----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W ostatnich miesiącach, kiedy gospodarka znacznie odżyła, Amerykanie masowo zaczęli odchodzić z pracy. Ponad 3.6 miliona osób zrezygnowało z niej w kwietniu, maju i czerwcu - wynika z danych Bureau of Labor Statistics. Obecnie liczba wolnych stanowisk przewyższa liczbę dostępnych pracowników, a pracodawcy desperacko próbują obsadzić wolne wakaty, podnosząc płace i oferując kandydatom dodatkowe benefity. Amerykanie mają obecnie znacznie więcej oszczędności niż przed pandemią, częściowo dzięki czekom stymulacyjnym, zasiłkom dla bezrobotnych oraz przerwom w spłacaniu federalnych kredytów studenckich.

Masowe rezygnacje

Eksperci ostrzegają, że zjawisko to może doprowadzić do katastrofy. 942 tys. bezrobotnych, którzy zostali zwolnieni bądź odeszli z pracy w czerwcu, do tej pory nie podjęło jeszcze nowego zatrudnienia. Może czekają, aż pojawi się coś lepszego lub wcale nie szukają nowego zajęcia wybierając czas wolny, by zregenerować siły po pandemii lub zrealizować długo skrywane marzenia. Jednak dla milenialsów, największego pokolenia w historii Ameryki, nawet krótki okres bezrobocia może znacznie spotęgować finansowe problemy. Niewątpliwy wpływ na ich skomplikowaną sytuację finansową ma niedawny kryzys z 2008 roku, w którym to właśnie znakomita część milenialsów rozpoczynała swoje kariery zawodowe. Kryzys finansowy zapoczątkował ponad dekadę stagnacji płac, co utrudniło młodym pracownikom spłatę ogromnych długów za studia i odkładanie pieniędzy na gorsze czasy.

Mimo że milenialsi w ciągu ostatnich pięciu lat zaczęli odrabiać część strat, są nadal o 11 proc. mniej zamożni niż poprzednie pokolenia w ich wieku. A ci, którzy teraz rezygnują z pracy, nie mając planu B, mogą stracić jeszcze więcej. Nie mając stałych dochodów będą zmuszeni żyć z oszczędności, a jak pokazuje ostatnie badanie przeprowadzone przez Bank of America, prawie połowa z nich nie oszczędza. Należy również wziąć po uwagę fakt, że nawet w obecnej sytuacji rynkowej nowa praca może nie pojawić się tak szybko, jak tego oczekują. Poszukiwania zwykle trwają około 5 miesięcy, a jak informuje FlexJobs, prawie połowa bezrobotnych jest sfrustrowana, gdyż nie może znaleźć niczego, co ich zadowoli.

Odchodzą bez planu

„Zdecydowanie namawiałbym, by nie odchodzić z pracy, jeśli powodem nie jest rozpoczęcie edukacji czy odejście na emeryturę – przestrzega Mark Hamrick, starszy analityk ekonomiczny w Bankrate. Jak podkreślają eksperci niektórzy milenialsi mogą znaleźć się w jeszcze gorszej sytuacji niż przed Wielka Rezygnacją. "Widzimy, że są zmęczeni, gdyż długo zmagali się z niestabilnością finansową" - ocenia Cait Howerton, doradca finansowy w Facet Wealth. "Są zmęczeni pracą, która nie jest ich pasją lub nie jest zgodna z wykształceniem. Odchodzą z pracy bez planu”. Oczywiście, jest wiele sytuacji, w których odejście z pracy bez planu awaryjnego jest jedyną słuszną opcją. Zwłaszcza, kiedy w grę wchodzą takie czynniki jak toksyczne środowisko pracy, które może poważnie szkodzić naszemu samopoczuciu psychicznemu i emocjonalnemu.

Jaki jest więc właściwy sposób na rezygnację pracy w tych niespokojnych czasach? Eric Roberge, doradca finansowy, który współpracuje z milenialsami, uważa, że potrzebne są tak naprawdę 3 plany. "Potrzebujesz planu A, który jest idealną wersją" - powiedział. "I potrzebujesz planu B, oraz planu awaryjnego dla planu B".

Grzech główny: nie oszczędzamy

Głównym z problemów, z jakimi borykają się obecnie osoby poszukujące pracy, jest brak wystarczających oszczędności, aby móc przetrwać długie poszukiwanie. Według sondażu przeprowadzonego przez Personal Capital i Harris Poll, 22% Amerykanów nie byłoby w stanie przetrwać jednego miesiąca bez regularnych dochodów. A prawie 60% nie przeżyłoby trzech miesięcy bez wypłaty. W przypadku milenialsów sytuacja jest jeszcze gorsza - według raportu Bank of America, ponad siedem na dziesięć osób ma długi, w tym kredyt na samochód i dom, niespłacone karty kredytowe oraz pożyczki za studia. Brak płynności finansowej może spowodować u nich ogromne zaległości, a w rezultacie kosmiczne długi.

Brak pracy wiąże się nie tylko z utratą płynności finansowej, często oznacza rezygnację z przystępnego cenowo ubezpieczenia zdrowotnego i na życie czy też ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy, oraz dodatku pracodawcy do składek emerytalnych. "Gdy odchodzimy z pracy te wszystkie rzeczy musimy mieć pokryte" - zaznaczają doradcy finansowi. "Nie daj Boże, w między czasie wydarzy się jakiś wypadek losowy i doprowadzi do większych problemów finansowych”

I Quit Job Motivation Aspiration Concept

To dopiero początek

Obecnie wielu milenialsów odchodzi z pracy z założeniem, że czeka na nich coś lepszego. Sondaż przeprowadzony przez Bankrate pod koniec lipca pokazuje, że ponad połowa Amerykanów zatrudnionych na etacie - w tym duża liczba urodzonych po 80. roku - planuje w nadchodzącym roku szukać nowego zajęcia. Wszystko wskazuje na to, że masowe rezygnacje dopiero się zaczynają.

na podst. Business Insider
al