek płac pracowników miejskich w przyszłym roku, może mieć znaczący wpływ na podatników. Podczas gdy planowane kasyno w Chicago i pomoc stanowych władz w Springfield mogą rozwiązać część problemu, dalsze podwyżki podatków i dodatkowe pożyczki są również możliwe.

Przez dziesięciolecia były burmistrz Richard M. Daley i jego poprzednicy nie wpłacali wystarczających środków, aby zapobiec pogłębiającemu się zadłużeniu funduszy emerytalnych pracowników miejskich. To pozwoliło im utrzymać usługi miejskie bez niepopularnych politycznie podwyżek podatków, ale taka bierność bardziej osłabiła fundusz świadczeń emerytalnych pracowników. Recesja spowodowała również, że fundusze straciły pieniądze na swoich inwestycjach.

Do czasu objęcia urzędu przez Emanuela w 2011 r. wszystkie cztery fundusze emerytalne znajdowały się na drodze do wyczerpania środków już w 2030 r.

Po uzyskaniu pomocy od Springfield podczas kadencji Emanuela, przez pierwsze pięć lat miasto wpłacało więcej, ale nie wystarczyło to, aby zapobiec wzrostowi zadłużenia.

Największy wzrost kosztów wpłat ma nastąpić w latach 2020-2023, kiedy przewiduje się, że wkład miasta w cztery fundusze wzrośnie z około 1.3 miliarda do prawie 2.3 miliarda dol. rocznie. Wzrost rozpocznie się w przyszłym roku, kiedy spodziewane jest zwiększenie płatności na fundusz emerytalny policji i straży pożarnej o 281.2 mln dol. W przypadku pozostałych dwóch funduszów płatności wzrosną w 2022 r., kiedy to miasto będzie potrzebowało dodatkowych 370 mln dol. rocznie na pokrycie wpłat.

Burmistrz Lightfoot jeszcze nie powiedziała, w jaki sposób zbierze pieniądze, jakie miasto ma przeznaczyć na fundusze emerytalne.

Podczas niedawnej konferencji inwestorów Lightfoot zauważyła, że podwyżka podatków od nieruchomości jest „największym” dostępnym narzędziem w zakresie zwiększania przychodów. Dodała, że ta opcja pozostaje otwarta. Ma również świadomość, że nie jest to popularne rozwiązanie.

„Powiem wam co usłyszałam od ludzi w całym mieście: będą tolerować prawie każdy inny podatek, ale nie chcą, aby podnoszono im podatek od nieruchomości” - powiedziała Lightfoot.

Dwa inne główne pomysły na rozwiązanie problemów finansowania emerytur miejskich: to kasyno w Chicago i dalsze pożyczki.

Ustawodawcy w Springfield i gubernator J.B. Pritzker wyrazili zgodę na budowę pierwszego na terenie naszego miasta kasyna w ramach ogromnej ekspansji hazardu w Illinois, a część wpływów ma być przeznaczona na wpłaty na fundusze emerytalne policjantów i strażaków.

Z raportu opublikowanego w sierpniu wynikało jednak, że stawki podatkowe ustalone przez stan są zbyt wysokie, aby przyciągnąć inwestora. Skłonienie ustawodawców do zmiany stawki będzie trudne z politycznego punktu widzenia.

Innym pomysłem są obligacje emerytalne. Mechanizm zakłada pożyczanie pieniędzy i wpłacanie ich na fundusze emerytalne, które następnie inwestują. Jest to opłacalne, kiedy zwrot z inwestycji przewyższa koszty spłaty pożyczonych pieniędzy.

Lightfoot nie wykluczyła takiego rozwiązania, ale odrzuciła pomysł ogromnej emisji obligacji o wartości 10 miliardów dol., która pojawiła się za administracji Emanuela.

Federacja Obywatelska nazwała ten pomysł „ryzykownym”, ponieważ jeśli zarobki z inwestycji emerytalnych nie nadążą za odsetkami od długu z obligacji, miasto może być jeszcze bardziej zadłużone.

JT

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location